Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

121436 miejsce

Ekstraklasa. Podsumowanie rundy jesiennej cz.1

W miniony weekend zakończyła się runda jesienna rozgrywek piłkarskiej Ekstraklasy. Liderem jest Jagiellonia Białystok a tabelę zamyka Cracovia. Oprócz postawy "Pasów", największym rozczarowaniem są pozycje Polonii Warszawa i Lecha Poznań.

Jagiellonia Białystok. Zdjęcie z poprzedniego sezonu. licencja: wolna dokumentacja / Fot. StradoviusWprawdzie do rozegrania w tym roku została jeszcze jedna kolejka spotkań jednak formalnie runda jesienna w polskiej lidze zakończyła się w ostatnią niedzielę w Chorzowie, gdzie miejscowy Ruch bezbramkowo zremisował z Jagiellonią. Drużyna z Białegostoku już wcześniej zapewniła sobie pozycję lidera po pierwszej fazie rozgrywek jednak o tym, czy podopieczni Michała Probierza spędzą Święta na szczycie ligowej tabeli, zadecydują wyniki ostatniej tegorocznej kolejki, zaplanowanej na najbliższy weekend.

Walka na szczycie

Jagiellonia zajmuje pierwszą pozycję w tabeli nieprzerwanie, począwszy od piątej kolejki, kiedy to białostoczczanie wyprzedzili w klasyfikacji Polonię Warszawa. Jaga dobrze prezentowała się zwłaszcza w pierwszej fazie rundy jesiennej. W dziewięciu kolejnych meczach wygrała aż siedmiokrotnie, raz zremisowała i odniosła tylko jedną porażkę. Załamanie formy drużyny prowadzonej przez Probierza nastąpiło w 10. kolejce, w której Jagiellonia doznała wysokiej porażki w Łodzi z Widzewem (1:4). W sześciu ostatnich jesiennych występach, białostoczczanie zdobywali komplet punktów tylko dwa razy, dwa razy schodzili z boiska pokonani (włączając w ten bilans mecz w Łodzi) i także dwukrotnie dzielili się punktami ze swoimi rywalami, co w sumie dało liderowi 8 punktów. Dla porównania, w analogicznym okresie najgroźniejsi obecnie konkurenci Jagi w walce o mistrzowski tytuł, Wisła Kraków i Legia Warszawa, wygrywali po pięć razy, zaledwie raz przegrywali, wzbogacając swój dorobek o 15 punktów.

Zarówno Wisła jak i Legia, na początku rozgrywek bardzo rozczarowywały swoich kibiców, co doprowadziło do zmiany trenera w klubie z Krakowa. W pierwszych trzech meczach drużynę z Reymonta prowadził Tomasz Kulawik, który tymczasowo objął piłkarzy "Białej Gwiazdy" po dymisji Henryka Kasperczaka. Kulawika zastąpił z kolei Holender Robert Maaskant, były szkoleniowiec m.in. NAC Breda. W Legii na roszady w sztabie szkoleniowym się nie zdecydowano głównie dzięki wygranej Wojskowych w Łodzi. To właśnie mecz z Widzewem zapoczątkował fantastyczną serię podopiecznych Macieja Skorży. Aktualnie Legia jest trzecia z takim samym dorobkiem punktowym jak Wisła jednak w bezpośrednim spotkaniu obu drużyn lepsi byli krakowianie, którzy wygrali aż 4:0.

Grupa pościgowa

Zaliczyć do niej można zespoły z miejsc 4-7, czyli Koronę Kielce, GKS Bełchatów, Lechię Gdańsk i Górnika Zabrze. Szansę na zajmowanie miejsca na podium jeszcze w bieżącym roku mają tylko kielczanie. Najlepiej drużyna prowadzona przez Marcin Sasala prezentowała się między 7. a 13. kolejką, kiedy plasowała się tuż za plecami prowadzącej Jagiellonii Białystok. Wysoka pozycja Korony jest w dużej mierze zasługą bardzo dobrej dyspozycji najlepszego, obok Tomasza Frankowskiego z Jagiellonii, strzelca ligi, Andrzeja Niedzielana. Popularny "Wtorek" ma na swoim koncie osiem zdobytych bramek. Jego dorobek z pewnością byłby lepszy gdyby nie kontuzja, jakiej reprezentant Polski nabawił się w meczu 9. kolejki z GKS Bełchatów, która wykluczyła go z występów w czterech kolejnych spotkaniach.

