Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

147107 miejsce

Elka w "L"-ce

Choć pierwsze prawo jazdy w Polsce wydano ponad 90 lat temu, nadal jest ono obiektem pożądania każdego miłośnika motoryzacji.

Któż nie marzy o niczym nieskrępowanej możliwości sunięcia swoimi czterema kółkami, po tylko przez nas wytyczonej trajektorii? Któż nigdy nie śnił o możliwościach, jakie daje posiadanie tej małej różowawej, plastikowej przepustki, dzięki której możemy tytułować się mianem mobilków? I kto nie przeżył zniechęcenia, gdy uświadomił sobie jak daleka i wyboista, -dosłownie i w przenośni- jest droga do celu? Wróćmy do jej początku.

Po uiszczeniu opłaty za kurs (rosnącej z roku na rok, z możliwością rozłożenia na raty i kuszącej 50 złotową obniżką dla studentów), zaczynamy nerwowo przebierać nogami, wyobrażając sobie już te rytmiczne i płynne przejścia ze słabszego na mocniejszy bieg. Jednak po chwili, sympatyczna pani z kasy naszej szkółki jazdy informuje nas, że zanim poczujemy się panami i władcami koni mechanicznych ukrytych pod maskami nowiuteńkich L-ek, musimy spędzić 30 godzin w niemal szkolnych ławach, by przygotować się teoretycznie. Gwałtownie zgaszeni niczym samochód po zbyt szybkim puszczeniu sprzęgła, przełykamy jednak tę gorzką pigułkę. Przecież w naszych głowach cały czas kołacze się tylko jedna myśl o praktyce, dająca nam siłę trwania przy swoim.

Po 30 godzinach, powiedzmy sobie szczerze, nudnych wykładów, od czasu do czasu zmieniających się w ćwiczenia i zakończonych wewnętrznym egzaminem teoretycznym ze znajomości przepisów, pełni entuzjazmu wybieramy instruktora, z którym spędzimy te niezapomniane dziewicze chwile sam na sam plus on z czerwoną maszyną zaparkowaną na parkingu tuż obok. Po podjęciu tej życiowej decyzji o wyborze przewodnika po tajnikach jazdy, dzwonimy do niego, aby umówić się na pierwszą jazdę. Podekscytowani wybieramy numer, który przez najbliższy okres stanie się tym najważniejszym. Pełni nadziei na rychłe spotkanie, słyszymy w słuchawce:
Wszystkie najbliższe dni mam zarezerwowane. Możemy umówić się na za dwa tygodnie na jedną godzinę o 7 rano.

Wykazujemy się rozwagą i kulturą, jak przystało na przyszłego mistrza kierownicy i cierpliwe czekamy, cały czas wyobrażając sobie te piękne chwile, które mają nadejść.
A gdy nadchodzą, tak to mniej więcej wygląda jak na
http://www.youtube.com/watch?v=xzTjlEGxjFg i http://www.youtube.com/watch?v=j7pIKXEb2-g&NR=1

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: nauka jazdy


Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Satysfakcja to jest po zdaniu egzaminu ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wogóle to był świetny program ta nauka jazdy aż chyba poszukam na youtube i pooglądam jeszcze raz.Judyto ale jak zrobisz w dobrej szkole prawko to jaka satysfakcja

Komentarz został ukrytyrozwiń

Judka, nie masz czego się bać. Jest jedna dobra szkoła jazdy w Poznaniu, druga droższa, a trzecią dobrą znam ze Swarzędza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehe bardzo dobre filmiki, kurczę sama teraz stoję przed wyborem szkoły jazdy i to wszystko co jest opisane czeka na mnie... aż strach się bać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sympatyczny tekścik, pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.