Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

70320 miejsce

Ekstraklasa: Planowe zwycięstwo Legii

Takesure Chinyama zdobywając swoją 16. bramkę w tym sezonie zapewnił legionistom cenne trzy punkty w pojedynku z Piastem w Gliwicach.

 / Fot. PAP GryglikApetyt gliwiczan został pobudzony przed tygodniem w pechowo przegranym pojedynku z Lechem. Ponieważ piastunki pokazały, że potrafią powalczyć jak równy z równym nawet z liderem, to kibice mieli nadzieję na interesujące widowisko i chociaż punkt, który byłby bardzo istotny w kontekście walki o utrzymanie na tym poziomie rozgrywek. Warszawianie natomiast, aby liczyć się w walce o mistrzowski tytuł musieli zainkasować komplet punktów. Zapowiadał się więc ciekawy pojedynek.

W pierwszych piętnastu minutach legioniści osiągnęli lekką przewagę lecz w miarę upływu czasu mecz się wyrównywał. Pierwszą groźną sytuację stworzyli goście w 12. minucie. Po podaniu Chinyamy tuż obok bramki strzelił Rybus. W odpowiedzi gospodarze przeprowadzili szybką akcję lecz strzał Seweryna obronił dobrze ustawiony Mucha.

W dalszej grze, linii defensywnej Legii zaczęły przytrafiać się błędy, w wyniku których gliwiczanie mieli groźne sytuacje. Tak było na przykład w 29. minucie gdy Rzeźniczak podawał głową do bramkarza i gdyby Muszalik zachował więcej zimnej krwi to gospodarze zdobyliby bramkę. Pierwsza część meczu zakończyła się jednak bezbramkowo. Legioniści byli częściej w posiadaniu piłki lecz oba zespoły miały sytuacje i trzeba przyznać, że wynik nie krzywdził żadnej z drużyn.

Od początku drugiej połowy znowu lekką przewagę uzyskali goście, lecz albo nie potrafili wykończyć akcji albo dobrze interweniowała obrona i bramkarz Piasta. Decydująca akcja meczu została przeprowadzona w 65. minucie. Roger kapitalnym podaniem uruchomił Chinyamę, który minął próbującego interweniować bramkarza i prawie z zerowego kąta umieścił piłkę w siatce.

Bramka ta na kilka minut podcięła skrzydła gliwiczanom, jednak w końcówce meczu mieli jeszcze okazję do wyrównania. W 77. minucie po akcji Sedlacka strzał obronił bramkarz Legii, a dwie minuty później w wyniku fatalnego wybicia piłki przez Muchę w stuprocentowej sytuacji znalazł się Olszar jednak nie udało mu się oddać strzału.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.