Korona zanotowała ostatnio słabsze wyniki, nie potrafiła wygrać w czterech kolejnych spotkaniach, w związku z czym jej przewaga nad piątym w tabeli GKS Bełchatów i szóstą Lechią stopniała do zaledwie dwóch punktów. Postawa piłkarzy GKS jest jednym z pozytywnych zaskoczeń tego sezonu. Po odejściu z klubu kilku graczy z podstawowego składu, wydawało się, że drużyna z Bełchatowa będzie w tabeli ligowej bliżej strefy spadkowej niż podium. Okazało się jednak, że brak takich piłkarzy jak Maciej Korzym, Dariusz Pietrasiak, Jakub Tosik, Patryk Rachwał, Mariusz Ujek, czy Krzysztof Janus, nie jest aż tak bardzo odczuwalny i GKS pod wodzą Macieja Bartoszka, najmłodszego trenera w lidze, nadal potrafi nawiązywać wyrównaną walkę ze wszystkimi rywalami w Ekstraklasie.

Podobnie jak Lechia, która po bardzo przeciętnym poprzednim sezonie, obecnie jest jedną z rewelacji ligi i wciąż ma realne szanse na zajęcie miejsca premiowanego udziałem w europejskich pucharach. Na wszystkich obserwatorach ligowej rywalizacji, duże wrażenie zrobiła zwłaszcza wygrana z Legią przy Łazienkowskiej aż 3:0.

Nieźle spisuje się także beniaminek z Zabrza, któremu udało się wygrać m.in. z Wisłą Kraków, Lechem Poznań i Koroną Kielce. Podopieczni Adama Nawałki dzieli od podium dystans pięciu punktów. Piłkarze Górnika muszą jednak zdecydowanie poprawić grę w obronie ponieważ w tym elemencie gorzej od nich prezentuje się tylko ostatnia w tabeli Cracovia.

"Drużyny środka"

W obecnym sezonie w tabeli ligowej panuje tak duży ścisk, że określeniem tym można objąć aż osiem drużyn: od zajmującej 8. pozycję Polonii Warszawa, do przedostatniej Arki Gdynia. Różnica między tymi zespołami wynosi bowiem zaledwie trzy punkty. W grupie tej doszło do pięciu zmian na stanowiskach trenerów.

Janusz Wojciechowski z Polonii Warszawa zwolnił Jose Mari Bakero po pierwszej porażce stołecznej drużyny, która miała miejsce w 5. kolejce. W dziesięciu kolejnych meczach "Czarne Koszule" prowadził Paweł Janas. Pod wodzą byłego selekcjonera reprezentacji Polski, Polonia zdobyła 10 punktów, czyli tyle samo, co za kadencji Hiszpana. W efekcie jeden z faworytów do mistrzowskiego tytułu zajmuje miejsce w środku ligowej stawki i obecnie bardziej musi skoncentrować się na walce o utrzymanie w gronie najlepszych niż na trzecim w historii klubu triumfie w lidze. Przykład Górnika Zabrze sprzed dwóch sezonów pokazuje, że duże nakłady finasowe mogą czasami przynieść efekt odwrotny od zamierzonego.

Trenera wymieniono także w zajmującym 9. pozycję Śląsku Wrocław jednak w przeciwieństwie do Pawła Janasa na Konwiktorskiej, Orest Lenczyk potrafił tchnąć w drużynę z Oporowskiej ożywczego ducha. Pod wodzą nowego szkoleniowca, który przejął prowadzenie drużyny po Ryszardzie Tarasiewiczu, Śląsk wygrał cztery mecze, tyle samo razy zremisował i ani razu nie przegrał.

Z pracą pożegnał się także Jacek Zieliński z Lecha Poznań, który doprowadził swoich podopiecznych do przedostatniego miejsca w tabeli. Nowym trenerem Kolejorza został Bakero jednak aktualnych mistrzów Polski od strefy spadkowej wciąż dzielą tylko dwa punkty. Do zmian szkoleniowców doszło także w Polonii Bytom i Widzewie Łódź, gdzie po dłuższej przerwie do pracy wrócili odpowiednio Jan Urban i Czesław Michniewicz.

Oprócz wymienionych wyżej drużyn, niepewne ligowego bytu na wiosnę będą także Zagłębie Lubin, Ruch Chorzów i wspomniana już Arka.

Kraksy Cracovii

Przesądzone za to wydają się być losy Cracovii, która na półmetku jest ostatnia z dziewięciopunktową stratą do 15. Arki. Do metamorfozy "Pasów" ma doprowadzić trener Jurij Szatałow. Jak na razie prowadzona przez Ukraińca drużyna w czterech meczach wywalczyła cztery punkty, czyli o dwa mniej, niż jak zakładał Szatałow, wystarczyłoby Cracovii do "spokojnego utrzymania się w lidze". Do rozegrania w tym roku pozostał "Pasom" jeszcze tylko mecz z Legią.

Cracovia w każdym podsumowaniu wygląda fatalnie: zdobyła najmniej punktów na własnym stadionie, najmniej na wyjeździe (równie zły bilans ma też Arka) oraz straciła najwięcej bramek (35) spośród wszystkich drużyn Ekstraklasy. Jedynie statystyka zdobytych goli może wprowadzić odrobinę optymizmu w serca kibiców Cracovii ponieważ 16 strzelonych bramek, plasuje ich ukochaną drużynę na 11. miejscu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobre posumowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.