Facebook Google+ Twitter

Elżbieta Bieńkowska przesłuchana

Posłowie Parlamentu Europejskiego przez trzy godziny zadawali pytania przyszłej komisarz ds. rynku wewnętrznego. Obyło się bez emocji i drażliwych dyskusji. Najczęściej pojawiającym się słowem było: wzrost. [Opinia]

Wysłuchanie E. Bieńkowskiej / Fot. D. MedinaDzisiejsze wysłuchanie było jednym z wielu, wszyscy przyszli komisarze muszą przejść przez tę procedurę. Przez kilka godzin, kandydaci muszą udowodnić, że to właśnie oni nadają się na powierzone im stanowiska.
Początkowe 15 minutowe wystąpienie, wygłoszone po angielsku było swoistym expose przyszłej komisarz. Najważniejsze założenia ograniczyły się do czterech punktów. Były to: rozwój pełnego potencjału rynku wewnętrznego, zwiększanie konkurencyjności przemysłowej przez inwestycje i innowacje, odblokowanie środowiska biznesowego, wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw oraz projektowanie rynku wewnętrznego. Według Bieńkowskiej, rynek wewnętrzny nie jest celem samym w sobie, ale jest celem do osiągnięcia wzrostu gospodarczego. Takie pomysły jak okienko online do zakładania własnej firmy, nowe umowy handlowe ze Stanami Zjednoczonymi i Japonią, a także odciążenie maszyny biurokratycznej - między innymi te pomysły mają być realizowane w najbliższej kadencji. Ważną kwestią była również sprawa energii - chociaż niepodlegająca bezpośrednio pod resort Bieńkowskiej, to pośrednio mająca wiele z nim wspólnego. W znaczeniu rynku wewnętrznego, bariery powinny być dalej zmniejszane - to również ma dotyczyć cen energii wewnątrz Wspólnoty. Idąc dalej w kierunku rozwoju, kandydatka na komisarza jasno stwierdziła, że wszyscy obywatele Unii muszą mieć swobodny dostęp do surowców, również tych kopalnych. Unia Europejska nie może zakazywać wykorzystania własnych bogactw naturalnych. To ważne stanowisko, szczególnie dla Polski, gdzie węgiel nadal jest podstawowym źródłem energii, a jego zapasy są ogromne. Według komisarz, każdy kraj członkowski samodzielnie decyduje o tym, w jaki sposób chce pozyskiwać energię - po spełnieniu norm dotyczących środowiska naturalnego.Briefing po wysłuchaniu / Fot. K Sacharczuk
Podczas niemal trzygodzinnego wysłuchania, była minister w rządzie Donalda Tuska odpowiedziała na 45 pytań skoncentrowanych wokół jej przyszłego resortu. Nie pojawiły się za to pytania mające w jakiś sposób wyprowadzić z równowagi - wszystkie grupy polityczne (łącznie z Europosłami z Prawa i Sprawiedliwości) zadawały pytania mieszczące się w tematyce, obyło się bez sporów tak dobrze znanych z polskiej sceny politycznej. Na co warto zwrócić uwagę, odpowiadała po polsku - język angielski dotyczył jedynie początkowego i końcowego wystąpienia. Znajomość języka angielskiego nie jest jednak problemem dla przyszłej komisarz, co potwierdziła podczas krótkiej konferencji prasowej po zakończonym wysłuchaniu. Odpowiedzi na pytania dziennikarzy były udzielane płynną angielszczyzną, co jest dobrą wróżbą na przyszłość, bo swobodna komunikacja może w pełni oddać charakter i osobowość Elżbiety Bieńkowskiej - a tego na pewno jej nie brakuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.