Facebook Google+ Twitter

98 miejsce

Elektryczny Kot żyje!

Symbol legendarnego zespołu Elektryczne Gitary, Elektryczny Kot istnieje naprawdę. Są na to niezbite dowody: mityczne do tej pory zwierzę udało się uchwycić na fotografii.

Elektryczny Kot jak żywy. Bo żywy! / Fot. Wielka RadośćPo raz pierwszy świat zobaczył Kota na okładce https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_radość, debiutanckiej płyty Elektrycznych Gitar. I chyba przyniósł zespołowi szczęście: niemal każda piosenka z albumu weszła do kanonu polskiej popkultury. Kto z nas nie zna takich przebojów jak https://www.youtube.com/watch?v=skK2b-zYO3w, https://www.youtube.com/watch?v=pt3g8HPwDSc czy https://www.youtube.com/watch?v=klHmxahQ6qw? Nie wiadomo, jak potoczyłyby się dalsze losy zespołu gdyby nie gigantyczny sukces właśnie „Wielkiej Radości”.
Od tej pory Kot – za którego graficzny wizerunek odpowiedzialny jest artysta Jarek Koziara – stał się nieodłącznym symbolem zespołu. Jeździł z muzykami na koncerty, pojawiał się na kolejnych okładkach płyt i nieodłącznie budził emocje. U kogoś wzbudził nawet tak silne poruszenie, że ten ktoś postanowił zabrać ze sobą pokaźny baner z Kotem, wiszący zawsze podczas koncertów. Oczywiście, zabrał Kota bez pytania o zgodę muzyków Elektrycznych Gitar. Na szczęście, zadziało sumienie i po pewnym czasie płachta została zwrócona, a Kot mógł nadal w niemym miauku hipnotyzować fanów podczas koncertów.
Aż do dziś nikt nie uwierzyłby, że elektryczne zwierzę istnieje naprawdę. A jednak. Podczas prac nad pierwszą oficjalną biografią Elektrycznych Gitar natrafiono jednak na jego trop. Wzmożone i długotrwałe poszukiwania przyniosły skutek. Udało się zrobić zdjęcie Kota.
Więcej o Kocie, historii jego powstania, nietuzinkowym Jarku Koziarze oraz całej, bogatej historii Elektrycznych Gitar w zaplanowanej na wrzesień biografii zespołu „Przewróciło się”.


Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oryginalny sposób reklamowania książki…

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.