Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa. Niespodzianki na wierzchołku tabeli

Po sześciu kolejkach ekstraklasy próżno szukać w czubie tabeli drużyn, które przed sezonem wymieniane były w gronie faworytów. Tuż za podium znajduje się Polonia Warszawa i Wisła Kraków, w środku zakotwiczył Lech, a w dole utknęła Legia.

Liderem jest Jagiellonia, która pokonała już dwóch pretendentów do mistrzostwa - Lecha Poznań ( 2-0), oraz Wisłę Kraków (2-1). O sile zespołu prowadzonego przez Michała Probierza decyduje duet napastników Frankowski - Grosicki. Według słów szkoleniowca, białostoczanie mają walczyć o prymat w tym sezonie. Jednak Jagiellonia zdecydowanie słabiej radzi sobie na wyjazdach, a porażka w ostatniej kolejce w Gdyni jest potwierdzeniem tej tezy. Wiceliderem tabeli jest beniaminek ekstraklasy - Górnik Zabrze, a tuż za nim znajduje się GKS Bełchatów, który przed rozpoczęciem rozgrywek typowany był wśród kandydatów do spadku. Przed sezonem mało kto spodziewał się takiego układu tabeli. Co się stało z faworytami ligi, którzy mieli rozdawać karty?

Polonia Warszawa rozpoczęła sezon od trzech zwycięstw z rzędu i wydawało się, że Czarne Koszule zdominują ligę. Jednak poloniści w kolejnych meczach, zremisowali z Widzewem oraz przegrali z Koroną i pracę przy Konwiktorskiej stracił Jose Bakero. Pod wodzą Pawła Janasa stołeczny zespół ma podążać w kierunku mistrzostwa.

Do zmiany szkoleniowca doszło również w Wiśle Kraków, ale z Robertem Maaskantem na ławce krakowianie nie ustabilizowali formy i wciąż nie grają na miarę mistrzowskich aspiracji. Wpływ na lepsze wyniki Białej Gwiazdy może mieć powrót na swój stadion, na którym krakowianie zagrali już z Koroną.

Poznańska lokomotywa wciąż nie wróciła na tory, po których podążała w poprzednim sezonie. Piłkarze Lecha Poznań znajdują się w środku tabeli, ale z bardzo dobrej strony pokazali się w Lidze Europejskiej, remisując z Juventusem. To może być dobry prognostyk przed ligą.
W następnej kolejce Lech zagra w Warszawie z Legią, która jest największym rozczarowaniem obecnego sezonu. Legioniści przegrali już cztery spotkania i znaleźli się w okolicach strefy spadkowej. Drużyna, sądząc po przeprowadzonych transferach, miała walczyć o tytuł, a przegrywa mecz za meczem. Maciej Skorża znalazł już winnych takiego stanu rzeczy i przesunął Macieja Iwańskiego, Jakuba Wawrzyniaka oraz Piotra Gizę do zespoły Młodej Ekstraklasy. Jeśli te roszady nie wpłyną na poprawę gry, to Skorża będzie musiał szukać nowego pracodawcy.

Niedyspozycję „Wielkiej Czwórki” wykorzystują zespoły, które w przedsezonowych prognozach nie były typowane w gronie faworytów. Jak długo Jagiellonia, Górnik czy Bełchatów będą na szczycie? Wszystko zależy od tego jak długo będzie trwał kryzys u drużyn, które miały rządzić ligą. Ale niewykluczone, że Jagiellonia (ma największy potencjał) dotrzyma kroku faworytom nawet, gdy ci wrócą do optymalnej dyspozycji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.