Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Moda i uroda > Ekstremalne modyfikacje ciała, czyli wszystko już było
705 miejsce

Dział: Moda i uroda

Ocena: 14pkt

Oceń:

Ekstremalne modyfikacje ciała, czyli wszystko już było


Skaryfikacja, implanty, rozszczepianie języka, modyfikacje narządów płciowych - większość osób myśli, że to dziwactwa jak najbardziej współczesne, zrodzone z nudy i chęci szokowania. Błąd! To wszystko już wymyślono!

Fot. Ilustracyjna / Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiKolejnym rodzajem zaadaptowanej z kultur plemiennych modyfikacji ciała są implanty. To właściwie praktyka afrykańska, przy czym w Afryce, m.in. u Pigmejów, wszczepia się pod skórę płynny kauczuk, z którego (po ostygnięciu) stworzy się wzory (popularne u kobiet na piersiach i brzuchach). Jest to, jak na razie, mało popularna w Polsce modyfikacja ciała, ale w pewnych kręgach modne są np. "szatańskie" rogi na czole.

Jeśli kogoś szokuje to, co praktykuje Zachód w kwestii modyfikacji ciała to warto bliżej zapoznać się chyba z najbardziej ekstremalną modyfikacją ciała, obok obrzezania kobiet, jaką wymyśliła ludzkość. Rdzenni mieszkańcy Australii, Aborygeni, od setek lat praktykują rozcinanie penisa wzdłuż cewki moczowej (tzw. subincision). Penisa przecina się wzdłuż i wywija na zewnątrz, tworząc z jego krawędzi falbanki, w których następnie można sobie - jeśli się pochodzi z Zachodu - umieścić kolczyki. Aborygeni oczywiście tego nie praktykują, znaczenie ich praktyk jest nieco inne. Mężczyzna, który doświadczył tego zabiegu, musi przykucać przy oddawaniu moczu, a jego życie seksualne znacznie różni się od przeciętnego. Aborygeni traktują ten zabieg jako część tzw. rytuału przejścia, czyli zwyczaju umożliwiającego osiągnięcie przez chłopca dorosłości i stania się pełnoprawnym członkiem społeczności. Ma on swoją symbolikę i wymowę, jest to zabieg religijny, nie estetyczny. Nie muszę chyba dodawać, że zabieg odbywa się bez znieczulenia? Mężczyźni z Zachodu, którzy dobrowolnie poddają się temu (tak, są tacy i to już jest tzw. "extreme body modification"), twierdzą, że rozcięty penis daje im intensywniejsze doznania.

Więcej informacji można zasięgnąć na stronach: Wikipedii, znajdują się tam również linki do stron szerzej opisujących tę praktykę, a nawet - dla najbardziej ciekawskich i wytrzymałych psychicznie - zdjęcia.
Dziewczyna z rozszczepionym językiem (tongue splitting) / Fot. http://en.wikipedia.org/wiki/Tongue_splitting Implanty podskórne / Fot. http://en.wikipedia.org/wiki/Implant_(body_modification)

Zobacz także:

Agnieszka Bukowczan-Rzeszut OFFline profil autora

Autor: Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Napisz do autora

Artykuły (7) Galerie (0) Średnia ocen (4.77)

Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: www.symulakra.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Andrzej Szelbracikowski 04.12.2009 16:50

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 61

W latach 80-tych przez wiele lat praktykowaöem rózne medytacje indyjskie mistrza OSHO jak "Kundalini Yoga" lub medytację dynamiczną , które równiez mają za cel: katarsis oraz oddychanie pramą: - jak widać i bez rozcinania języka można dojść do tych samych celów ; ))

Medytacje: dynamiczna & kundalini yoga mają także zastosowanie w terapii medycznej lub psychicznej w szpitalach.

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Bukowczan-Rzeszut 04.12.2009 11:45

Ocena: Ocena pozytywna 214 Ocena negatywna 47

Ach, Marylin:) Nie poznałam osobiście, ale jest bardzo kolorowa. Polecam film z jej udziałem - "Witajcie w mroku" H. Dederki, produkcji HBO. Osobiście otrzymałam film od dystrybutora, więc nie wiem na ile jest obecnie dostępny do zdobycia, ale jest warty obejrzenia jeśli ktoś interesuje się subkulturą gotycką, body modifications i podobnymi zagadnieniami. A program oglądałam oczywiście, lubuję się w tematyce podejmowanej przez P. Drzyzgę;) Pozdrawiam Cię Marku i dziękuję za ocenę:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Jurkiewicz 03.12.2009 23:15

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 64

Daję 5 i jako bonus zdjęcie zrobione na ulicy Łodzi: http://oknonalodz.blogspot.com/2009/09/piesek-piasek-i-lodzianka.html

