Facebook Google+ Twitter

Eksperci z USA kwestionują raport MAK i komisji Millera

Amerykańscy profesorowie Wiesław Binienda i Kazimierz Nowaczyk, współpracujący z parlamentarnym zespołem Antoniego Macierewicza, na wideokonferencji przedstawili własną wersję przyczyn katastrofy smoleńskiej, a raportom MAK i komisji Millera zarzucili fałszerstwo.

 / Fot. prezydent.plW zwołanej przez Antoniego Macierewicza wideokonferencji uczestniczyli parlamentarzyści, rodziny ofiar i dziennikarze. Podczas niej amerykańscy eksperci przedstawili swoja wersję przyczyn tragedii.
Według Biniendy i Nowaczyka raport MAK oraz komisji Millera zawiera wiele błędów i fałszerstw. Według naukowców jedną z niewyjaśnionych spraw jest przemieszczenie lewego statecznika samolotu, które jest widoczne na zdjęciach satelitarnych.

Według profesorów nieprawdą jest też stwierdzenie o zderzeniu z brzozą. Uważają oni, że ze wskazań komputera pokładowego wynika, iż w chwili rzekomego zderzenia z drzewem, Tupolew znajdował się 14 m nad brzozą. Profesor Nowaczyk dowodzi na podstawie obliczeń, że jeszcze 0,5 sekundy po czasie katastrofy stwierdzonym przez MAK, samolot poruszał się z prędkością 270 km/godz. Za absurd uważa też tezę komisji Millera, że kadłub samolotu unosił się po zderzeniu i po obróceniu się.

Profesor Binienda dowodzi z kolei, że nawet po zderzeniu z brzozą, skrzydło samolotu powinno je przeciąć, nie ulegając uszkodzeniu. Poparł go, obecny na konferencji prof. Marek Czachor z Politechniki Gdańskiej, który stwierdził że skrzydło po zderzeniu powinno być uszkodzone w przedniej jego, najbardziej delikatnej części, a nie jest. Według niego oznacza to "coś dziwnego" - informuje rmf24.pl.

Antoni Macierewicz wyraził ubolewanie, że w wideokonferencji nie było nikogo z prokuratury wojskowej, ale zapewnił, że wszystkie przedstawione materiały zostaną jej przekazane. Powtórzył też, że ekspertyzy potwierdziły fakt, iż gen. Błasik nie wywierał presji na załogę i najprawdopodobniej w ogóle nie był w kabinie pilotów. Przekonywał też uczestników konferencji, że ekspertyza Instytutu Sehna nie odczytała odgłosu uderzenia samolotu w brzozę.
http://www.rmf24.pl/fakty/news-eksperci-z-usa-kontra-ustalenia-komisji-mak-i-millera,nId,430881

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

puchacz
  • puchacz
  • 25.01.2012 16:47

prawda jest ze tytuł profesora w USA nic nie znaczy i nie ma nic wspólnego z tym tytułem np w polsce słowem to eksperci od siedmu boleści!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jacek
  • Jacek
  • 25.01.2012 11:56

Jacy eksperci ? od transportu samochodowego ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Roman Woźniak Dzisiaj 22:13
dziekuje za dobry wywód. Pomimo tego nie ma wyjasnienia, jakim cudem ten bardzo glosny dzwiek, ktoty zostal uslyszany poprzez dzwiek startujacego samolotu w wyciszonej kabinie, odczytany z orginalu, sluzacy jako jedyny fityczny dowod kolizji z brzoza i calej rekonstrukcji katastrofy, nagle teraz odczytany z tego samego orginalu jest nieslyszalny. Po prostu go nie ma. Nasuwa sie wiele pytan. Szczegolnie biorac pod uwage ze:
"..przywołał skargę podpisaną przez polskich ekspertów będących w Smoleńsku, która dotyczy pozbawienia ich możliwości dokonania oględzin brzozy i skrzydła, co wyklucza merytoryczność w opiniowaniu.
Profesor Czachor zwrócił się do prokuratury o udostępnienie wyników badań brzozy i skrzydła jako danych "niewrażliwych", których niedostępność uniemożliwia naukowe dociekanie."

