Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21272 miejsce

Elżbieta II. Portret monarchini autorstwa Sally Bedell Smith (recenzja)

Królowa „nie posiada paszportu ani prawa jazdy, nie może głosować ani świadczyć w sądzie, nie wolno jej też zmieniać wyznania z anglikańskiego na katolickie”. Biografia Elżbiety II napisana przez Amerykankę Sally Bedell Smith, powstała w oparciu o nieujawnione dotychczas dokumenty a także liczne wywiady z osobami blisko współpracującymi z królową. Czy zabieg ten przybliżył postać monarchini? Niekoniecznie. Zależy, jaką wiedzę na temat królowej miał czytelnik przed przystąpieniem do lektury.

 / Fot. Gamma-Keystone/Getty Images/Flash Press MediaPublikacja zapoznaje nas z okresem dorastania władczyni, a także przybliża okres 60 lat panowania monarchini: koronację, współpracę z premierami, podróże zagraniczne, stosunek do wielu politycznych i społecznych wydarzeń. Oceniając zachowanie królowej powinniśmy pamiętać, że Elżbieta II: „broni jedności narodowej ( dlatego) musi unikać zrażania do siebie poddanych, z konieczności zachowuje skrupulatną neutralność – nie tylko w kwestii polityki, ale też spraw równie nieszkodliwych jak ulubiony kolor, piosenka czy program telewizyjny.”

Mistrzyni poprawności

Ostrzegam, książka jest momentami nudna tak jak nudne bywa życie królowej. W końcu Elżbieta II jest mistrzynią poprawności, zachowania konwenansów, unikania gaf, stale przecież „jest na cenzurowanym”. Ma również sporo ograniczeń: „nie posiada paszportu ani prawa jazdy, nie może głosować ani świadczyć w sądzie, nie wolno jej też zmieniać wyznania z anglikańskiego na katolickie”

Rodzina królewska

Nie zgadzam się z większością recenzentów, którzy uważają, że dzięki biografii możemy dobrze poznać życie rodzinne władczyni. Większość informatorów, do których dotarła autorki książki, to ludzie współpracujący z Elżbietą II, którzy otrzymali od niej tytuły szlacheckie albo z powodu swoich zasług mogą dożywotnio przebywać na królewskim dworze. Pewnie, dlatego są oni lojalni, dyskretni, wyznają zasadę, że o królowej można mówić dobrze albo wcale.

Z książki wynika na przykład, że: „Królowa zawsze była miła dla Diany. Jednakże Diana nawet po tym, jak spędziła z teściową mnóstwo czasu, nadal „była nią przerażona”. Może obie inaczej pojmowały bycie miłym? W końcu to Diana powiedziała, że „rodzina królewska to piekło.”

Wobec bulwersujących czy szokujących doniesień prasowych dotyczących królewskiej rodziny monarchini - jak powszechnie wiadomo - zachowuje daleko idącą powściągliwość, bądź milczenie. Książka nie rzuca nowego światła na powszechnie znane fakty.

Fotografie

Większość zdjęć zamieszczonych w książce to te z oficjalnych zbiorów królowej. Chociaż trafiają się prawdziwe perły jak fotografia, na której Elżbieta II cieszy się po wygraniu przez jej konia jednego z wyścigów.

„Wprowadzenie za pałacowe drzwi” – nie do końca udana próba

Sally Bedell Smith nigdy nie spotkała Elżbiety II osobiście, jedynie przelotnie w trakcie oficjalnych uroczystości. To wiele tłumaczy i wyjaśnia, dlaczego „wprowadzenie za pałacowe drzwi” nie do końca się udało.

Nie podzielam zachwytów nad biografią, chociaż mam świadomość trudności, jakie musiały towarzyszyć powstaniu książki. Polecam ją osobom, które interesują się historią Anglii albo monarchią, jako taką.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Książka liczy 575 stron ( w tym kilkadziesiąt to: źródła, bibliografia, i zdjęcia) Za mój egzemplarz zapłaciłam 55 złotych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podziwiam wytrwałość w czytaniu tej nieco nudnej biografii. To chyba ok. 500 stron.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro, to prawda królowa wcale nie ma klawego życia:) Dziękuję za wpis.

Panie Marku, pobudki? Każdy z czytelników musi niestety odpowiedzieć sobie sam na pytanie: jakie intencje przyświecały piszącemu? Oficjalnie zawsze chodzi o przybliżenie postaci. A faktycznie, bardzo często, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, o "grzebaniu" w ludzkich życiorysach napisałem niedawno tutaj link

Wszystkie biografie coś zawierają, co nas pociąga, ale zawierają również coś, co do nich może zniechęcać. Zależeć będzie to od naszego aktualnego zapotrzebowania duchowego, bo wtedy znajdujemy w nich potrzebne nam elementy.

Biografie pisane były i są (w dalszym ciągu) z bardzo konkretnych pobudek. Bez uwzględnienia tej uwagi one wprowadzają często czytającego w "maliny"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

wcale nie-klawe jest życie królowej. Wydaje mi się, że pisanie biografii osoby żyjącej i panującej, powinno odbyć się z osobistym kontaktem. Taka biografia, to jakby biografia pośmiertna. To historyczny rys z życia osoby publicznej.
Dlatego recenzja jest bardzo trafna, ale też mnie nie zachęca do czytania tej pozycji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.