Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa. Jaki będzie nadchodzący sezon?

W piątek rozpoczyna się nowy sezon piłkarskiej Ekstraklasy. Patrząc na wyniki polskich zespołów w europejskich pucharach, trudno o optymizm przed startem rozgrywek. Ale liga rządzi się swoimi prawami.

Fot. ilustracyjna / Fot. http://en.wikipedia.org/wiki/File:Redcoloursoccerball.jpgSkąd czerpać optymizm przed nadchodzącym sezonem, skoro polskie zespoły skompromitowały się w rozgrywkach pucharowych, a Ekstraklasę opuściło kilku nietuzinkowych zawodników? Jest kilka czynników, które powodują, że liga wcale nie musi być nudna.

Na boiskach zobaczymy piłkarzy, którzy wracają z zagranicznych wojaży, dawne gwiazdy ligi. Takie nazwiska jak Żurawski, Wichniarek czy Żewłakow zna każdy kibic w naszym kraju. Ale prawdziwym hitem tego lata jest transfer Euzebiusza Smolarka do Polonii Warszawa. Ebi może być ozdobą ligi, ale pamiętać należy, że Ekstraklasa straciła też kilku wartościowych zawodników.

Jesienią nie zobaczymy już Roberta Lewandowskiego, Jana Muchy, Marcelo, czy Iljana Micanskiego, czołowych postaci poprzedniego sezonu, którzy przenieśli się do mocniejszych lig. Czy wspomniani wyżej zawodnicy są w stanie zrekompensować tę stratę? To pokaże liga, choć są przesłanki, że tak się stanie.

Królem polowania na rynku transferowym była Polonia Warszawa, która oprócz Smolarka dokonała innych wzmocnień. Przy Konwiktorskiej zagra również Artur Sobiech, utalentowany napastnik będący w orbicie zainteresowań Franciszka Smudy. Ponadto w barwach "Czarnych Koszul" wystąpią Patryk Rachwał, Dariusz Pietrasiak oraz Bruno.

Kadrę wzmocniła również Legia Warszawa, która pod wodzą nowego trenera, Macieja Skorży, należy do jednego z faworytów rozgrywek. Nowi zawodnicy Legii, Marijan Antolović, Bruno Mezenga, czy Manu, mogą zostać gwiazdami Ekstraklasy.

Obok stołecznych drużyn w walce o tytuł powinna liczyć się Wisła Kraków oraz Lech Poznań. Choć oba zespoły zawiodły w europejskich pucharach, to na ligowym podwórku powinny rozdawać karty, bo personalnie wyglądają lepiej od reszty stawki.

W szeregi Ekstraklasy wracają dwa zasłużone dla polskiej piłki kluby: Górnik Zabrze oraz Widzew Łódź. To spowoduje, że będzie więcej elektryzujących meczów.

Ostatni powód, który napawa optymizmem, zwłaszcza kibiców, to nowe stadiony. Czołowe polskie zespoły zagrają na nowoczesnych obiektach i to również będzie miało wpływ na wzrost atrakcyjności ligi. Szkoda tylko, że tegoroczne eliminacje do europejskich pucharów sprawiły kibicom zawód. Oby nadchodzące rozgrywki wyłoniły zespoły, które w przyszłym sezonie godnie będą reprezentowały polską piłkę w Europie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Moim zdaniem poziom ligi nieco się podniósł w porównaniu z poprzednim sezonem, ze względu na to, że zespoły, które awansowały, są wyraźnie lepsze od tych, które spadły. Szkoda, że od 4 lat z 16-zespołowej ligi spadają tylko 2 drużyny (przydałby się jeszcze baraż) - a jeszcze kilka lat temu mówiono, że spadać powinny 4 "żeby nie było meczów o pietruszkę".

Możliwe że, może nie o mistrzostwo, ale przynajmniej o miejsce w czołówce tabeli powalczy Jagiellonia - zdobycie przez nią Superpucharu nie jest przypadkowe, a w zeszłym sezonie, gdyby nie karne odjęcie punktów, byliby na 6. miejscu. Podobnie Widzew, Śląsk i Ruch - to zespoły, których postawę trudno przewidzieć - mogą dużo zwojować, ale i kompletnie zawieść. Co do spadku to dla mnie najsłabszymi zespołami są wyraźnie Arka i Bełchatów.

Najbardziej może zawieść Polonia - nazwiska nie grają, ani wysokość budżetu, a dodać parę nazwisk do kadry jednego z najsłabszych zespołów ubiegłego sezonu to chyba trochę mało.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.08.2010 10:50

Mnie najbardziej cieszy perspektywa spotkań na nowych stadionach:) to bedzie cos!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.