Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18756 miejsce

Elton John. Nosi dziwne okulary i pisze piękne piosenki

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-09-02 08:14

Na buty i ubrania wydaje rocznie ponad półtora miliona dolarów. Dziennie kupuje dziewięć sztuk garderoby. Sam Elton John na wspomnienie nałogu reaguje żartobliwie mówiąc, że on nawet na Saharze znalazłby jakiś sklep.

Czasami żartuje, że w poprzednim wcieleniu był królem Francji Ludwikiem XIV. Może nawet w to wierzy. Bo z nim nigdy nic nie wiadomo. Ale jedno jest pewne, że królem jest w obecnym życiu. Tyle, że muzyki pop. Chociaż od dobrych paru lat częściej gości na pierwszych stronach brukowców, niż na listach przebojów to i tak jest jednym z najchętniej słuchanych gwiazdorów rocka. I jednym z najbardziej ekscentrycznych.59-letni Elton John wystąpi jutro w sopockiej Operze Leśnej. Na koncert przyleci własnym samolotem. I z własnym fortepianem. Długo u nas nie zabawi. Bo tuż po występie odleci. Na razie tajemnicą objęta jest informacja, czy towarzyszyć mu będzie niedawno przez niego poślubiony David Furnish.O ile piosenki Eltona Johna budziły i budzą od lat zachwyty (nie tylko gospodyń domowych, jakby chcieli złośliwi), o tyle już cała reszta niekoniecznie. Elton John z partnerem Fot. AKPA

Niski, krępy, krótkowzroczny. Do tego kapryśny. W dodatku gej. Ogarnięty nałogami. Dziwak, cudak, prowokator. A przy tym wszystkim genialny, jak twierdzą jego fani. Na swoim koncie ma prawie 200 milionów sprzedanych płyt i 160 milionów dolarów, Oscara za piosenkę do filmu „Król Lew”, tytuł szlachecki „sir” od królowej Elżbiety II. W Anglii doczekał się nawet znaczka pocztowego ze swoją podobizną. A ten przywilej był do tej pory zarezerwowany tylko dla rodziny królewskiej.

Ach co to był za ślub...

Przed kilkunastoma miesiącami media obiegła wiadomość, że Elton John zamierza poślubić swojego długoletniego (razem są od dwunastu lat) partnera życiowego Davida Furnisha.
Bulwarówki grzały się od spekulacji. Informowano, że druhnami tej pary chcą być Penelope Cruz i Salma Hayek. Obyło się jednak bez druhen.
Ale za to ślub odbył się dokładnie tam, gdzie sakramentalne tak powiedzieli sobie książę Karol i Camila Parker-Bowles, czyli w urzędzie miejskim w Windsorze. Przyjęcie weselne zaplanowano na 700 gości, wśród których widziano m.in: Victorię Beckham, George’a Michaela i Elizabeth Hurley. Ceremonia weselna miała miejsce 21 grudnia ub. r..

Elton John kilka razy w swoim życiu dolewał oliwy do tego prywatnego ognia. Pierwszy raz, kiedy w 1976 roku przyznał się dziennikarzowi „Rolling Stone”, że jest homoseksualistą. Na pytanie - dlaczego odważył się, skoro to wyznanie mogło go wtedy nawet karierę kosztować, odparł rozbrajająco: Bo wcześniej nikt mnie o to nie pytał.

I drugi raz w 1984 roku, kiedy na walentynki wziął ślub z Niemką Renate Blauel. Małżeństwo przetrwało cztery lata, choć mieszkali ze sobą tylko dziewięć miesięcy. Noc poślubną, jak donosiła „wszędobylska” prasa, spędził jednak ze swoim ówczesnym kochankiem, któremu świeżo poślubiona małżonka wręczyła bukiet ślubny tłumacząc, że tak naprawdę powinien być dla niego. Sam Elton John pytany przez dziennikarzy, różnie ten swój epizod małżeński tłumaczył. Raz, że chciał zrobić przyjemność matce, która marzyła o synowej. Innym razem, że małżeństwo było wyrazem wdzięczności za serce i dobroć Renate.

Być jak Król Słońce

Ostatnio dobiegający sześćdziesiątki Elton uspokoił swój image. Ale przez lata uwielbiał przebieranki i ekscentryczne stroje nie tylko na scenie. W latach 70. nosił błyszczące marynarki, ozdobne okulary z wycieraczkami i buty na dwudziestocentymetrowych podeszwach. Zdarzało mu się przebierać za Mozarta, Elvisa Presleya i Kaczora Donalda. Jednak najbardziej zadziwił strojem na swoje pięćdziesiąte urodziny, kiedy przebrał się za Króla Słońce. W wywiadzie, którego udzielił Wolfgangowi Hoblowi i Thomasowi Hietlinowi opowiadał zabawnie o tym swoim kaprysie. Sam tren płaszcza miał 20 metrów, a peruka ważyła 5 kilogramów. Tak przebrany nie mieścił się w żadnej limuzynie. Wymyślono więc, że na przyjęcie zostanie dowieziony samochodem meblowym. To nie był dobry pomysł - wspominał Elton. Bo w tym aucie temperatura sięgała 40 stopni Celsjusza (cóż, auto bez klimatyzacji). Jazda z powodu korków trwała półtorej godziny. Kiedy wysiadł, ze zmęczenia nie wiedział już kim jest. Syknął tylko do swojego przyjaciela „Wiem, że ten wspaniały pomysł był mój, ale obiecaj, że już nigdy nie pozwolisz mi na coś podobnego”.

