Facebook Google+ Twitter

Ekstraklasowa rewolucja

Piłką nożną interesuję się od ładnych kilku lat, tak naprawdę odkąd pamiętam. Od dziecka starałem się śledzić wyniki naszej ligowej ekstraklasy i muszę przyznać, że obecny sezon jest wyjątkowy.

W ostatniej dekadzie w Polsce dominowały: Wisła Kraków, Legia Warszawa oraz poznański Lech. To te zespoły rozdzielały między siebie praktycznie wszystkie trofea, kupowały wyróżniających się piłkarzy z innych klubów. W tym sezonie jednak sprawa nieoczekiwanie zmieniła obrót. Wisła, Lech, Legia spisują się nadzwyczajnie słabo. Nie wygrywają meczy, nie prezentują finezyjnej gry i w związku z tym próżno ich szukać w czołówce tabeli. Na razie nasze eksportowe i najbogatsze klubiki zawodzą swych kibiców na całej linii. Fani tych drużyn coraz głośniej wyrażają swe niezadowolenie z postawy swych ulubieńców. Należy więc zadać sobie pytanie, dlaczego faworyci zawodzą, skąd się bierze tak słaba ich postawa? Jest to o tyle zaskakujące, że właśnie te trzy drużyny grają na nowych, pięknych stadionach, przy gorącym dopingu wspaniałych kibiców. Może właśnie fakt grania przy coraz liczniejszej widowni tak deprymuje piłkarzy? Chociaż to akurat powinno być bodźcem pozytywnym do pięknej gry. Taki Lech potrafi postawić czoła i zremisować w Turynie z wielkim Juventusem, w Poznaniu wygrać zdecydowanie z mistrzem Austrii-Salzburgiem. A w Polsce ten sam zespół dostaje baty od Zagłębia Lubin i okupuje trzecie od końca miejsce w ligowej tabeli.

Przyczyn słabej gry naszych niedawnych potęg trzeba więc szukać gdzieś indziej. Jedną z nich może być liczba transferów jaką przeprowadziły opisywane wyżej zespoły. Wisła i Legia wymieniły prawię połowę kadry w porównaniu z poprzednim sezonem. Zmieniono również trenerów, którzy mają zupełnie inną wizję budowania zespołu niż poprzednicy. Jak wiadomo, potrzeba czasu, aby zgrać poszczególne formacje oraz nowych zawodników. Gdy dodamy do tego, że zespoły są wzmacniane zagranicznymi piłkarzami, którzy mają problem z komunikowaniem się między sobą, sytuacja nie wygląda zbyt dobrze. Niestety, trzeba przyznać, że obcokrajowcy niepotrzebnie są sprowadzani w tak dużych ilościach, gdyż w większości stanowią piłkarski szrot. Według mnie klubowi skauci powinni szukać młodych, utalentowanych, polskich piłkarzy w niższych ligach, a trenerzy bez większych oporów stawiać na tą młodzież, którą mają do dyspozycji. W Polsce niestety panuje moda na blokowanie młodych futbolistów. Ciągle powtarza się, że mają jeszcze czas, że niedługo dostaną szansę. Dochodzi do sytuacji, że na grajka, który ma 25 lat ciągle mówi się, że jest młody i zdolny. W ligach europejskich do tak absurdalnych sytuacji nie dochodzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie do końca zgadzam się np. z tezą, że Jagiellonia, Korona i Lechia grają tak dobrze bo nie kupują obcokrajowców (spłycam oczywiście), bo w każdym z wymienionych klubów jest coraz więcej obcokrajowców. Różnica polega raczej na tym, że zmiany mają charakter ewolucji, a nie rewolucji jak w Wisłę czy Legii. Taka "Jaga" buduje skład od lat systematycznie uzupełniając kadrę o kilki (nie kilkunastu) piłkarzy w poszczególnych okienkach. Mimo, że mam nieco odmienne zdanie daje 5* za samo podjęcie trudnego do opisania tematu. A od siebie dodam, że wiosna 2011 w naszej Ekstraklasie zapowiada się niezwykle fascynująco.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.