Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasa walczy z rasizmem na stadionach

Jak czytamy w komunikacie Ekstraklasy SA, spółka i podległe jej kluby włączają się do apelu UEFA oraz PZPN z prośbą do kibiców o aktywne włączenie się w działania mające na celu ukrócenie rasizmu w Polsce. A jest co ukracać!

Rasizm współczesny - jeden z członków ekstremistycznego ugrupowania Aryan Guard, należącego do ruchu "biała duma" (ang. White Pride) / Fot. Wikipedia/ThivierrAkcję rozpoczęła organizacja FARE (Football Against Racism in Europe). W komunikacie czytamy m.in.: "Areny sportowe na świecie nie powinny być postrzegane jako miejsca niebezpieczne, pełne agresji, przemocy i nienawiści. Rasistowskie i antysemickie przyśpiewki szkodzą wizerunkowi futbolu. (...) Wykopmy Rasizm ze Stadionów" - głosi na swojej oficjalnej witrynie Ekstraklasa SA.

Problem jest i należy się z nim zmierzyć

Nasza liga piłkarska jest coraz bardziej atrakcyjna dla oka (Ekstraklasa, I liga). Nowe stadiony, większe bezpieczeństwo, dobra organizacja, ogólnie ładna otoczka oraz powolny progres pod względem czysto piłkarskim. Wspomniane czynniki sprawiają, że Polska już wkrótce nie będzie musiała się wstydzić swojej ligi. Jest jednak problem, z którego rozwiązaniem niestety nie jest już tak łatwo, jak z wyburzeniem starego i budową nowego obiektu. Chodzi o rasizm. Każdy wie, czym on jest, ale nie każdy wie, gdzie i kiedy miały u nas miejsce jego przypadki.

Problem rasizmu stadionowego w Polsce jest wielki. Dotyka czarnoskórych piłkarzy, których w polskich klubach na każdym szczeblu nie brakuje / Fot. Wikipedia/ Don_CamilloWarto przytoczyć tu kilka przykładów:

Sezon 2007/2008: Senegalczyk Pape Samba Ba jeszcze jako piłkarz Odry Opole zastanawiał się poważnie nad opuszczeniem naszego kraju ze względu na obraźliwe okrzyki. Miało to miejsce podczas meczu rozgrywanego Katowicach:

- "Zastanawiam się, czy nie wyjechać z Polski. Słyszę, małpa, czarnuch, albo buczenie. W przeszłości grałem w Azerbejdżanie, tam do takich zdarzeń rasistowskich nie dochodziło" - denerwował się czarnoskóry obrońca.

A było tak: zawodnik sfaulował piłkarza gospodarzy, za co zobaczył żółtą kartkę. Dyskutował z arbitrem i wtedy usłyszał, że zgromadzeni na trybunach naśladują małpy. Samba Ba w odpowiedzi na rasistowskie okrzyki miejscowych "kiboli" (kibicami nazwać ich nie można) odpowiedział im gestem Kozakiewicza, za co otrzymał czerwoną kartkę i został zawieszony na dwa mecze. Zawodnik tak tłumaczył swoje zachowanie:

- "Doskonale słyszałem kibiców, bardzo mnie to zdenerwowało i nie wytrzymałem, chyba nikt nie wytrzymałby na moim miejscu. Sędzia widział całą sytuację i dobrze wiedział, co mnie sprowokowało, a jednak podjął taką decyzję" - stwierdził piłkarz.

Sezon 2008/2009: Carlo Costly napastnik reprezentacji Hondurasu oraz GKS-u Bełchatów także zarzucił polskim "kibolom" rasistowskie zachowania, z którymi miał styczność kilka razy. Tak jak Pape Samba Ba, nosił się z tego powodu z zamiarem opuszczenia Polski.

