Facebook Google+ Twitter

Eksperymenty łódzkiego Teatru Studyjnego

Wciąż niesłusznie kojarzony zaledwie z próbą teatru. Pachnie eksperymentem i przełamywaniem konwencji. Reprezentuje konfrontację młodości i doświadczenia. Relacja uczniowie - mistrzowie tworzy "Coś". Łódzki Teatr Studyjny.

Efekt noszący początkowo nazwę "Coś" powstawał przez niemal 4 lata. Faza wstępna to wrzucenie około dwudziestu osób do Laboratorium przy ulicy Targowej. Tam zajmowali się nimi specjaliści. Płacz, krzyk, zmęczenie, ciężka praca. Widz, "podziwiacz" obserwował fazę końcową, która rozgrywała się już w Laboratorium przy ulicy Kopernika 8. Zasiadał on wtedy na mało wygodnych krzesełkach i bardziej lub mniej świadomie stawał się częścią eksperymentu.

Co jest tegorocznym efektem końcowym? Mieszanka precyzyjnego ruchu scenicznego, żywe i świadome dialogi i teatr, który czerpie z życia.

Na tegoroczne spektakle dyplomowe czekałam niecierpliwie. W pamięci wciąż miałam zeszłoroczny "Longplay", "Letnisko. Improwizacje", czy też "Cztery" i pomyślałam, że - z całym szacunkiem do umiejętności aktorskich obecnych studentów- , ale nie są chyba w stanie przebić siły, która epatowała z tamtych przedstawień. Rocznik absolwentów 2009 porażał, dosłownie zniewalał.

Zasiadłam, obejrzałam eksperymenty studyjno-laboratoryjne 2010 i .... i "Plastelina" w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej sprawiła, że poczułam się jak na jakimś blokowisku w mieście. jakbym przysłuchiwała się życiu kilku osób. Potem przypomniały mi się słowa jednego aktora, który powiedział, że "Teatr powinien czerpać z życia, to ono ma być inspiracją". W "Plastelinie" powiało współczesnością, codziennością dobrze nam znaną. Role: Michała Jarosa (wcielił się w postać Maksa) i Oriany Soiki (dziewczyna i babcia) pokazały, że można jednak przebić siłę indywidualności 2009. Organizatorzy zgodnie spełnili zapowiedzi, że "To teatr myślany emocją, ciałem i wyobraźnią. I tym, co niewygodne, co człowieka co każe wierzyć, że świat pokazany w "Plastelinie" istnieje naprawdę. Tuż obok."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Chętnie zobaczyłabym te spektakle -ja również kocham teatr. W moim mieście Cieszynie od ładnych paru lat działa C.S.T. Bogusława Słupczyńskiego.W tym roku( po długiej poniewierce) doczekali się wreszcie swojego lokalu.W zasadzie jest to teatr
tak zwany alternatywny, poszukujący, ale genialny pod każdym względem.Nie odpuszczam żadnego ich spektaklu.
Pozdrawiam :)
beata kalińska

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.