Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa. Podział punktów w Warszawie

Polonia Warszawa zremisowała na swoim stadionie z imienniczką z Bytomia 2-2. Wynik został rozstrzygnięty w pierwszej połowie meczu. Czarne Koszule zagrały w lidze po raz pierwszy pod wodzą Pawła Janasa.

Clemence Matawu (przy piłce) był wyrózniających się graczem w barwach Polonii Bytom. / Fot. Krzysztof SmajekCzarne Koszule już w 2. minucie objęły prowadzenie, po golu Artura Sobiecha. Napastnik Polonii otrzymał podanie z lewego skrzydła od Gancarczyka i na raty pokonał Gąsińskiego. Pierwszy strzał Sobiecha obronił bramkarz bytomian, dobitka trafiła w poprzeczkę, dopiero po trzecim uderzeniu napastnika piłka wpadła do siatki.

Szybko zdobyta bramka uśpiła gospodarzy na tyle, że stracili dwa gole. W 5. minucie Mariusz Ujek strzałem głową pokonał Przyrowskiego, a dziewięć minut później po błędzie bramkarza Czarnych Koszul, Hanek zdobył drugiego gola dla bytomian.

Polonia Warszawa zaskoczona takim przebiegiem meczu zaatakowała bramkę gości. W szeregach Czarnych Koszul wyróżniał się Janusz Gancarczyk, który sprawiał sporo problemów bytomskim defensorom, a zwłaszcza Chomiukowi, którego z łatwością ogrywał.

W 26. minucie Gancarczyk złamał akcję do środka, ale jego strzał obronił Gąsiński. Kilka minut później Gancarczyk ponownie uderzał, ale tym razem w boczną siatkę. Bytomianie ograniczali się do obrony korzystnego wyniku, ale w 40. minucie nie potrafili upilnować Gancarczyka, który w polu karnym przeprowadził rajd i mocnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Po przerwie Czarne Koszule prowadziły grę na połowie bytomian, a w ich szeregach ożywił się Smolarek, który jednak przegrał dwa pojedynki z Gąsińskim. - Ebi spełnił swoje zadania - mówił po meczu Janas. W drugiej części gry zgasł Gancarczyk, motor napędowy Polonii w pierwszej połowie.

W ostatnich dziesięciu minutach Polonia Warszawa powinna przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale najpierw Pietrasiak trafił w poprzeczkę, a później Sobiech nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Gąsińskim. Debiut Pawła Janasa przy Konwiktorskiej nie wypadł obiecująco. - Zagraliśmy ambitnie i na miarę obecnych możliwości, zabrakło wykończenia akcji - mówił Janas.

Bytomianie wywieźli z Warszawy punkt, ponieważ mieli w bramce dobrze dysponowanego Gąsińskiego oraz zagrali skutecznie pod bramką rywala. -Gospodarze byli w tym spotkaniu zespołem piłkarsko lepszym, ale w piłce liczą się gole - mówił Jurij Szatałow, trener gości.

Polonia Warszawa - Polonia Bytom 2:2 (2:2)
1:0 - Sobiech 2'
1:1 - Ujek 5'
1:2 - Hanek 14’
2:2 - Gancarczyk 40'

Składy:

Polonia Warszawa: Przyrowski - Mynar (12' Tosik), Pietrasiak, Skrzyński, Brzyski - Mierzejewski, Rachwał, Bruno (77' Piątek), Gancarczyk - Smolarek (65' Gołębiewski), Sobiech.

Polonia Bytom: Gąsiński - Chomiuk, Hanek, Żytko, Mysona - Matawu, Sawala, Kobylik, Jarecki (71' Radzewicz) - Ujek (90'+2' Telichowski), Wojsyk (68' Bykowski).

Żółte kartki: Mierzejewski (Polonia Warszawa) oraz Kobylik, Jarecki(Polonia Bytom).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.