Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Elżbieta Świączkowska: Warto pomagać dzieciakom!

Pozycja materiału w rankingach:

42497 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 25pkt

Oceń:

Elżbieta Świączkowska: Warto pomagać dzieciakom!


Elżbieta Świączkowska, dająca nadzieję dzieciom chorym na nowotwór, została zgłoszona do plebiscytu „Twardy Orzech”.

Pani Elżbieta / Fot. Elżbieta ŚwiączkowskaElżbieta Świączkowska, w ramach akcji Pozytywna adrenalina, która leczy, pomaga pacjentom z Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej we Wrocławiu. Dla chorych dzieci organizuje skoki spadochronowe i zbiera fundusze potrzebne na przeprowadzenie tego przedsięwzięcia. Dotknięte choroba dzieci mogą przeżyć prawdziwą przygodę na wysokości 4 tys. metrów i poczuć przypływ adrenaliny.

Dzięki tej niezwykłej terapii mogą nie tylko zobaczyć niesamowite widoki lecz także oderwać się od choroby i problemów - dosłownie i w przenośni. Jako pamiątkę, dzieci po skoku otrzymują film, dokumentujący ich wyczyn.

Wszystko zaczęło się rok temu, kiedy Pani Elżbieta skoczyła w tandemie na spadochronie. Poczuła wtedy taki przypływ adrenaliny i pozytywnej energii, że postanowiła wykorzystać ją w szlachetnym celu. Nie musiała długo czekać na znak. Do firmy, w której pracuje Pani Elżbieta, przyszła prośba o pomoc w zebraniu środków na prezenty dla dzieci z kliniki. Udało jej się uzyskać upominki od przedstawicieli firm farmaceutycznych, ale na tym nie poprzestała. Postanowiła umożliwić dzieciom przeżycie takiej samej przygody, jakiej i ona doświadczyła.

Zgłosiła się do Strefy Olimpic Skydive z Mirosławic. Pomysł zaakceptowali piloci Strefy - Jacek "Olimpic", Arnold "Krawiec", Robert "Jurek" i Krzysztof "Ojciec Tandem". Zgodzili się na skoki dzieci „po kosztach”, rezygnując ze swoich prowizji. - Skaczę w tandemie, bo lubię gdy ludzie się cieszą i bawią - mówi Jacek Ambrozik, pilot tandemowy ze Strefy Olimpic Skydive. - W momencie, gdy Pani Elżbieta się do nas zgłosiła i powiedziała, że poprzez skoki można pomóc chorym dzieciom, spełnić ich marzenia i podbudować je psychicznie, postanowiłem dołączyć do akcji - dodaje Ambrozik.

Pani Elżbieta działa zgodnie z myślą Mikołaja Gogola: „Nigdy nie jesteś taki biedny, żebyś nie mógł pomóc innym”. Z akcji skorzystało już 8 dzieci - Bartek, Natalka, Daria, Andrzej, Paulina, Mateusz, Ada i Magda. Są to dzieci z Wrocławia i najbliższych okolic, których stan zdrowia pozwala na skok.
- Moim największym marzeniem jest mieć wolne środki na akcję, by tym dzieciakom pomóc - mówi Pani Elżbieta. - Wczoraj byłam u Natalki, która poleciała 5 lipca. Jak zobaczyłam jak się cieszy i jeszcze to przeżywa, pomyślałam: warto to robić!

Akcja budzi emocje, na szczęście głównie pozytywne. "Elu, pragnęłaś "magii" i masz na żywo "magię". Magia to nic innego jak świadome doświadczenie życia i konfrontacja ze wszystkimi skrajnościami życiowymi. Nie ma chyba piękniejszej magii, jak w wyczarowaniu uśmiechu na ustach dzieci i jednocześnie czarownie sił własnych w dzieciach, wyzwalając w nich moc do własnej walki o życie. Nie myśl sobie, obserwuję twoje poczynania od początku twojego pierwszego skoku, poprzez nasze rozmowy, w których mi opowiadałaś, że twój pierwszy skok będzie przyczynkiem do magicznej krainy życia i dalszego przeżycia. I tak się stało i na tej drodze życzę ci samych sukcesów i uśmiechu dzieci" - komentuje działania p. Elżbiety Dorota Błońska, zarejestrowana w Wiadomościach24.pl.
Weronika Trzeciak OFFline profil autora

Autor: Weronika Trzeciak

Napisz do autora

Artykuły (152) Galerie (120) Średnia ocen (4.63)

Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa, Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Miłośniczka książek, dobrego kina i tańca latino. Na co dzień piszę teksty reklamowe.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Weronika Trzeciak 31.07.2009 11:22

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 37

Wczoraj zagłosowałam. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Świączkowska 29.07.2009 14:37

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 31

Zwracam się z prośbą o pomoc w zdobyciu 10.000 w konkursie IBUPROM dla niepokonanych
szczegóły tutaj: link

wystarczy oddać ważny głos ( instrukcja w linku), a we wrześniu pod chmury poleci kilkanaście dzieci .
Moje konkursowe konto to POZYTYWNA ADRENALINA.:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Anna 21.07.2009 10:13

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 29

Zgadzam się z Panią JAdwigą że tak czy inaczej dla dzieciaków to piekna sprawa! Dla zobaczenia ich usmiechu , dla oderwania od szarej szpital;nej rzeczywistości warto robić takie akcje. Ale zazwyczaj tak jest ze wszyscy chcą a jak przyjdzie do działania to nikt nie ma czasu . Dlatego tym bardziej nalezy docenic to co robi Ela.

DOBRZE ZE JESTEŚ!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 20.07.2009 13:56

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 36

Doroto, dobrze to ujęłaś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 20.07.2009 07:45

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 32

Tak czy inaczej - dla dzieciaków piękna sprawa, dla Elzbiety - sposób na realizację wewnętrznej potrzeby aktywnego działania na rzecz innych.
Podziwiam z najwyższym szacunkiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dorota Błońska 19.07.2009 22:39

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 28

Elu, oczywiście, że problemu społecznego, nie rozwiążesz.

To było by wielką przesadą przejmowanie tak wielkiej odpowiedzialności i próbowanie ratowanie świata na makroskalę.
Są specjaliści, którzy powiadają, zbyt dużo pomocy może szkodzić, bo nie podbudza ona do własnego działania. Ja twierdzę, że pomoc jest potrzebna, ale ta pomoc musi być tak zorganizowana, aby biorcom pomocy nie została całkowicie odebrana przez dobroduszność dawcy siła do własnego działania. Ale, aby zostało tyle pomocy zorganizowane, aby wznieciło ogień do walki o własne przetrwanie. W niektórych przypadkach należy podąć tylko wędkę, a rybę złowić musi się każdy sam. Twoją wędką jest przygoda, rozniecająca pragnienie planowania własnej przyszłości i podjęcia się kolejnych skoków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Świączkowska 19.07.2009 20:31

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 33

Ale..........ta moja działalność to naprawdę nic wielkiego. Czy ja rozwiązuję problem społeczny? chyba nie. Dzieciaki rzeczywiście zwariowały ze szczęścia- kto może niech zerknie na naszą klasę na ich zdjęcia- ale to raczej naturalne po skoku.... Dla mnie najważniejsze ,ze w ich słowach pojawia się to jedno PRZYSZŁOŚĆ. Każde z nich ma cel: skoczyć jeszcze raz...Więc warto walczyć z chorobą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 19.07.2009 20:19

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 43

Jestem za i ani trochę nie przeciw :) Niech każdy robi co może dla innych a życie będzie lepsze, łatwiejsze i piękniejsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.