Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa: Legia zwiększa przewagę

Dzięki szczęśliwemu zwycięstwu z ŁKS i dość nieoczekiwanej utracie punktów przez Wisłę Kraków w meczu z Piastem w Gliwicach, Legia odskoczyła krakowianom w tabeli i ma dwa punkty przewagi po 26. kolejce spotkań.

Krzysztof Bąk z Lechii (zielony strój) walczy z Robertem Szczotem z Górnika / Fot. fot. Mikołaj SuchanRozgrywki Ekstraklasy wchodzą powoli w decydującą fazę, jednak praktycznie nie maleje liczba niewiadomych, i to zarówno tych dotyczących tytułu mistrzowskiego, gry w europejskich pucharach, jak też i możliwych degradacji.
Legia, co prawda, zainkasowała komplet punktów i ma ich o dwa więcej niż Wisła, ale w następnej kolejce jedzie właśnie do Krakowa. Wiślacy, którzy nie potrafili znaleźć recepty na bardzo dobrze spisującego się w rundzie wiosennej Piasta, mogą tę stratę odrobić właśnie już w następnym meczu.

Najwyraźniej zadyszki dostała drużyna Lecha Poznań. Tym razem poznaniakom nie udało się pokonać na własnym boisku zagrożonego degradacją Ruchu Chorzów. Jest to już czwarty kolejny remis lechitów w meczach u siebie i trzeci z rzędu jeśli chodzi o ostatnie trzy kolejki. Nadal skutecznie gromadzi punkty GKS Bełchatów. Tym razem bełchatowianie odprawili z kwitkiem bytomską Polonię i zanotowali szóste z rzędu zwycięstwo. Mają już tylko jeden punkt straty do zajmującego trzecią lokatę Lecha Poznań i chyba nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

W całkiem innych nastrojach niż kibice bełchatowian są fani warszawskiej Polonii. Ich drużyna słabą grą i wyjazdową porażką z Cracovią sygnalizuje chyba, że nie ma zamiaru włączać się już do walki o wyższe niż zajmowane obecnie piąte miejsce.

Na dole tabeli ciągle wielki ścisk. Praktycznie dziewięć drużyn nie jest pewnych swojego ligowego bytu. O "pietruszkę" gra tylko Śląsk Wrocław, który po dramatycznym meczu zremisował w Gdyni z Arką i Jagiellonia Białystok, która z kolei zaskoczyła in minus swoich kibiców, przegrywając u siebie z Odrą Wodzisław.

Porcję życiodajnego tlenu w postaci trzech punktów zdobyły "czerwone latarnie" czyli drużyny Cracovii i Górnika Zabrze. Krakowianie nieoczekiwanie łatwo ograli stołeczną Polonię, a zabrzanie wypunktowali słabo spisującą się w meczach wyjazdowych Lechię Gdańsk. Co prawda drużyny te nadal okupują ostatnie miejsca w ligowej tabeli, ale mają już tylko dwa punkty straty do dwunastego Ruchu Chorzów i jeden punkt do zajmujących trzynastą i czternastą pozycję Arki Gdynia i Lechii Gdańsk.

Tym razem piłkarze odzyskali skuteczność i na ośmiu stadionach padło łącznie 21 bramek.
Komplet wyników 26. kolejki:

GKS Bełchatów - Polonia Bytom 3:1 (2:1)
Piast Gliwice - Wisła Kraków 1:1 (1:0)
Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 3:3 (0:2)
Legia Warszawa - ŁKS Łódź 1:0 (0:0)
Jagiellonia Białystok - Odra Wodzisław 1:2 (0:1)
Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 2:0 (1:0)
Cracovia Kraków - Polonia Warszawa 1:0 (0:0)
Lech Poznań - Ruch Chorzów 1:1 (1:0)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Niestety myślę, że Remo ma rację. Żadnej z drużyn nie daję szans w pucharach. Poziom słabiutki i w lidze raczej jest równanie w dół.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ostatnio każdy nasz klub gra słabo. Widziałem jak grał Lech, Wisła, Polonia, GKS czy Legia. Tylko GKS ma ostatnio falę wznoszącą. Reszta jakby dostała zadyszki. Taki Lech jest jak mężczyzna, który boi się zawalczyć o kobietę, której chce i reszta z czuba ligi jest taka sama: i chciała bym i boję się. Ze względu na doświadczenie w rozgrywkach europejskich to jednak Wisłę wybrałbym gdybym miał wybrać klub, który nas miałby reprezentować w Europie. Jakoś jestem pewien, że dadzą radę coś tam ugrać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do Legii: grają słabo i aż strach pomyśleć co będzie jeśli jednak wygrają ligę.
Nie ma kto strzelać, a Chinyama patrząc obiektywnie na to ile strzałów potrafi zepsuć to piłkarz mocno średni i nic więcej, na pewno za słaby na czołowe ligi Europy, gdzie ponoć go chcieli( Hamburg)...

Znów zapowiadają się mecze poniżej krytyki jak choćby z FK Moskwa, czy wcześniej z Białorusinami z Homla? OBY NIE!!! Nie chcę tego oglądać!

Co do Wisły: grają dobry technicznie futbol, według mnie najlepszy w lidze( w chwili obecnej). Mankamenty to nieskuteczność napastników( Ćwielong), niepewna przyszłość Pawła Brożka, wahania formy Boguskiego...gdy te rzeczy zostaną wyeliminowane to nie mamy się czego wstydzić w Europie!

Co do Lecha: grali pięknie, obecnie daleko im do tego co było. Aż chce się zanucić:" ale to już było i nie wróci więcej..."

Nie potrafią wygrać meczu u siebie z bardzo średnimi drużynkami( ŁKS, Ruch i inni). Stilić obniżył loty, Kotorowski i Turina nigdy nie będą grali nawet na poziomie Dolhy, a Smuda się gubi, gdyż nie wie co dolega jego zespołowi. Czyżby brak jednego piłkarza( mowa o niezłym Rengifo) przekreślił szansę na mistrza? Tak być nie może w klub ie walczącym o mistrza!

Komentarz został ukrytyrozwiń

niestety czołówka zagrałą dla Legii. Szkoda remisu Lecha z Ruchem Chorżów, choć można powiedzieć że to był bardzo szczęśliwy remis , poniewaz gdyby Janoszka wykorzystal wszystko to co mial była by kompromitacja Lecha u siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.