Facebook Google+ Twitter

Eliminacje do mundialu w RPA. AFC - strefa azjatycka

W grupach kwalifikacyjnych do mistrzostw świata w strefie azjatyckiej, rozegrano cztery mecze. We wszystkich padły bramki, wszystkie też spotkania wygrali gospodarze. Nie zabrakło również piłki nożnej na najwyższym poziomie.

W pierwszym kwietniowym meczu grupy A, na Stadium Australia w Sydney, piłkarze Australii podejmowali zespół Uzbekistanu. Od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny próbowały budować ataki, ale nic z tego nie wychodziło. Uzbekistan po pewnym czasie zaczął bronić się całym zespołem na własnej połowie wyprowadzając jedynie kontrataki. Gra drużyny gości była imponująca - szybka, techniczna i odważna. W ofensywie bardzo indywidualna i nacechowana popisowymi zagraniami technicznymi, w obronie zaś pewna i w 100 proc. zespołowa. Mimo przewagi Australijczyków, to właśnie goście mieli więcej okazji do zdobycia bramki. Goli jednak w pierwszej odsłonie meczu kibice nie ujrzeli.

Druga połowa to zupełnie inny obraz futbolu. Australijczycy szybko rozpoczęli obleganie bramki Uzbekistanu i od 55. minuty meczu całkowicie opanowali boisko. Aż do 66. minuty meczu mieli kilkanaście sytuacji na zdobycie gola. Budowali spokojnie ataki pozycyjne, grali pięknie na jeden kontakt, w stylu Barcelony. Wprowadzali tym samym swych kibiców w stan euforii i nagradzani byli oklaskami i głośnym dopingiem.

W 63. minucie spotkania na boisku pojawił się Josh Kennedy. I to właśnie napastnik Karlsruher SC, w 66. minucie zdobył pierwszego gola w tym spotkaniu. W trakcie szybkiej akcji, piłkę na wysokości pola karnego Uzbeków otrzymał Bresciano i od razu wrzucił ją z prawej strony do wchodzącego w pole karne Kennedy'ego. Strzał głową był bezlitosny dla bramkarza gości i było 1:0.

Po stracie bramki, oszołomiona drużyna Uzbekistanu próbowała coś zdziałać w ofensywie, ale chyba sami piłkarze nie wiedzieli za bardzo jak. Znów przewagę zdobyli Australijczycy, którzy wchodzili bez problemu w pole karne przeciwnika. W 70. minucie meczu obrońca gości - Karimov, sfaulował Richarda Garcię w polu karnym gości i sędzia podyktował rzut karny. Wykonawca Harry Kewell strzelił płasko w prawy róg bramki Nestrova i od 73. minuty było 2:0.

Gospodarze przez resztę meczu bronili wyniku ze swej połowy boiska, często wyprowadzając śmiałe kontrataki. Bresciano i spółka grali jakby wszyscy nazywali się Ronaldinho - pięknie, technicznie i "z klepki". Uzbecy w końcówce zdobyli bramkę, ale sędzia liniowy uznał, zresztą słusznie, że kapitan Uzbeków był na spalonym.

Dzięki wygranej Socceroos objęli prowadzenie w tabeli. W 5 meczach zgromadzili 13 punktów, o dwa oczka więcej niż dotychczasowy lider grupa A - Japonia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

serio. w Indonezji np. jeden z Polaków miał taką sytuację. trener nie miał wpływu na drużynę której przewodził. Tam każda druzyna ma szamana który odprawia czary przed meczem i mówi kto ma grać a kto dzis jest opętany przez złe moce. Polak niewiele grał a i tak był gwiazdą. odszedł po pół roku bo z profesjonalnym futbolem to nic nie miało wspólnego a jego drużyna zakończyła rozgrywki,dzieki swemu "genialnemu" magowi, na ostatnim miejscu w tabeli

Komentarz został ukrytyrozwiń

albo ze kapitaliści użyli czarów:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

no bo to jest taki kopciuszek. zapomniałem ze kopciuszek w końcówce wykłócał się bo nie uznano bramki dla nich< piłka całym obwodem nie przekroczyła linii bramki >. Sędzia się zdenerwował i wywalił 2 osoby z ławki rezerwowych Korei Północnej na trybuny. Trener gości nie mógł wymóc na sędzim uznania gola krzykiem, wiec po meczu zwołał konferencję i powiedział ze przed meczem otruto jego piłkarzy.

Jutro zapewne się dowiemy że spiskowcy z kapitalistycznego południa umieścili magnesy w piłce, albo ze piłka była zdalnie sterowana...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podoba mi się >>Kopciuszek z komunistycznej Północy<< :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.