Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa tylko dla polskich trenerów!

Wielu polskich szkoleniowców zostaje zwolnionych z pracy po pierwszym słabym spotkaniu i można uznać to za pewien trend. Prawidłowość ta nie jest jednak stosowana do trenerów zagranicznych, którzy mogą liczyć większą wyrozumiałość właścicieli klubów.

Okrutny los spotkał dzielnego Roberta Maaskanta z kraju wspaniałych tulipanów. Trud jego był daremny, ponieważ pomimo tego, że zdobył mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków, nie doczekał kolejnych świąt Bożego Narodzenia w Krakowie. Jak nie teraz to kiedy - pisali polscy dziennikarze, wierząc z całego serca w profesjonalizm Holendrów. Cóż takiego się stało, że Holender został zwolniony? Jedni mówią, że w Wiśle było za mało Polaków, inni, że kontuzje Małeckiego oraz Meliksona przesądziły sprawę. Marność nad marnościami! Jak to mogło się stać? Przecież jeszcze niedawno twierdziliśmy, że awans do Ligi Mistrzów jest całkiem realny, a teraz nie posiadamy się ze wstydu, oglądając kolejne klęski "Wisełki". Nic więc dziwnego, że Holender nie zasmakuje już polskiego bigosu, a raczej będzie się raczyć holenderskimi specjałami, spoglądając na nowe oferty pracy.

To samo można powiedzieć o Bakero, tego gwiazdora z Barcelony, co to jest na "ty" z Romario. Wyników jak nie miał, tak nie ma, ale "Polaczki" nie potrafią go zwolnić. Pewnie dlatego, że grał w wielkiej Barcie prowadzonej przez Johana Cruyffa.

Chyba rzeczywiście nasza Polska staje się coraz mniej przyjaznym państwem dla polskiego narodu, bo jak trzeba wywalić Polaka, to nikt się nie zastanawia, tylko działa zdecydowanie. A szkoda, bo żaden cudzoziemiec nigdy nie prześcignie takiego Lenczyka, co to urodził się w kraju "Piasta". Ten jak mało kto czuje "polskość" w każdym elemencie naszego życia: łące, wódce, kiełbasie. Nic więc dziwnego, że zna się na polskiej piłce i wie jak tu trzeba wygrywać. Nie potrzebuje "polskich Realów", aby zajść na szczyt, wystarczy mu Bełchatów, czy teraz Śląsk Wrocław. Tym z Zachodu dasz najlepsze polskie kluby, a i tak dla nich to będzie za mało, aby zrobić przyzwoity wynik, bo przecież trzeba pieniędzy, zmian, czasu, reform itp.

Skoro ma być więcej Europy, to musi to dotyczyć wszystkich dziedzin naszego życia, również i piłki. Cudzoziemcy sobie u nas nie radzą, trzeba w takim razie wymieniać ich na innych przybyszów z "zachodniej ziemi obiecanej". Janowi Urbanowi nie wyszło, trzeba było go więc wymienić na Hapala. A jakie są efekty tej roszady, to każdy widzi.

Polska piłka to wciąż europejski folklor. Co pan opowiadasz, przecież mamy EURO 2012, stadiony pobudowaliśmy i w ogóle - jakiś prawdziwy kibic, mógłby w taki sposób zareagować na moje dyrdymały. Niczego to na razie nie zmienia, wciąż brakuje nam umiejętności technicznych oraz przygotowania fizycznego oraz taktycznego na przeciętnym poziomie. Nic, więc dziwnego, że trenerzy z Hiszpanii czy Holandii, nie mogą u nas zaistnieć. Ekstraklasa to wciąż liga dla polskich wyrobników, którzy wiedzą, jak smakuje polski smalec.

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czy ja wiem, że rozwiązaniem jest zatrudnianie polskich trenerów? Jeden Lenczyk wiosny nie czyni. Z naszą ekstraklasą jest jak z cukrem trzcinowym sprzedawanym w niektórych polskich sklepach. Ładne opakowanie, cukier brązowy a jak się otworzy to okazuje się, że to zwykły tylko ładnie pofarbowany. Ekstraklasa też coraz lepiej realizowana, poważny sponsor, kilka znanych twarzy. Jednak gdyby przyjrzeć sie głębiej jest to nadal ta sama kopanina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.