To zamiłowanie do przebierania się miało swoje podłoże, jak tłumaczył sam gwiazdor, w dzieciństwie. Opowiadał, że zawsze był brzydki, gruby i cokolwiek nałożył, źle na nim leżało. Strojem cudacznym próbował maskować te kompleksy. Bo jak mówił nie był Mickiem Jaggerem czy Davidem Bowie, jednym z tych szczupłych przystojniaczków, którzy wchodząc na scenę od razu przykuwali uwagę publiczności. On nie tylko musiał się dziwacznie ubierać, ale też ekscentrycznie zachowywać. Skakał więc po pianinie, kładł się pod nim itd.
Teraz jest szczęśliwy, że mając tyle lat, nie musi tańczyć jak Mick Jagger i udawać, że jest wiecznie młody.

Nałóg nie jedno ma imię

Można śmiało powiedzieć, że muzyka była i jest jego nałogiem. I pomyśleć, że ojciec chciał aby został bankierem. Zabraniał jedynakowi słuchania nowoczesnej muzyki. Na szczęście przyszły artysta wiedział swoje i swoje robił.
Muzyka zawsze go chroniła i dodawała mu pewności siebie. Pozwalała zapomnieć o kompleksach i wrodzonej nieśmiałości. To jedyny element stały i niezmienny w jego życiu. I nawet kiedy był poważnie uzależniony od narkotyków dawał radę codziennie wyjść na scenę i grać - wspomina.

Nie kryje w wywiadach, że był uzależniony od kokainy. Zorientował się, że tak jest w 1974 roku. Najpierw wydawało mu się, że dzięki kokainie ma doskonały kontakt z widownią, że czuje się wspaniale. Ale po trzech latach się skończyło. Popadł w megaparanoję kokainową - jak mówi. Do tego doszedł alkohol. Skończył z tym mając czterdzieści lat. Dzisiaj nazywa tamte stany koszmarem. I opowiada, że czasami jak przelatuje nad Alpami ma wrażenie, że te góry pod nim są górami tej kokainy, którą wąchał przez tyle lat.
Jedynym nałogiem, z którym nie zerwał to słabość do wydawania pieniędzy. Nie liczy się z groszem, a właściwie z funtem. Łatwo przyszło, łatwo mu się wydaje. Ma kilka domów urządzonych w różnych stylach. W jego domu windsorskim, który przypomina pałac, króluje sztuka klasyczna i starzy mistrzowie, W Atlancie fotografia i sztuka współczesna. Podobnie w Nicei.

Kolorowa prasa rozpisywała się o tym, że potrafi wydawać pieniądze, zupełnie jak dziecko. Kiedy tylko mu się coś spodobało, musiał to mieć.. Obliczono, że na buty i ubrania wydaje rocznie ponad półtora miliona dolarów. Skrupulatnie wyliczono, że dziennie kupuje dziewięć sztuk garderoby. Sam Elton John na wspomnienie swego nałogu reaguje dość żartobliwie mówiąc, że on nawet na Saharze znalazłby jakiś sklep.

Pan „porządnicki”

Niezwykle lubi porządek. Opowiadał, że kiedy jako dziecko słysząc kłótnie rodziców, zamykał się w swoim pokoju i wszystko układał wokół siebie w należytym porządku. To go uspokajało.
Pytany przez dziennikarzy czy dziś jest dobry w roli gosposi odpowiada, że uwielbia odkurzać. i przypomina pewną historię. Kiedyś, kiedy właśnie czyścił podłogę zadzwoniła do niego Katherine Hepburn. Skłamał, że właśnie musi wyjść i nie ma czasu na rozmowę. Bo nie chciał, żeby mu w tej przyjemności przeszkadzała.

Trudno powiedzieć ile prawdy, a ile kreacji w tej historyjce. Jak w każdej u Eltona Johna.
Czasami daje głos na inne, niż prywatne tematy. Przed dwoma laty ostro zareagował na Madonnę. Powiedział, że należałoby ją zastrzelić, a nie nagradzać, bo ona oszukuje fanów. To była reakcja na wieść o nominacji Madonny do nagrody Live Act. Wyróżnienie przyznaje się najlepszym wykonawcom, występującym na żywo. „Od kiedy to markowanie śpiewu ruchami ust jest występem na żywo” - grzmiał Elton John.
Niedawno też pojawiła się informacja, że Elton po 40 latach rockowo-balladowej sławy zamierza nagrać hiphopową wersję swoich przebojów. Powiedział to w wywiadzie dla „Rolling Stones”. Przyznał, że chciałby pracować ze Snoop Doggiem i Eminemem. Ale dodał, że to się może skończyć porażką.
W każdym razie miałby okazję do jeszcze jednego przebrania - w spodnie na szelkach i w czapce z daszkiem.

Ryszarda Wojciechowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mirnal, ty się go cholera nie czepiaj. Widać że po prostu zazdrościsz mu sławy i że jest bogaty. Ja sama bardzo lubie elton'a John'a, jestem jego ogromną fanką. a Madonny wrecz nie znosze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda faceta - geniusz a jednak jakby inny. Matka liczyła na synową, to się ożenił. Skrzywdził żonę? Chciał zastrzelić Madonnę, oczywiście pewnie żartem, ale już widzę mine oponentów, gdyby ktoś chciał zastrzelić Eltona. Padłoby pierwsze pytanie - za co? Jeśli z powodu gry butami na fortepianie to OK, ale jeśli z innych powodów to zarzut fobii pewny...
Ale on jest bogaty i chyba każdy król czy papiez go przyjmie na dworze. Jednak biedni (finansowo i nie tylko) chłopcy nie byliby przyjmowani z otwartymi rękoma. Ciekawe, czy chór lesbijek byłby przyjmowany w Watykanie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.