Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa. Dwie minuty zadecydowały o zwycięstwie Legii

Mecz na Łazienkowskiej był przez większość czasu nudnym widowiskiem. Defensywnie grający Górnik wyprowadził jedną kontrę, po której zdobył swojego jedynego gola. Decydujące bramki padły w ostatnich dwóch minutach meczu.

 / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiZespoły przyjeżdżające na Łazienkowską grają defensywnie i starają się wyprowadzać groźne kontry. Było to również widać w potyczce Legii z Górnikiem. Śląski zespół stworzył sobie jedną okazję i ją wykorzystał. Zrobił to Daniel Sikorski w 53 minucie meczu. Wtedy to przez wiele minut Górnik utrzymywał swój wynik. Wierni kibice "wojskowych" doczekali się wymarzonego dla nich zakończenia. W 88 minucie, po dośrodkowaniu Kiełbowicza z rzutu wolnego, piłkę do siatki skierował Miroslav Radović. Zrobił to nie głową, nie nogą, a... barkiem. Podobna sytuacja powtórzyła się w 90 minucie meczu. Tym razem także dośrodkowywał Kiełbowicz, ale gola zdobył Bruno Mezenga. Zachował się podobnie jak w meczu z Lechem Poznań - strzelił decydującą bramkę w ostatnich minutach meczu.

Bramka dla gości padła po błędzie obrońcy Legii Jakuba Rzeźniczaka. Jego nieudany wślizg umożliwił Wodeckiemu wejście w pole karne i podanie piłki do Sikorskiego, który zakończył tą akcje bramką.

Legia zgotowała naprawdę dramatyczną końcówkę. Mogła jednak wcześniej zmienić wynik na swoją korzyść. Niestety zabrakło skuteczności w grze stołecznego zespołu. W 16 minucie meczu świetną okazję zmarnował Ivica Vrdoljak, który po bardzo dobrym dośrodkowaniu strzelił głową ponad poprzeczką. W 84 minucie piłka minimalnie minęła bramkę po strzale Kucharczyka.

Legia Warszawa wygrała swój czwarty, a trzeci w lidze, mecz z rzędu. Czy Legia już się przełamała? Dzisiejsza gra pozastawiała wiele do życzenia, jednak waleczność stołecznej drużyny przyniosła efekty w końcowych minutach.

redakcja poleca / Fot. W24Był to ostatni mecz 11 kolejki Ekstraklasy. Liderem pozostaje Jagiellonia Białystok, która zgromadziła 25 punktów. Tuż za nią uplasowała się Korona Kielce z 23 punktami. Ostatnie miejsce w czołowej trójce zajmuje GKS Bełchatów, który na swoim koncie ma 19 punktów. Legia Warszawa goni czołówkę i zajmuje 4 pozycję. Jest tuż nad Górnikiem Zabrze, który ma taką samą liczbę punktów jak Legia (18), jednak gorszy bilans bramek. Sytuacja w tabeli może się zmienić po rozegraniu zaległego meczu Polonii Warszawa z Lechem.

1. Jagiellonia Białystok 25 pkt.
2. Korona Kielce 23 pkt.
3. GKS Bełchatów 19 pkt.
4. Legia Warszawa 18 pkt.
5. Górnik Zabrze 18 pkt.
6. Lechia Gdańsk 17 pkt.
7. Polonia Warszawa 16 pkt.
8. Wisła Kraków 15 pkt.
9. Widzew Łódź 14 pkt.
10. Polonia Bytom 13 pkt.
11. Arka Gdynia 13 pkt.
12. Ruch Chorzów 13 pkt.
13. Zagłębie Lublin 12 pkt.
14. Lech Poznań 11 pkt.
15. Śląsk Wrocław 10 pkt.
16. Cracovia Kraków 4 pkt.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Za tydzień mecz z liderem, zobaczymy co pokażą ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No trzeba przyznać, że "Wojskowi" złapali wiatr w żagle. To samo bywało z Wisłą gdy jej trenerem był Skorża. Początek lipa (i jesienią i zimą ), a potem wielka forma. Nie wiem już sam co o tym myśleć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.