Facebook Google+ Twitter

Eksplodował słoik z wiśniami - zamiast konfitur głęboka rana

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-07-21 16:46

To pierwszy taki przypadek odnotowany w łódzkim pogotowiu ratunkowym. Kobieta została ranna przy robieniu przetworów.

fot. Express Ilustrowany 53-letnia Teresa Górniak z łódzkiego Żabieńca o mało nie przypłaciła kalectwem gotowania weków z wiśniami. Jeden ze słoików wybuchł, a kawałki szkła wbiły się jej głęboko w czoło. Gdyby trafiły trochę niżej, mogłaby stracić oczy. Zakrwawioną kobietę córka szybko przywiozła na pogotowie, gdzie natychmiast zajął się nią chirurg.

- Stałam bokiem obok kociołka, w którym gotowało się dziesięć słoików z wiśniami - opowiada pani Teresa. - Nagle rozległ się potężny huk, z okien wyleciały szyby. Poczułam, że coś ostrego wbija mi się w głowę. To był potworny ból. Zobaczyłam krew, która spływała mi z czoła, zmieszana z sokiem z wiśni. Byłam przerażona. Myślałam, że to wybuch gazu. Przyłożyłam ręcznik do rany i wybiegłam z mieszkania, aby wezwać kogoś na pomoc.

Pracujący obok robotnicy zawiadomili o wypadku córkę poszkodowanej, która zaraz przyjechała i zabrała matkę do lekarza
- Kobieta ma głęboką ranę na czole - mówi dr Antoni Rapiejko, dyżurny chirurg pogotowia ratunkowego w Łodzi. - Na szczęście jednak nie doszło do uszkodzenia kości czaszki. Pacjentce trzeba było założyć kilka szwów i opatrunek. Zabieg został wykonany w znieczuleniu. Dostała również zastrzyk przeciwtężcowy.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.