Ciekawostka: później dowiedziałem się, że ta panienka była swego czasu gościem "Rozmów w toku" TVN, a tatuaż na lewym ramieniu zrobiła bezpośrednio przed wywiadem. W programie uczestniczyło kilka równie ciekawych "egzemplarzy": http://www.tvshow.com.pl/zobacz-jak-wygladam-i-podziwiaj/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Bukowczan-Rzeszut 01.12.2009 20:31

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 43

Pani Jadwigo, wiele form ozdabiania i wyrażania siebie wiąże się z bólem. Weźmy np. woskowanie bikini (mówię o tzw. depilacji brazylijskiej;) u kosmetyczki. Depilacja laserowa - ból, spalona skóra, poparzenia. Dalej - operacje plastyczne. Dalej - chirurgia kosmetyczna, a więc usuwanie blizn, znamion itd. Czy jeśli kobieta regularnie chodzi na woskowanie bikini to jest niezrównoważoną psychicznie sadomasochistką? Nie sądzę;)

Trudno w takich przypadkach postawić granicę, gdzie kończy się zdobienie i ekspresja a zaczyna samookaleczanie i dewiacja. Trudno nadawać znamiona dewiacji praktykom kulturowo-religijnym, jak choćby ukrzyżowanie na wzór Jezusa praktykowane na Filipinach czy niektóre krwawe i bolesne praktyki hinduistyczne. Ryty przejścia na całym świecie niemal są związane z bólem i krwią, a dzieci muszą je przejść, aby udowodnić swoją dorosłość. Według mnie nie jest uprawomocnione w żaden sposób twierdzenie, że osoby lubujące się w kolczykowaniu swojego ciała radzą sobie w ten sposób ze swoimi problemami. A już na pewno nie można porównywać piercingu do zachować autodestrukcyjnych typu samookaleczenia.

Zrozumiałe jest, że współczesne społeczeństwo z naszego kręgu kulturowego nie akceptuje wielu zachowań, które choć zostały już oswojone przez kulturę, dalej szokują. Udział w tym ma przede wszystkim tradycja naszego chrześcijańsko-śródziemnomorskiego kręgu kulturowego wraz z jego kultem ciała (w zdrowym ciele zdrowy duch - antyk; ciało należy do Boga i należy je szanować - chrześcijaństwo). Wiele lat jeszcze minie, zanim praktyki w rodzaju piercingu, tatuaży czy ogólnie pojętych modyfikacji ciała przestaną być tabu i zostaną oswojone i zaadaptowane na grunt naszej kultury. Wiele jeszcze czasu potrzeba, aby takie praktyki przestały szokować i spotykały się z tolerancją dla osób je uprawiających, nie ważne, czy ktoś ma dwa kolczyki (jak ja) czy setki, jak co poniektórzy rekordziści.

A psychologia... Cóż, psychologia ma to do siebie, że co naukowiec to teoria. Kiedyś S. Freud powiedział, że dzieci nie są złośliwe, są po prostu złe i należy je zgodnie z tym traktować, a obecnie mamy modę na bezstresowe wychowanie. Z kolei pan nazwiskiem Skinner wykazywał, jak można sterować ludzkimi potrzebami i poczuciem szczęścia, sztucznie je kreując i ukierunkowując i choć bardzo go za to nieludzkie podejście krytykowano, dzisiejsza psychologia szeroko stosuje jego teorie i modele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 01.12.2009 09:33

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 60

http://www.edukacja.edux.pl/p-2779-piercing.php
Uważam , że w przypadku kolczykowania pojawiają się następujące mechanizmy wskazujące na związki z samookaleczeniem:
- traktowanie piercingu jako formy ekspresji
- odczuwanie przyjemności podczas przekłuwania skóry igłą
- ból związany z zabiegiem traktowany jest jako sposób na rozładowanie napięcia
- traktowanie bólu jako kary, a zarazem pokuty za swoje poczucie winy
- traktowanie piercingu jako formy uzależnienia od modyfikowania ciała
- traktowanie kolczykowania jako sposobu na przełamanie strachu przed bólem
- sprawdzenie przez kolczykującą się osobę ile jest w stanie wytrzymać
- odnawianie podczas bólu przekłuwania kontaktu z rzeczywistością
- zapomnienie o bólu psychicznym
- poczucie kontroli podczas opieki nad gojącymi się ranami
- dokonywanie w przeszłości samookaleczeń ( podcinanie żył) oraz myśli samobójcze
- niskie poczucie własnej wartości
Carl Liebermann ( światowej sławy psychiatra) powiedział: „... Ludzie pragną zaspokoić potrzebę bycia kimś innym, specjalnym, oryginalnym, ale przekłuwanie różnych części ciała na pewno im w tym nie pomoże. Nie dający się opanować ból emocjonalny zamieniają na ból fizyczny...”- dlatego tez twierdzę, że piercing jest formą samookaleczenia."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.12.2009 08:41

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 62

no pięknie!
a wydawało mi się, że ja przesadzam z ozdabianiem metalem swojego ciała.
szczerze polecam poszukiwanie hasła: subincision
robi się mięciutko ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.