Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa: trzy kolejki do końca, czyli ostatnia prosta czołówki

Kto zostanie mistrzem? To pytanie dotyczy nie tylko tego, kto stanie się posiadaczem cennego tytułu, ale także kto, już na nowym stadionie zmierzy się z europejskimi klubami o wymarzoną Ligę Mistrzów.


Ruch Chorzów:

"Fornalik team" to drużyna nieobliczalna. Walczy zawsze do końca, mimo braku wielkich nazwisk w składzie (prócz Niedzielana), cechuje się ambicją i niesamowitą walecznością. "Niebieskich" czekają jednak chyba najtrudniejsze mecze. Wyjazdy do Białegostoku, Kielc, czy spotkanie z Lechem, mogą acz nie muszą, zakończyć się niepomyślnie dla chorzowian... Rozum kibica-realisty podpowiada, że sukcesem będzie nawet zdobycie zaledwie trzech oczek w trzech spotkaniach.

Przecież jest jeszcze Puchar Polski, tamtędy także można dostać się do Europy... Eksplodujący w tym sezonie talent Sobiecha, doświadczenie "Wtorka" i wsparcie pozostałych wojowników z Cichej może chociaż na to wystarczy.

Legia Warszawa:

Piłkarze trenera Białasa mają przysłowiowy nóż na gardle. By zapełnić stadion, czyli tym samym spełnić wizję budowy "nowej, wielkiej Legii", muszą zakwalifikować się do europejskich pucharów. Wniosek? Potrzeba zwycięstw. No chyba, że wspomniany Ruch polegnie w lidze, ale zawalczy w Pucharze Polski i zdobędzie tą drogą swoją wymarzoną i jakże nieoczekiwaną Ligę Europejską.

Póki co Jan Mucha trenuje z Evertonem i będzie zapewne dodatkowo pozytywnie "naładowany", co przełoży się na jego dobrą grę. A jak wiemy i bez tego, to przecież najlepszy bramkarz Ekstraklasy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.