Facebook Google+ Twitter

Elżbieta Benkowska: "Od zawsze marzyłam o Cannes"

Ela Benkowska była najmłodszą uczestniczką tegorocznego festiwalu w Cannes. W sierpniu skończy 25 lat. Jej dyplomowy obraz "Olena" walczył o Złotą Palmę w kategorii najlepszy film krótkometrażowy.

Elżbieta Benkowska / Fot.

Cannes - wisienka na torcie


Skoro już zakwalifikowałam się do tego konkursu, to mam nadzieję, że go wygram- powiedziała w rozmowie z dziennikarzem Polskiego Radia i z takim nastawieniem pojechała do Cannes. Niestety nie udało się. I chociaż wróciła do domu bez Złotej Palmy, nie czuje się przegrana. Wiem, że stać mnie na więcej i to jest dopiero początek mojej drogi filmowej- stwierdziła w wywiadzie dla Dziennika Bałtyckiego. Ma przecież zaledwie 24 lata i jak przyznaje nigdzie nie musi się spieszyć. Już sama nominacja do nagrody to dla niej ogromny sukces. Zwłaszcza, że „Olena”okazała się lepsza od trzech i pół tysiąca innych obrazów. Najważniejsza jest jednak dla niej świadomość tego, że dostarczyła nie tylko sobie, ale też rodzinie i znajomym mnóstwa radości. Robi to co lubi i podkreśla, że nie kręci filmów dla nagród czy festiwali. Traktuje je jedynie jako rodzaj wisienki na torcie. Ta była wyjątkowo słodka, zakrapiana łzami wzruszenia i szczęścia. Kiedy zadzwonili do mnie z Cannes nie byłam w stanie nic powiedzieć - tylko płakałam i się trzęsłam- wyznała w rozmowie z PAP. Bo przecież spełniło się jedno z jej największych pragnień. Szybciej niż się spodziewała.

Trzeba mierzyć wysoko


Jest pierwszą absolwentką Gdyńskiej Szkoły Filmowej. Wybór akurat tej placówki był w jej przypadku oczywisty. Na osiemnaste urodziny dostała od mamy i siostry kamerę. Wtedy zaczęła kręcić filmy i szybko złapała bakcyla. Spodobało mi się całe to filmowe działanie, wymyślanie scenariusza, rozmowy z ludźmi, zbieranie materiału, nagrywanie - opowiadała w rozmowie dla portalu gdansk.naszemiasto.pl. Także teraz najwięcej przyjemności sprawia jej sam proces tworzenia filmu. Na początku traktowała to jako zabawę i angażowała w nią wszystkich kolegów i koleżanki z klasy. Nagrywałam prześmiewcze obrazki, np. pastisze stereotypów Hiszpanii, bo chodziłam do klasy z językiem hiszpańskim- wyznała w wywiadzie dla tvn24. Jej pierwszym poważniejszym filmem był dokument o Kasi, gdańskiej hokeistce. To dzięki niemu dostała się do szkoły filmowej. Od samego początku wiedziała czego chce. Na egzaminie wstępnym powiedziała: przyszłam tu, żeby robić dobre filmy i poznać Romana Polańskiego. Nauka trwała dwa i pół roku. Obroniła się na początku kwietnia. Dwa tygodnie później dowiedziała się, że jedzie do Cannes. Jak tam trafiła? Po egzaminie dyplomowym w Gdyńskiej Szkole Filmowej każdy z absolwentów decydował, na jaki festiwal wyśle swój film. Chcieliśmy zacząć od tych największych, a termin zgłoszeń do Cannes był akurat najbliżej.

Perfekcjonistka w każdym calu


Mierzy wysoko, bo wie, że bez ambicji nie da się osiągnąć sukcesu. Staram się, żeby każdy mój film był coraz lepszy. Wiadomo czasem się udaje a czasem nie - stwierdziła w rozmowie dla onet.pl. Nie ze wszystkich wcześniejszych obrazów jest zadowolona. Ale „Olena” to jej powód do dumy. Opowiada w nim historię dwójki młodych Ukraińców, którzy przez Polskę jadą pociągiem do Szwecji. Niedaleko Gdyni zostaje im skradziony paszport. Kiedy wybucha bójka, ktoś wyrzuca go na tory. Bohaterowie muszą odnaleźć dokument, nim odpłynie ich prom. Inspiracją do filmu stało się wydarzenie z jej życia. Jadąc z przyjaciółką pociągiem na praktyki studenckie do Czarnogóry zgubiłam w Serbii swój paszport. Dokument odnalazł się w końcu na torach - opowiedziała Dziennikowi Bałtyckiemu. Scenariusz do filmu pisała przez rok. Powstało jego 30 wersji. Dzięki temu lepiej pracuje jej się na planie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Trzeba było umówić się na wywiad:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.