Facebook Google+ Twitter

Ekstraliga żużlowa: Koniec rundy zasadniczej

Atlas Wrocław, Włókniarz Częśtochowa, Unia Tarnów, Polonia Bydgoszcz walczą o medale, a Unia Leszno, Adriana Toruń, Marma Rzeszów, RKM Rybnik o utrzymanie. Zakończyła się runda zasadnicza żużlowej ekstraligi.

W Tarnowie nie strajkują

Atmosfera w zespole Unii Tarnów była w ostatnich tygodniach fatalna. Zespół jeździł bardzo słabo, kontuzji doznał Tony Rickardsson, pojawiły się problemy finansowe. "Przegląd Sportowy" twierdził, że zawodnicy strajkują, by wreszcie otrzymać zaległe wypłaty. Pojedynek z Unią Leszno pokazał, że strajk, jeśli był, już się skończył. Mecz był bardzo emocjonujący, obfitował w mijanki i ciekawe wyścigi. "Byki" walczyły do końca, ale będą musiały walczyć o utrzymanie się w lidze. W drużynie tarnowskiej najlepszy mecz w sezonie miał Marcin Rempała. Żużlowcy Unii Leszno pojechali na swoim poziomie, ale kompletnie zawiódł Krzysztof Kasprzak.
Unia Tarnów - Unia Leszno 51:39
Tarnów:
Marcin Rempała 13+2[5 biegów],
Tomasz Gollob 12[5],
Janusz Kołodziej 9+1[5],
Scott Nicholls 8[5],
Paweł Hlib 7+1[5],
Stanisław Burza 2+2[3],
Jacek Gollob 0[1],
Kamil Zieliński 0[1].
Leszno:
Leigh Adams 12[6],
Rafał Dobrucki 8+1[5],
Mark Loram 8[6],
Damian Baliński 6+1[4],
Robert Kasprzak 3[3],
Adam Kajoch 2+1[3],
Krzysztof Kasprzak 0[2],
Robert Miśkowiak 0[1].
W pierwszym meczu 43:41 dla Leszna, bonus dla Tarnowa.

Atlas znalazł pogromcę

Ostatnie dziewięć spotkań to pasmo sukcesów Atlasu Wrocław. Dopiero Polonia Bydgoszcz zdołała pokonać lidera. Dzięki zwycięstwu "Poloniści" będą walczyć o medal. Atlas zapewnił to sobie wcześniej. W drużynie gospodarzy świetnie pojechali juniorzy. Zawiódł za to Robert Kościecha. Wśród gości słabszy mecz zaliczył Jason Crump. Nie popisał się również Jarosław Hampel. Kibice mogą być zadowoleni jedynie z Hansa Andersena i Kennetha Bjerre.
Budlex Polonia Bydgoszcz - Atlas Wrocław 48:42
Bydgoszcz:
Andreas Jonsson 12[5],
Piotr Protasiewicz 7+3[5],
Marcin Jędrzejewski 7+2[4],
Krzysztof Buczkowski 7[4],
Robert Sawina 6+1[4],
Krystian Klecha 4[3],
Emil Sajfutdinow 4[3],
Robert Kościecha 1+1[2].
Wrocław:
Hans Andersen 15+1[6],
Kenneth Bjerre 9+2[5],
Jason Crump 9+1[6],
Jarosław Hampel 5[4],
Filip Sitera 3+1[4],
Ronnie Jamroży 1[2],
Tomasz Gapiński 0[2],
Piotr Świderski 0[1].
W pierwszym meczu 53:37 dla Wrocławia, bonus dla Wrocławia.

Powrót do szeregu

Marma Polskie Folie Rzeszów przez długą część sezonu zajmowała siódme miejsce. Ostatnie udane występy drużyny spowodowały, że pojawiła się szansa na walkę w pierwszej czwórce. Przed ostatnią kolejką Marma była na trzecim miejscu. Jednak Włókniarz pokazał beniaminkowi miejsce w szeregu i "Żurawie" spadły na siódmą pozycję. 13 tysięcy kibiców oglądało bardzo ciekawe i emocjonujące spotkanie. Mimo że zawiódł Greg Hancock, Włókniarz dość pewnie wygrał. Świetny mecz niezwykle szybkiego Ryana Sullivana. Gospodarzom zagrażał jedynie duet Pedersen-Holta, który zdobył aż 27 z 41 punktów drużyny.
Złomrex Włókniarz Częstochowa - Marma Polskie Folie Rzeszów 49:41
Częstochowa:
Ryan Sullivan 15[5],
Sebastian Ułamek 11+1[5],
Sławomir Drabik 9+1[5],
Lee Richardson 6+2[5],
Greg Hancock 5+2[4],
Christian Hefenbrock 3+1[4],
Mateusz Szczepaniak 0[2],
Marcin Piekarski NS.
Rzeszów:
Rune Holta 14+1[6],
Nicki Pedersen 13[6],
Tomasz Chrzanowski 5+1[6],
Dawid Stachyra 4+1[4],
Paweł Miesiąc 3+2[3],
Maciej Kuciapa 2[3],
Dariusz Śledź 0[2],
Marcin Leś NS.
W pierwszym meczu 47:43 dla Rzeszowa, bonus dla Częstochowy.

Tak miało być

Jedynie najwierniejsi kibice "Aniołów" zjawili się na meczu z RKM Rybnik. Zawody miały się zakończyć wysokim zwycięstwem gospodarzy i tak się stało. Trener Ząbik wolał nie kusić losu i ściągnął na zawody Bjarne Pedersena. Awizowany wcześniej Niels Kristian Iversen zatruł się i mimo, że wystąpił w sobotę w Grand Prix, na stadionie im. Mariana Rose już się nie pojawił. Mecz mógł się podobać. Rybniczanie znani są ze swej ambicji. Może gdyby pojechał Martin Smolinski mecz byłby nieco bardziej wyrównany. W drużynie toruńskiej nikt nie zawiódł. Wśród gości podobać się mogli Anglik Chris Harris i Rosjanin Denis Gizatulin.
Adriana Toruń - RKM Rybnik 63:27
Toruń:
Wiesław Jaguś 17+1[6],
Bjarne Pedersen 14+1[5],
Karol Ząbik 13+1[6],
Adrian Miedziński 10+1[6],
Krzysztof Słabon 9+2[6],
Damian Stachowiak 0[1],
Ales Dryml ZZ,
Adam Wiśniewski NS.
Rybnik:
Chris Harris 8[6],
Denis Gizatulin 6[4],
Roman Povazhny 5[6],
Zbigniew Czerwiński 3[5],
Patryk Pawlaszczyk 3[3],
Wojciech Druchniak 1[3],
Rafał Szombierski 1[1],
Roman Chromik 0[2].
W pierwszym meczu 51:39 dla Torunia, bonus dla Torunia.

Tabela po rundzie zasadniczej:

1. Atlas Wrocław 29
2. Złomrex Włókniarz Częstochowa 22
3. Unia Tarnów 19
4. Budlex Polonia Bydgoszcz 18
5. Unia Leszno 16
6. Adriana Toruń 16
7. Marma Polskie Folie Rzeszów 16
8. RKM Rybnik 2

Źródło wyników: "Nowości"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.