Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa: Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław 1:1

W pierwszym spotkaniu rundy wiosennej Lechia Gdańsk zremisowała z wrocławskim Śląskiem. W sobotnie popołudnie na stadionie przy ulicy Traugutta w Gdańsku tym razem Lechia podjęła Śląsk Wrocław. Mecz obejrzało kilka tysięcy kibiców.

Były prezydent RP Lech Wałęsa (C) pozuje do pamiątkowych zdjęć z kibicami Lechii. / Fot. PAP/Adam WarżawaObu zespołom zależało dziś na zdobyciu trzech punktów. Śląsk Wrocław mający jeszcze apetyt na mistrzostwo kraju przed meczem w Gdańsku zajmował 6. pozycję w tabeli, tracąc do lidera 7 punktów. Lechii Gdańsk zależało na zdobyciu punktów niezbędnych do utrzymania w Ekstraklasie. Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami.

Pierwsza połowa meczu nie należała do najciekawszych. Żaden z zawodników nie był w stanie strzelić gola. Blisko zdobycia bramki był Janusz Gancarczyk, a tuż przed przerwą szansę na zmianę wyniku miał Marcin Kaczmarek, jednak Wojciech Kaczmarek - bramkarz wrocławskiej drużyny nie dał się oszukać i bezbłędnie wyłapał piłkę.

Druga połowa była już znacznie ciekawsza. Po przerwie piłkarze obu drużyn wybiegali na murawę pełni nadziei, do tej pory żaden z trenerów nie zdecydował się na zmianę. W 52. minucie meczu bramkę po dośrodkowaniu Mili ze stałego fragmentu gry strzelił debiutujący w barwach Śląska Jarosław Fojut, kilka minut później znakomitą okazję na podwyższenie wyniku miał Przemysław Łudziński, który ostatecznie przegrał pojedynek z Pawłem Kapsą.

W 59. minucie Ryszard Tarasiewicz zdecydował się na pierwszą zmianę. Janusza Gancarnczyka zastąpił Patryk Klofik pozyskany w przerwie zimowej przez wrocławski zespół z Zagłębia Lubin. Chwilę później na podwójną zmianę zdecydował się Jacek Zieliński. Za Marcina Kaczmarka i Hubetra Wołąkiewicza na boisko weszli Piotr Kasperkiewicz oraz Piotr Wiśniewski.

W 70. minucie zdobywca bramki – Fojt za faul na Kaczmarku dostał pierwszą w spotkaniu żółtą kartkę, dwie minuty później Tomasz Szewczuk zastąpił kontuzjowanego Marka Gancarczyka. W 76. minucie wynik wyrównał Maciej Kowalczyk. 12 minut przed końcem spotkania kolejna zmiana w zespole gdańskiej Lechii -
Pawła Burzałę zastąpił Andrzej Rybski.

Sędzia przedłużył mecz o trzy minuty, w pierwszych sekundach doliczonego czasu żółty kartonik obejrzał Mariusz Pawelec. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Lechia w sumie miała spore szczęście, bo po strzelaniu gola Śląsk mógł strzelić kolejne bramki, ale zabrakło skuteczności m.in. Łudzińskiemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzów - 12 tysięcy. Mecz słaby, bardzo słaby. Dawno takiej "kopaniny" nie widziałem. Lechia bez pomysłu, Zieliński nie ma w ogóle koncepcji na grę. Tarasiewicz, jak zwykle szalał przy linii, no ale nie pomogło - Gancarczyki zawiedli i widać w środku pola brak Sebastiana Dudka, który był jednym z najlepszych zawodników ŚW jesienią. Fojut się bardzo ciekawie zaprezentował, ale też parę razy się "obciął".

No i LG po strzeleniu gola ładnie przycisnęła i jeszcze mogła coś wsadzić. Ale nie wiem czemu Kaczmarek został zmieniony, to był najlepszy zawodnik na boisku.

Ogólnie żadna z drużyn nie zasłużyła na zwycięstwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaprzepaścił Śląsk szansę na zmniejszenie straty do czołówki...a mieli tyle okazji na podwyższenie wyniku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.