Facebook Google+ Twitter

Ekspert Macierewicza nie jest profesorem i nie ma pojęcia o brzozach?

"Pro­fe­sor fizyki pra­cu­jący w USA, eks­pert NASA" - tak przedstawia się Wiesława Biniendę opiniującego dla Zespołu Parlamentarnego Antoniego Macierewicza. Wiele wskazuje na to, że ekspertyza i jego status naukowy nie odpowiadają rzeczywistości.

 / Fot. PAP/Leszek SzymańskiW artykule w serwisie studioopinii.pl, Krzysztof Łoziński rozprawia się z teoriami zawartymi w ekspertyzie będącej podstawą oskarżeń o "zamach smoleński", a równocześnie dezawuuje kompetencje jej twórcy. Począwszy od prawa do bycia nazywanym "profesorem fizyki", przez wykazanie, że "ekspert NASA" to określenie nad wyraz, aż do udowodnienia niemerytoryczności "tego czegoś", co Antoni Macierewicz nazywa naukowym opracowaniem.

Wiesław Binienda nie jest fizykiem i nie jest profesorem. Nie ma nawet habilitacji.
Jako absolwent Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej jest inżynierem. Uzyskał też doktorat. Profesorem w USA jest każdy zatrudniony wykładowca wyższej uczelni. U nas "pani profesor" mówi się nauczycielce w liceum. Pra­cuje w Cole­gium of Engi­ne­ering (Szkole Inży­nier­skiej) Uni­ver­sity of Akron, w Akron w sta­nie Ohio. Jest dziekanem Wydziału Inżynierii Lądowej i Wodnej. Sama uczelnia gdyby ją umieścić dla porównania w polskim rankingu, jest taką "Politechniką w Głuchołazach" - gdyby tam była taka szkoła...

Wiesław Binienda nie jest ekspertem NASA. Uczestniczył w pracach dla NASA będąc członkiem wieloosobowego zespołu badającego wytrzymałość materiałów na zlecenie NASA, lecz jego rola nie była na tyle istotna, żeby jego nazwisko wyświetlało się w wyszukiwarce obsługującej tę instytucję...

Wiesław Binienda nie jest naukowcem. Naukowiec to ktoś posługujący się naukowymi metodami i szanujący naukowe standardy. Pan Binienda nie dysponując dokumentacją materiałowo-techniczną Tupolewa, nie mając danych co do konstrukcji i wytrzymałości prokuruje symulacje, których wartość merytoryczna nie jest nawet poglądowa. W opinii na temat brzozy pan Binienda twierdzi, że "brzoza to miękkie drzewo". Nie trzeba być profesorem fizyki, wystarczy być inżynierem budownictwa, by stwierdzić coś zgoła innego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (111):

Sortuj komentarze:

@ Magda Wieczorek
"Pani Agato- nie trochę rzetelności a wiele należałoby oczekiwać od autora tego tekstu."

Brak funkcji powiadamiania o komentarzach pod "starymi" materiałami powoduje, że dopiero teraz mogę się odnieść.
Pani Magdo, sympatie lub ich przeciwieństwa nie powinny wyłączać merytoryki.
"Wiele rzetelności" proszę oczekiwać od Krzysztofa Łozińskiego, ja tylko publikuję jego opinię.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.02.2013 16:27

Oczekiwanie rzetelności od autora, podającego informację, o której trąbiły wszystkie główne media w Polsce 8 miesięcy temu jest... zabawne.

No ale, czego się spodziewać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj , może by tak czasami czytać ze zrozumieniem !!!
Pan Binienda nie ma kwalifikacji i tyle . Wplątał się w politykę , nie jest samodzielny i unika rozmów w gronie ekspertów .
Potrzebny mu Maciarewicz do asekuracji ?
Punkt widzenia mam niezmiennie ten sam ale będę wdzięczna za przykłady ...siedzenia ...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Agato- nie trochę rzetelności a wiele należałoby oczekiwać od autora tego tekstu.Słuszne uwagi pana Kędzierskiego. Autor zapewne pogubił się w naukowym światku.
Ale najciekawszy jest komentarz pani Szychlińskiej- Temat ciągle aktualny prawdziwy.
Pod innymi tekstami na w/w temat były zgoła inne komentarze. Czyli punkt widzenia..........:)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat ciągle aktualny prawdziwy !
Znalazłam swoje 2 komentarze pod nickami . Miło było wrócić !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem, że wypowiadający się w tej kwesti profesorowie z AGH oraz PK w Warszawie to również "głuchołazkie" laiki...? Trochę rzetelności panie Arkadiuszu..

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Fizyk

Adresuj pytania i pytaj z sensem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Michał Kędzierski

"A parametryczna symulacja zderzenia skrzydła samolotu z brzozą, oparta o tygodniowe obliczenia komputerowe, to coś znacznie więcej niż stwierdzenie p. Łozińskiego, że "brzoza jest twarda". "

A opłynięcie świata i wykazanie, że Ziemia jest okrągła, to coś znacznie więcej, niż stwierdzenie, że ziemia jest płaska...:)
Co to znaczy "tygodniowe obliczenia komputerowe"?
Robione co tydzień
Robione przez tydzień
Sorry...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ekspert od katastrof lotniczych, Antoni Macierewicz nie jest profesorem, ale lubuje się w niektórych profesorach i szczyci się ich opiniami, zwłaszcza, gdy głoszą to, czego on oczekuje. Wynalazł, a raczej wytrząsł z rękawa dwóch takich wybitnych profesorów polskiego pochodzenia, którym nieznany, lecz wielki dorobek naukowy otworzył rzekomo drogę do pracy w NASA i teraz służą posłowi Macierewiczowi w każdej jego teorii zamachu na samolot z prezydentem na pokładzie. Gdy okazało się, że przynajmniej jeden z nich nie ma tytułu profesora, a żaden nie ma pracy w NASA - Antoni Macierewicz zamilkł. Otworzy się za jakiś czas, bo znajdzie dla swoich teorii nowego profesora, gdzieś w Australii, lub w buszu w Afryce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Arkadiusz Gębka: przecież Binienada jest profesorem w USA,a nie w Polsce, więc czepianie się habilitacji to zwykłe zawracanie głowy....

A parametryczna symulacja zderzenia skrzydła samolotu z brzozą, oparta o tygodniowe obliczenia komputerowe, to coś znacznie więcej niż stwierdzenie p. Łozińskiego, że "brzoza jest twarda". Tu mamy dane materiałowe i fizyczne, wzory i obliczenia, tam zwykłe gadanie człowieka, który fizyką zawodowo się nie zajmuje.

W październiku odbędzie się w Krakowie konferencja naukowa, podczas której symulacja prof. Biniendy zostanie przedyskutowana przez czołowych polskich fizyków z kilkunastu uczelni. I to będą miarodajne oceny, a nie czepianie się habilitacji jakby miała ona wpływ na wyniki badań;))) Konferencja odbędzie się mimo wyraźnie zadeklarowanego braku zainteresowania tym tematem ze strony rządu (ministerstwa nauki). Widać nasz rząd woli się opierać na komisjach, które głos generala Błasika zidentyfikowały (jak się okaząło błędnie) "naukową" metodą... głosowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.