Facebook Google+ Twitter

Eliminacje mistrzostw świata: CONMEBOL- Ameryka Południowa

W miniony weekend rozegrano mecze 11. kolejki eliminacji do mistrzostw świata RPA 2010. W pięciu meczach padło aż 13. bramek.

Estadio Centenario / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2a/Estadio_centenario_2.JPGNa Estadio Centenario (Stadion Stulecia) w Montevideo, dwukrotni mistrzowie świata, Urugwajczycy, podejmowali lidera tabeli eliminacyjnej - ekipę Paragwaju. Kibice gospodarzy bardzo głośno dopingowali swych piłkarzy, za co Charrúas odwdzięczali się piękną, szybką i skuteczną grą.

W 27. minucie meczu kibice oszaleli z radości. Długie podanie w pole karne otrzymał zawodnik Ajaxu Amsterdam - Luis Suarez. Pięknym zwodem minął jednego z obrońców gości, zamarkował strzał i wycofał piłkę do wchodzącego w pole karne Forlana. Napastnik Atletico Madryt z 11. metrów pewnie uderzył z pierwszej piłki i gospodarze wygrywali 1:0. Urugwajczycy przez cały mecz dominowali na boisku i starali się podwyższyć wynik spotkania.

W drugiej połowie sytuacja nie uległa zmianie. Gospodarze naciskali i w końcu zdobyli drugą bramkę. W 57. minucie meczu Suarez wykonywał rzut wolny z prawej strony boiska, ok. 30 metrów od bramki gości. Mocno wrzucił on piłkę w pole karne, gdzie czyhał kapitan ekipy Urugwaju Diego Lugano. Obrońca Fenerbahce Stambuł z 5. metrów, strzałem głową, ustalił wynik spotkania.

Bajeczny rajd Messiego

W kolejnym spotkaniu, na stadionie River Plate w Buenos Aires, reprezentacja Argentyny po pięknym meczu, pokonała ekipę Wenezueli 4:0. Podopieczni Diego Armando Maradony objęli prowadzenie już w 26. minucie meczu, po pięknej wymianie podań między Messim, a Tevezem, ten ostatni odegrał piłkę w pole karne, a napastnik Barcelony, z kilku metrów technicznym strzałem zdobył gola na 1:0.

W 47. minucie meczu, Messi odwdzięczył się Tevezowi. Najpierw wykonał bajeczny rajd lewą stroną boiska, następnie oszukał obrońców i przy końcowej linii boiska podszedł niemal pod samą bramkę, po czym podał długim lobem ponad głowami gości, do osamotnionego w polu karnym Teveza. Napastnik Manchesteru United z woleja huknął do bramki i było 2:0.

Jeszcze kibice Albicelestes nie ochłonęli z radości, a Leo Messi znów krótko podbił piłkę, podając do wchodzącego w pole karne Maxi Rodrigueza. Kapitan Atletico Madryt mocno uderzył na bramkę, piłka odbiła się od nóg jednego z obrońców, zmyliła dobrze interweniującego bramkarza i w 51. minucie było 3:0.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

dzięki.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakoś tak jest, że Twoje teksty Wojtek nawet laikowi dobrze się czyta. Plusik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dzieki
w czwartek kolejna część + derby Koreii

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie, że ktoś pisze na ten temat;)
Plus, bo i dobrze napisane jest;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.