Facebook Google+ Twitter

Ekstraliga: Wybrzeże jedzie po pierwsze punkty

W niedzielne popołudnie na torze w Gdańsku spotkają się drużyny miejscowego Wybrzeża i Stali Gorzów. Kibice wierzą w pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Lotosu, a goście na pewno będą się chcieli zrehabilitować za wysoką porażkę w Lesznie.

Stal w pierwszym meczu tego sezonu dostała lanie od wicemistrza Polski. W Lesznie padł wynik 61:29. W ekipie z Gorzowa zawiedli wtedy wszyscy. Na czele z Tomaszem Gollobem. Najlepszy polski żużlowiec ostatnich lat zdobył zaledwie 4 punkty. Na torze im. Alfreda Smoczyka najlepiej wypadł Matej Zagar, który zdobył 7 "oczek" i na swoim koncie zapisał bonus. Tyle samo punktów zdobył Rune Holta, a jeden mniej Peter Karlsson. Fatalnie spisał się Rafał Okoniewski, który w swoim pierwszym meczu po kilku latach w barwach gorzowskiego klubu zdobył zaledwie jedno "oczko".
Z numerem 11. Magnus "Zorro" Zetterstroem. / Fot. Fot. Sławomir Żylak.
Zdecydowanie lepiej było już jednak w świąteczny poniedziałek. Podopieczni Stanisława Chomskiego odprawili przed kilkoma dniami z kwitkiem Polonię Bydgoszcz. To była już zupełnie inna drużyna. Świetnie punktowali Gollob i Zagar, którzy nie przegrali biegu. 12 punktów zdobył Holta, a dobrze spisali się również Karlsson (9+2) i Okoniewski (6+1 w czterech biegach). Jak na razie nie zachwycają juniorzy, ani Thomas Jonasson, ani Adrian Szewczykowski nie zanotowali specjalnie udanych zawodów. Jak widać dyspozycja gorzowian jest wielką niewiadomą. Po dwóch pierwszych spotkaniach można powiedzieć jedno: Stal jest w stanie z każdym wygrać i z każdym przegrać.

Wybrzeże jak na razie jest jedyną drużyną w Ekstralidze, która nie zdobyła punktów. Gdańszczanie pokazali się jednak z dobrej strony. Wydawało się, że do Wrocławia jadą na pożarcie, a tymczasem walczyli jak równy z równym z drużyną Marka Cieślaka. Wcześniej, bo w 1. kolejce Wybrzeże przegrało u siebie 41:49 z Unibaxem. Wtedy słabo spisali się Adam Skórnicki i Renat Gafurov. Ten drugi okupił to miejscem w składzie. Już we Wrocławiu zastąpił go Tobias Kroner, który pokazał się z niezłej strony i na pewno trener Robert Sawina da mu również szansę w niedzielę.
Zawodnicy Lotosu mogą liczyć na gorący doping. / Fot. Fot. Sławomir Żylak.
W meczu z Atlasem zawiedli dwaj obcokrajowcy, którzy najlepiej zapunktowali z Toruniem. Magnus Zetterstroem i Hans Andersen w sumie zdobyli 11 punktów. Dużo więcej spodziewano się zapewne po Duńczyku, który na stadionie Olimpijskim nie wygrał żadnego biegu. Obudził się jednak "Sqóra" i zapewne dobre wyniki będzie chciał potwierdzić przed własną publicznością. Jak na razie jednak najjaśniejszą postacią klubu z Gdańska jest Martin Vaculik. Junior ze Słowacji nie zawiódł ani w meczu z Unibaxem (8 p.), ani z Atlasem, kiedy był najskuteczniejszym zawodnikiem w szeregach GKS-u (9 p.). Nieźle spisuje się również Kenneth Bjerre, który jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Kibice liczą na jego dziesięciopunktowe zdobycze, a jak dotąd Duńczykowi nie udało się przekroczyć tej granicy. Zawodnicy Wybrzeża zrobią wszystko, aby zdobyć pierwsze punkty w sezonie i nie zawieść kibiców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.