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 24.01.2012 22:23

Właściwie to co ci wszyscy ludzie starają się udowodnić? Wiadomo,że na każdą katastrofę lotniczą składa się kilka błędów,usterek technicznych oraz niesprzyjających warunków atmosferycznych,nie mówiąc już tutaj o lotnisku wojskowym nie przystosowanym dla lądowania samolotów cywilnych oraz braku dodatkowego radaru. Leciał prezydent Polski. Zawsze powinien być dodatkowy radar wówczas gdy ląduje jakaś Głowa Państwa. Rosjanie go wstawili Putinowi a potem zabrali. Oficjalnie nie zaprosili naszego prezydenta do Katynia na uroczystości. Putin z Miedwiediewem Go nie lubili. Dlaczego strona polska nie wstawiła tam tego dodatkowego radaru z naszą obsługą,której informacjom o tym aby nie lądować nasz prezydent byłby z pewnością zaufał? Zaniedbania były z obu stron - rosyjskiej i polskiej w związku z przylotem owego tragicznego dnia prezydenta z małżonką oraz wielkiej ekipy rządowej. Błędów było bardzo dużo. Lotnisko w Smoleńsku miało już wcześniej kilkadziesiąt wypadków samolotów. Samoloty cywilne w ogóle nie powinny tam lądować,również z powodu częstych mgieł. Lądowali we mgle. Czy uprzedzono o tym niebezpieczeństwie prezydenta i całą delegację?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zadano pytanie - Czy jak sie skrzydlem walnie w drzewo z taka sila, zeby sie urwalo, natepuje to bezglosnie? Odp System Mars rejestruje mikrofonami odgłosy w kabinie załogi i tylko trochę kuchenki. Dla łatwiejszego odczytu zapisanych dźwięków, cześciowej eliminacji szumów od silników i innych, nawet strzału pistoletowego w kabinie pasażerskiej nie zauważy. Cały samolot jest świadomie wyciszany. Skrzydło doczepne oddalone jest od mikrofonu o ponad 20 m.
Zauważyć zderzenie mógł rejestrator MSRP bo on do tego służy. Na pewno nastąpiło przeciążenie i ono zostało zapisane.
Dla jasności sprawy nie zostałem dopuszczony do grona 33 osób z komisji Milera choć o to się starałem. Nalatałem wiele na pasżerskich samolotach i pracowałem na odczytach tzw czarnych skrzynek i myślę, że znam zagadnienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
wat
  • wat
  • 24.01.2012 22:12

Czy potrzeba było aż 1rok i 9 miesięcy żeby stwierdzić co stwierdzono??
A może czekano, żeby szczątki zgniły i nie były już dowodem, na obalenie- potwierdzenie hipotezy.
Czy raczej chodziło o to , żeby na końcu przystąpić do gry. Fair to to nie jest.
Ale politycznie rozegrane nieźle. Litewska szkoła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink Dzisiaj 21:10
Miroslaw Kraszewski Dzisiaj 20:09 Wciaz pozostaje do nierozwiazania zagadka nasuwajaca sie po obejrzeniu autentycznego filmu: Co robili na miejscu wypadku jacys panowie zanim tam dotarla straz pozarna i karetki pogotowiia?

Wink - "Przecież to się działo w mieście! Żyje w nim 300 000 ludzi."
=======================================
No wlasnie. Dobrze ze pan zrozumial. Wiec co oni tam robili? Przeciez cos mowili.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Roman Woźniak Dzisiaj 21:15
===========================
Zwracam sie do Pana jako eksperta z aeroklubu z konkretnym pytaniem: Czy jak sie skrzydlem walnie w drzewo z taka sila, zeby sie urwalo, natepuje to bezglosnie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
trąbka
  • trąbka
  • 24.01.2012 21:34

A w komisji Milera głupków nie widziałeś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink Dzisiaj 21:13
Czyli panowie z USA, którzy nie byli w Smoleńsku, nie zrobili zdjęć, nie oglądali niczego poza tym co dostępne w necie ale za to wyciągnęli daleko idące wnioski są oszustami.
========================================
Nie. Nie sa oszustami. Pozostajac przy przejrzystym przykladzie radiologa i ekspertyzy radiologicznej, oni sa ekspertami od radiografii, ktorzy maja mozliwosc wykazania, czy wynik badania przedstawiony w opisie radiologa jest zgodny z parametrami badania, ktore zostaly przedstawione w opisie radiologicznym.

Nie przesadzam, ze panowie z USA moga sie mylic. Ale skoro twierdzili ze samolot przelecial nad brzoza i dodatkowo okazalo sie ze nie bylo huku zderzenia, to ja osobiscie wierze w to, poniewaz mam do tego podstawy, ze raporty MAK i Millera to bajeczki.

Teraz nie ja lecz MAK i Miller powinni sie wypowiedziec jak to bylo z tym zderzeniem. Co najmniej z tym hukiem ktory byl, ale go nie bylo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.