Pozycja materiału w rankingach:
Amerykańscy profesorowie Wiesław Binienda i Kazimierz Nowaczyk, współpracujący z parlamentarnym zespołem Antoniego Macierewicza, na wideokonferencji przedstawili własną wersję przyczyn katastrofy smoleńskiej, a raportom MAK i komisji Millera zarzucili fałszerstwo.
W zwołanej przez Antoniego Macierewicza wideokonferencji uczestniczyli parlamentarzyści, rodziny ofiar i dziennikarze. Podczas niej amerykańscy eksperci przedstawili swoja wersję przyczyn tragedii.Zobacz także:
Artykuły
(436)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(3.73)
Miejscowość: Zamość | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
puchacz 25.01.2012 16:47
prawda jest ze tytuł profesora w USA nic nie znaczy i nie ma nic wspólnego z tym tytułem np w polsce słowem to eksperci od siedmu boleści!!
Miroslaw Kraszewski 24.01.2012 22:47
Roman Woźniak Dzisiaj 22:13
dziekuje za dobry wywód. Pomimo tego nie ma wyjasnienia, jakim cudem ten bardzo glosny dzwiek, ktoty zostal uslyszany poprzez dzwiek startujacego samolotu w wyciszonej kabinie, odczytany z orginalu, sluzacy jako jedyny fityczny dowod kolizji z brzoza i calej rekonstrukcji katastrofy, nagle teraz odczytany z tego samego orginalu jest nieslyszalny. Po prostu go nie ma. Nasuwa sie wiele pytan. Szczegolnie biorac pod uwage ze:
"..przywołał skargę podpisaną przez polskich ekspertów będących w Smoleńsku, która dotyczy pozbawienia ich możliwości dokonania oględzin brzozy i skrzydła, co wyklucza merytoryczność w opiniowaniu.
Profesor Czachor zwrócił się do prokuratury o udostępnienie wyników badań brzozy i skrzydła jako danych "niewrażliwych", których niedostępność uniemożliwia naukowe dociekanie."
Marta Dutkiewicz 24.01.2012 22:23
Właściwie to co ci wszyscy ludzie starają się udowodnić? Wiadomo,że na każdą katastrofę lotniczą składa się kilka błędów,usterek technicznych oraz niesprzyjających warunków atmosferycznych,nie mówiąc już tutaj o lotnisku wojskowym nie przystosowanym dla lądowania samolotów cywilnych oraz braku dodatkowego radaru. Leciał prezydent Polski. Zawsze powinien być dodatkowy radar wówczas gdy ląduje jakaś Głowa Państwa. Rosjanie go wstawili Putinowi a potem zabrali. Oficjalnie nie zaprosili naszego prezydenta do Katynia na uroczystości. Putin z Miedwiediewem Go nie lubili. Dlaczego strona polska nie wstawiła tam tego dodatkowego radaru z naszą obsługą,której informacjom o tym aby nie lądować nasz prezydent byłby z pewnością zaufał? Zaniedbania były z obu stron - rosyjskiej i polskiej w związku z przylotem owego tragicznego dnia prezydenta z małżonką oraz wielkiej ekipy rządowej. Błędów było bardzo dużo. Lotnisko w Smoleńsku miało już wcześniej kilkadziesiąt wypadków samolotów. Samoloty cywilne w ogóle nie powinny tam lądować,również z powodu częstych mgieł. Lądowali we mgle. Czy uprzedzono o tym niebezpieczeństwie prezydenta i całą delegację?
Roman Woźniak 24.01.2012 22:13
Zadano pytanie - Czy jak sie skrzydlem walnie w drzewo z taka sila, zeby sie urwalo, natepuje to bezglosnie? Odp System Mars rejestruje mikrofonami odgłosy w kabinie załogi i tylko trochę kuchenki. Dla łatwiejszego odczytu zapisanych dźwięków, cześciowej eliminacji szumów od silników i innych, nawet strzału pistoletowego w kabinie pasażerskiej nie zauważy. Cały samolot jest świadomie wyciszany. Skrzydło doczepne oddalone jest od mikrofonu o ponad 20 m.
Zauważyć zderzenie mógł rejestrator MSRP bo on do tego służy. Na pewno nastąpiło przeciążenie i ono zostało zapisane.
Dla jasności sprawy nie zostałem dopuszczony do grona 33 osób z komisji Milera choć o to się starałem. Nalatałem wiele na pasżerskich samolotach i pracowałem na odczytach tzw czarnych skrzynek i myślę, że znam zagadnienie.
wat 24.01.2012 22:12
Czy potrzeba było aż 1rok i 9 miesięcy żeby stwierdzić co stwierdzono??
A może czekano, żeby szczątki zgniły i nie były już dowodem, na obalenie- potwierdzenie hipotezy.
Czy raczej chodziło o to , żeby na końcu przystąpić do gry. Fair to to nie jest.
Ale politycznie rozegrane nieźle. Litewska szkoła.
Miroslaw Kraszewski 24.01.2012 21:41
Grzegorz Wink Dzisiaj 21:10
Miroslaw Kraszewski Dzisiaj 20:09 Wciaz pozostaje do nierozwiazania zagadka nasuwajaca sie po obejrzeniu autentycznego filmu: Co robili na miejscu wypadku jacys panowie zanim tam dotarla straz pozarna i karetki pogotowiia?
Wink - "Przecież to się działo w mieście! Żyje w nim 300 000 ludzi."
=======================================
No wlasnie. Dobrze ze pan zrozumial. Wiec co oni tam robili? Przeciez cos mowili.
Miroslaw Kraszewski 24.01.2012 21:36
Roman Woźniak Dzisiaj 21:15
===========================
Zwracam sie do Pana jako eksperta z aeroklubu z konkretnym pytaniem: Czy jak sie skrzydlem walnie w drzewo z taka sila, zeby sie urwalo, natepuje to bezglosnie?
Miroslaw Kraszewski 24.01.2012 21:34
Grzegorz Wink Dzisiaj 21:13
Czyli panowie z USA, którzy nie byli w Smoleńsku, nie zrobili zdjęć, nie oglądali niczego poza tym co dostępne w necie ale za to wyciągnęli daleko idące wnioski są oszustami.
========================================
Nie. Nie sa oszustami. Pozostajac przy przejrzystym przykladzie radiologa i ekspertyzy radiologicznej, oni sa ekspertami od radiografii, ktorzy maja mozliwosc wykazania, czy wynik badania przedstawiony w opisie radiologa jest zgodny z parametrami badania, ktore zostaly przedstawione w opisie radiologicznym.
Nie przesadzam, ze panowie z USA moga sie mylic. Ale skoro twierdzili ze samolot przelecial nad brzoza i dodatkowo okazalo sie ze nie bylo huku zderzenia, to ja osobiscie wierze w to, poniewaz mam do tego podstawy, ze raporty MAK i Millera to bajeczki.
Teraz nie ja lecz MAK i Miller powinni sie wypowiedziec jak to bylo z tym zderzeniem. Co najmniej z tym hukiem ktory byl, ale go nie bylo.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3449)