Sezony odpowiednio 2007/2008 oraz 2008/2009: tym razem ofiarami zostali Nigeryjczycy: Benjamin Imeh ze Śląska Wrocław i Martins Ekwueme z Legii. Pierwszy z nich, we Wrocławiu obrażany przez swoich własnych (sic!) kibiców-kiboli po prostu się... rozpłakał. Drugiego rasizm dopadł wtedy, gdy przybijał "piątkę" z sympatykami swojego klubu. Ekwueme wraz z innymi piłkarzami po meczu Legii z ŁKS Łódź dziękował kibicom za doping, w pewnej chwili został opluty przez jednego z kiboli, natychmiast odwrócił się i zaczął biec w stronę szatni. Wszystko widać na filmiku, który można znaleźć w sieci.

Znanych jest również wiele innych przypadków dyskryminacji rasowej na naszych ligowych boiskach, jak np. ten, w którym znany kolumbijski obrońca nie został kapitanem swojego ówczesnego klubu, ponoć tylko dlatego, że nie dość, że był obcokrajowcem, to jeszcze do tego czarnym. Prezes tego klubu zapytany o całą sytuację miał odpowiedzieć: (tu nazwisko piłkarza) chyba oszalał, skoro opowiada takie historie".

Jak jest dzisiaj?

Rasizm w naszym kraju wciąż istnieje, co było widać ostatnio (lipiec b.r.), gdy w Gdańsku pseudokibice Lechii nie chcieli w składzie Brazylijczyka Deleu. Dali temu wyraz w postaci chamskich okrzyków: "J murzyna, Lechia to biała drużyna" albo "Kafar to kpina, szybko zmieniaj murzyna". Wydawali także odgłosy naśladujące małp. Wstyd i niesmak tym większy, że Lechia grała wtedy sparing w Wilnie. Karygodne postępowanie potwierdził Błażej Jenek, dyrektor klubu z Gdańska.

Póki co, Lechia mająca w składzie kilku innych czarnoskórych piłkarzy na swoich sympatyków nie narzeka. Być może występek niewielkiej wtedy grupy pseudofanów ukrócili prawdziwi kibice Lechii? Być może. To właśnie kibice powinni tępić takie zachowania w zarodku - a nie tylko akcje, mające na celu walkę z rasizmem. Mowa o całej polskiej piłce i piłce na świecie, gdzie równie często dochodzi do podobnych wybryków. Wykopmy więc wszyscy razem rasizm ze stadionów!

Źródło:
gazeta.pl, sportfan.pl, ekstraklasa.org, futbolnews.pl, własne

PS: niestety rasizm to nie tylko problem stadionów piłkarskich. Warto obejrzeć program Uwaga z 27.05.2009 roku:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zgadzam się z komentarzem Panie Krzyśku, być może dzięki dobrej grze tak się stanie, oby;) Co do polskich klubów to trzeba w to wierzyć, ale faktycznie dwa remisy z Maltańczykami to po prostu skandal...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawa za tekst. Nie będę się dziś czepiał o to samo co wczoraj, bo pod tym tekstem nie wypada, ale wiadomo o które stwierdzenie chodzi ;) Przy okazji obiecuję, że jeśli w przyszłym roku polskie kluby zaczną wygrywać z tymi z Azerbejdżanu, czy Malty będę to podkreślał na każdym kroku. Natomiast jeśli chodzi o poruszony przez Pana temat to tutaj chyba akurat jest poprawa, o czym zresztą Pan wspomina. Na pewno sporo jest jeszcze do zrobienia, ale postępy niewątpliwie notujemy, w przeciwieństwie do niby bardziej cywilizowanych Włochów (patrz sobotnie wydarzenie w Serie A). Warto np. wspomnieć postawę polskich kibiców w Szczecinie, którzy mimo fatalnego wyniku naszej reprezentacji z Kamerunem żegnali owacją strzelca dwóch bramek dla gości-Samuela Eto. I tak sobie myślę że właśnie dobre występy czarnoskórych piłkarzy na naszych boiskach m.in mogą spowodować, że to zjawisko umrze śmiercią naturalną, bo na takową z góry jest skazane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.