Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa: Nuda w Warszawie. Legia - Polonia 1:1

Efektownie wypadł debiut na trenerskiej ławce Jose Marii Bakero. Pod jego wodzą Polonia zremisowała na wyjeździe z Legią. Kibice obejrzeli dwie bramki, ale z boiska wiało nudą.

Logo piłkarskiej Ekstraklasy. / Fot. Fot. EkstraklasaKibice zgromadzeni na Łazienkowskiej oczekiwali łatwego zwycięstwa swoich pupili. Jan Urban desygnował do gry bardzo ofensywną jedenastkę, w której zabrakło jednak bohatera meczu reprezentacji Polski z Kanadą - Macieja Rybusa. Kibice "Czarnych Koszul" oczekiwali, że nowy trener - Jose Maria Bakero - odmieni oblicze drużyny Józefa Wojciechowskiego i derby zakończą się zwycięstwem gości.

Mimo ofensywnego ustawienia drużyna prowadzona przez Jana Urbana w pierwszej połowie grała niemrawo. Przez 45 minut gospodarze stworzyli sobie trzy dogodne sytuacje. Nie potrafili ich wykorzystać Marcin Mięciel i Marcin Smoliński. "Miętowy" w 32. minucie dostał znakomite podanie od Miroslava Radovicia, ale z pięciu metrów strzelił za lekko i Sebastian Przyrowski nie miał problemów z obroną jego strzału. Smoliński najpierw uderzył z rzutu wolnego w poprzeczkę (17. minuta), a następnie głową z bliska strzelił wprost w bramkarza (44.).

O gościach za wiele dobrego nie można było powiedzieć. W ataku w zasadzie nie istnieli, a również w obronie byli omylni. Grali jednak spokojnie i potrafili przetrzymać napór Legii, która za wszelką cenę chciała zdobyć bramkę.
Flagowisko kibiców Legii Warszawa. / Fot. Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fa/Legia_-_Polonia_1-0%2C_derby_Warszawy_2005_%283%29.jpg
Tuż przed gwizdkiem na przerwę doszło do bardzo ciekawej sytuacji. Radović łokciem zaatakował Damiana Jaronia. Goście domagali się czerwonej kartki, ale sędzia Marcin Borski zdecydował się na ukaranie piłkarza gospodarzy żółtym kartonikiem. Arbiter popełnił jednak błąd i powinien wyrzucić Serba z boiska.

Po zmianie stron sytuacja na boisku nie uległa zmianie. Legia wciąż atakowała, a Polonia próbowała wyprowadzać kontry. Jednak w porównaniu do pierwszej połowy kibice w końcu doczekali się goli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ja ogólnie grę Iwańskiego oceniam jako porażkę. Facet w ostatnich tygodniach gra padakę, a najmądrzejszy jest w prasie. Szczególnie jeden wywiad zapadł mi w pamięci, w którym dziennikarz Futbol News podsumował całą wypowiedź: "Chyba oglądaliśmy inny mecz". Zresztą wczoraj też się "obraził" na Kazimierza Węgrzyna. Szkoda chłopa, bo ma papiery na granie.

Daniela, jeśli na graliby na Stadionie Śląskim, przy pełnych trybunach to proszę bardzo ;-) Ale ogólnie Górnik póki co na Ekstraklasę nie zasługuje. Chętniej za to bym w niej widział Pogoń Szczecin. Klub, który jeszcze niedawno w najwyższej klasie rozgrywkowej grał i póki pan Ptak nie zrobił w nim brazylijskiej kolonii, to całkiem nieźle sobie radził.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

od 3,5 roku nie było innego wyniku niż remis... i teraz też słabo.. Maciek Iwański powiedział, że ten wynik to porażka i ja też tak uważam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Strasznie słabe. Aż wstyd, że to są niby derby Warszawy. Przed następnymi derbami (o ile takie będą a życzę Polonii jak najlepiej) należy to poprawić.

PS Szkoda, że Legia nie wygrała. Teraz Ruch może pozostać na tym miejscu co jest jeszcze przynajmniej przez kolejkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki Paweł :) Dawno nie pisałem i się lekko obawiałem ;-)
A co do meczu, to naprawdę dawno takiej kichy nie widziałem. Sam Iwański z trzy razy tak uderzał, że aż żal. A potem jeszcze płacze, że selekcjonerzy go nie widzą w kadrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mecz rzeczywiście był bardzo przeciętny... ale relacja bardzo mi się podoba ;). 5+ :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.