Pozycja materiału w rankingach:
Król rock'n rolla Elvis Presley mógłby jeszcze żyć, gdy zgodził się na zabieg operacyjny. Wykluczył jednak taką alternatywę, bowiem uniemożliwiłaby mu ona kontynuowanie kariery artystycznej.
Na rynku księgarskim w USA ukazała się książka "The King and Dr. Nick", autorstwa byłego osobistego lekarza Elvisa Presleya, dr. George'a Nichopoulusa. Autor opisuje niewiarygodne cierpienia Elvisa na tle zdrowotnym. Król rock’n rolla cierpiał na bolesne zaparcia. W dniu 16 sierpnia 1977 r. zmarł on w swojej posiadłości Graceland w Memphis w stanie Tennessee, i podobnie jak w przypadku Michaela Jacksona, któremu osobisty lekarz zlecił podobno zbyt dużą dawkę antybiotyków (z podobnymi zarzutami spotkał się również dr Nichopoulus). Lekarz jednak się wybronił i bezkarnie, do czasu przejścia na emeryturę, prowadził swoją praktykę.
Z raportu zgonu Presley'a wynika, iż śmierć nastąpiła na skutek zatoru mięśnia sercowego. Doktor Nichopoulus nie podziela jednak tej wersji, jego zdaniem przyczyną nie była ani nadwaga, ani nadmierne spożywanie narkotyków, lecz chroniczne zaparcia, na jakie Presley bezustannie cierpiał. Jak wykazała późniejsza autopsja, wymiary jelita u Elvisa były przerażające, miały 2,5 metrową długość i 12-15 centymetrową średnicę, podczas gdy u przeciętnego człowieka wynoszą one średnio 1,2 – 1,5 metra długości i 5-7 cm średnicy.
Dr Nick nie wyklucza, iż jedyną szansą pozbycia się dokuczliwych dolegliwości mógł się okazać zabieg operacyjny - założenie sztucznego odbytu, co powodowałoby noszenie nieprzyjemnego zbiornika na kał. Elvis takiej alternatywy nie akceptował, przekreśliłaby ona jego dalszą karierę artystyczną. W konkluzji dr Nick przytacza szokującą hipotezę: gdyby Elvis przystał wtedy na proponowany zabieg, mógłby dzisiaj jeszcze żyć.
Autor tekstu w latach 1980/90 był korespondentem zagranicznym miesięcznika „Graceland”. W dniu 1 października 1958 r. był także jedynym polskim dziennikarzem wśród wielotysięcznego tłumu, witającego rekruta Elvisa Presley’a w Niemczech w porcie Bremerhaven. Presley odbył służbę wojskową w niedalekim Frankfurtu nad Menem miasteczku Friedberg. Armia przydzieliła go do specjalnej jednostki, która pozwalała zamieszkać poza teren koszar, spotykanie się z fanami i nagrywanie piosenek.Zobacz także:
Artykuły
(78)
Galerie
(40)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: Frankfurt am Main / Gliwice | Kraj: Niemcy / Polska
O mnie: W życiu każdy powinien wykorzystać swoje pięć minut. Pragnę, by moi najbliżsi w rodzinie mieli pewność, że nie oddaję życia walkowerem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Isabella Degen 17.07.2010 21:40
Bardzo interesujące szczegóły z życia artysty. Gratuluję tematu.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3781)