Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > "Elektra" - zemsta nie zawsze jest słodka

Pozycja materiału w rankingach:

37895 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 40pkt

Oceń:

"Elektra" - zemsta nie zawsze jest słodka


Starożytni Grecy nazywali zemstę rozkoszą bogów. Bohaterka wystawionej w Operze Narodowej w Warszawie tragedii muzycznej Richarda Straussa przekonuje się, dlaczego nie należy jej czynić rzeczą ludzką.

Opera Straussa ukazuje smutną historię kobiety, która po śmierci ojca - Agamemnona - ma tylko jeden cel: zemstę na zabójczyni (swojej matce) i jej kochanku. Nim jednak zdoła dokonać tego dzieła, we wspaniałym, lecz przerażającym śpiewie tytułowa bohaterka daje wyraz swemu bólowi, rozżaleniu i goryczy.

Odtwórczyni głównej roli, Caroline Whisnant, wciela się w postać Elektry znakomicie. Nic zresztą dziwnego - sopranistka jest uznaną interpretatorką dzieł Straussa i Wagnera. Dzięki wykonaniom partii Elektry w Badisches Staatstheater Karlsruhe, Teatrze Narodowym w Mannheim i Operze w Oslo, a także w Operze Królewskiej w Sztokholmie, na scenie Teatru Wielkiego prezentuje się wspaniale. Warto dodać, że wokalno-aktorską ekspresję targających kobietą emocji w istotny sposób wspomagają kostiumy autorstwa Wolfganga Gussmanna i znakomita charkateryzacja.

W dziele Straussa obok Elektry ważną rolę odgrywa zabójczyni Agamemnona - Klitemnestra (Ewa Podleś). Tę silną i władczą kobietę dręczą nocne koszmary, w których powraca wspomnienie dokonanej zbrodni. W miotającej się morderczyni widać niepokój o własne życie, a także egoizm i niechęć do własnych dzieci. Znakomita polska śpiewaczka umiejętnie nadaje tej negatywnej postaci głębię, dzięki czemu potrafi skupić na sobie uwagę widzów.

Zamknięta w ramach jednego aktu i rozgrywana w monumentalnej scenografii Gussmanna mitologiczna opowieść ma wiele z antycznej tragedii. Ekspresjonistyczna oprawa muzyczna realizowana pod batutą Tadeusza Kozłowskiego i przeniesiona z Opery Holenderskiej w Amesterdamie nowatorska inscenizacja autorstwa Willy'ego Deckera uwypuklają natomiast ponadczasowy wymiar dziejów Elektry. Splot tradycji z nowoczesnością sprawia, że w klasycystycznym gmachu Teatru Wielkiego możemy doświadczyć starożytnego katharsis.

Zobacz także:

Beata Szczurzewska OFFline profil autora

Autor: Beata Szczurzewska

Napisz do autora

Artykuły (56) Galerie (16) Średnia ocen (4.53)

Wiek: 27 | Miejscowość: Suwałki / Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Jestem architektem finansowym i specjalistą ds. piękna. Poza pracą realizuję swoje marzenia :)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Piotr Wierzbicki 02.03.2012 21:23

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 1

Dobrze tutaj u Ciebie. Można od tej polityki uciec w antyczny świat a tam też to samo. "Panta rhei."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 13.01.2011 22:20

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 48

Zdrada, zbrodnia i zemsta to siostry bliźniacze. Towarzyszą ludziom, przez długie wieki i nic nie wskazuje na to, aby ich opuściły. Śmiem powiedzieć, że ostatnimi czasy się trochę przybrały na wadze. -Mają się dobrze. Atmosfera im sprzyja. Już nie pamiętam, gdzie byłem na tej operze, ale pamiętam rozdzierający powietrze krzyk. Nie pamiętam też, która z bohaterek tak się przerażająco rozdarła - czy Elektra w bólu po śmierci ojca, czy mordowana Klitajmestra. Było to dawno temu. A mnie pamięć zawodzi.
"czy mogę zapytać - wiele czego?" Panie Marcinie! Beatka napisała: z antycznej tragedii, co Pan powtórzył. Antyczna tragedia, to zapewne ta - Sofoklesa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Pachla 03.01.2011 10:59

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 44

ładnie. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Traciak 03.01.2011 10:24

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 49

Super tekst ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.