Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa: remis w Białymstoku

Po ciekawym spotkaniu Jagiellonia zremisowała 2:2 ze Śląskiem Wrocław. Wyrównująca bramka padła w 87. minucie, gdy na boisku leżał jeden z zawodników gospodarzy.

W bramce Śląska wystąpił Jacek Banaszyński, który jeszcze w ubiegłym sezonie bronił barw Jagiellonii. Michał Probierz postanowił jednak zrezygnować z jego usług i tak zawodnik trafił do Wrocławia. Jeszcze w poprzednim spotkaniu bronił Wojciech Kaczmarek, lecz po
„wtopie” w meczu z Cracovią został na ławce rezerwowych.

Pierwsze minuty to ataki Jagiellonii i już w 2. minucie przed szansą stanął Igor Lewczuk, lecz uderzył głową tak, że piłka pofrunęła nad bramką. Już cztery minuty później było jednak 1:0. Za krótko wybijał Banaszyński i jeden z pomocników gospodarzy zagrał głową do Pawła Zawistowskiego, który uprzedził Piotra Celebana i umieścił piłkę w siatce obok interweniującego bramkarza. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo, bo trzy minuty później Krzysztof Król faulował szarżującego w polu karnym Janusza Garncarczyka i sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Sebastian Mila i mimo, iż Piotr Lech wyczuł jego intencję to piłka znalazła się w siatce.
Herb Jagielloni Białystok. / Fot. google.com
W 15. minucie świetną akcję przeprowadził Robert Szczot, dograł celnie w pole karne, lecz Dariusz Jarecki trafił nieczysto w piłkę i minęła ona bramkę gości. Siedem minut później próbkę swoich umiejętności pokazał Krzysztof Król. Przeprowadził dynamiczną akcję na lewym skrzydle, lecz zachował się nieco zbyt indywidualnie i zamiast podawać, to oddał strzał z ostrego konta.

W kolejnych minutach tempo nieco opadło i inicjatywę przejęli goście. Strzałów próbowali m.in. Antoni Łukasiewicz, Janusz Gancarczyk i Remigiusz Sobociński, lecz nie znalazły one drogi do siatki Jagielloni.

W 42. minucie kolejną świetną akcją popisał się Szczot. Ograł na prawym skrzydle jednego z obrońców i wyłożył piłkę na jedenasty metr, tam do niej dopadł Tomas Pesir i uderzył w stronę bramki. Kierunek lotu piłki zmienił jeszcze Piotr Celeban i wpadła ona do bramki obok bezradnego Banaszyńskiego.

Jeszcze przed przerwą Śląsk miał szansę wyrównać. Akcję przeprowadził Gancarczyk i dograł w pole karne, gdzie do piłki doszedł Sebastian Mila. Jednak były reprezentant Polski z czterech metrów fatalnie spudłował.

Druga połowa nie była już tak ciekawa i działo się w niej o wiele mniej. Śląsk starał się wyrównać, lecz nie mógł stworzyć sobie dogodnej pozycji. Jagiellonia wyprowadzała groźne kontry, lecz brakowało wykończenia. Najlepszy na boisku, Robert Szczot, raz za razem kręcił obrońcami z Wrocławia, lecz żaden z jego kolegów nie zdołał wykończyć jego akcji, choć okazję ku temu miał chociażby wprowadzony w drugiej połowie Łukasz Tumicz.

Pierwsze groźne uderzenie w drugiej połowie oddał Tomasz Szewczuk, który w 77. minucie z dwudziestu pięciu metrów próbował zaskoczyć świetnie interweniującego Piotra Lecha. W 86. minucie decydujący cios mógł zadać Mariusz Dzienis, lecz źle trafił w piłkę. Po chwili groźną kontrę przeprowadził Śląsk, lecz strzał Sobocińskiego pewnie obronił bramkarz Jagiellonii.

Minutę później na boisku leżał Igor Lewczuk, lecz piłkarze Śląska kontynuowali grę. Z lewej strony dośrodkował Krzysztof Ulatowski, a akcję zamykał Szewczuk i posłał piłkę do siatki. Zawodnicy „Jagi” mieli pretensję do sędziego, lecz na niewiele to się zdało.
Herb Śląska Wrocław. / Fot. google.com
Remis wydaję się sprawiedliwy, ale gdyby nie błędy sędziego, to wynik mógł być zupełnie inny. Pierwszą wątpliwą decyzją Adama Kajzera było podyktowanie rzutu karnego w 9. minucie. Na kwadrans przed końcem arbiter ponownie się nie popisał. Faulowany w polu karnym przez Banaszyńskiego był Szczot, lecz to skrzydłowy z Białegostoku ujrzał żółty kartonik za symulowanie.

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 2:2 (2:1)
1:0 Zawistowski 6'
1:1 Mila 9' – rzut karny
2:1 Pesir 42'
2:2 Szewczuk 87'

Żółte kartki: Krzysztof Król, Krzysztof Król, Robert Szczot - Tadeusz Socha, Sebastian Mila, Sebastian Dudek.
Składy:
Jagiellonia Białystok:
Lech - Lewczuk, Cionek, Skerla, Król (60' Tumicz), Szczot (80' Pacan), Matuszek, Stano, Zawistowski, Jarecki (68' Dzienis), Pesir.
Śląsk Wrocław: Banaszyński - Socha (85' Łudziński), Celeban, Sztylka, Pawelec, Janusz Gancarczyk, Łukasiewicz (70' Ulatowski), Dudek, Mila, Sobociński (90+1' Górski), Szewczuk.

Sędzia: Adam Kajzer.
Widzów: 7000.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.