Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5449 miejsce

Elżbieta Żurkiewicz, psycholog: Sesja? Nie dajmy się zwariować

Sesja egzaminacyjna zbliża się wielkimi krokami. Z Elżbietą Żurkiewicz, psychologiem z Poradni Psychologicznej dla Studentów rozmawia Monika Dębska.

 / Fot. Andrzej Wiktor PAPMonika Dębska: Sesja już za pasem. Gdyby miała Pani odwołać się do swoich doświadczeń zawodowych - jakie „przedsesyjne" zachowania studentów są dla nich najbardziej niekorzystne?
Elżbieta Żurkiewicz: Sesja to czas intensywnej nauki do egzaminów, ale również sprawdzian naszej efektywności uczenia, organizacji, umiejętności radzenia sobie ze stresem. W czasie sesji odnotowujemy większą liczbę studentów zgłaszających się do Poradni. Studenci najczęściej skarżą się na trudności w koncentracji uwagi, skupienia, trudno im się zmotywować do nauki, mają problem z organizacją uczenia się.

Najczęściej wynajdują sobie zupełnie inne zajęcia, a to muszą pilnie posprzątać pokój, zrobić pranie, byle tylko odwlec uczenie się. Mają do dyspozycji cały dzień, sądzą więc, że ze wszystkim zdążą, a na koniec dnia okazuje się, że praktycznie nic, bądź niewiele zrobili. Taki brak dobrej organizacji, a w konsekwencji brak postępów w uczeniu się do egzaminu nie motywuje, a wprost przeciwnie - skłania do negatywnego myślenia o sobie, ogólnego zniechęcenia i powoduje, że nastawia nas bardzo negatywnie do samego egzaminu. Szukamy również „winnych” takiego stanu rzeczy, powstaje „błędne koło” – negatywny stan jeszcze bardziej nas demobilizuje.

Co możemy zrobić, gdy mamy mało czasu, a materiału do nauki sporo? Jakie metody mogłaby Pani polecić?
Przede wszystkim musimy sobie zdać sprawę, że nawet mając wystarczająco dużo czasu, zawsze nam brakuje na powtórkę, tak aby w 100 proc. opanować materiał. Tym bardziej, kiedy pozostało go niewiele, najrozsądniej byłoby podzielić materiał do nauczenia w ten sposób, aby
przedostatni dzień przypadł na powtórkę.

Oszczędzimy sobie niepotrzebnego stresu, że skończył nam się limit czasu i części materiału nie przerobimy. Fantastycznie sprawdza się metoda 3x45 min., co oznacza, że maksymalnie skupiamy się na czytaniu lub zapamiętywaniu tekstu przez 45 min., po czym robimy przerwę na 5-10 minut (nie dłużej), kolejne 45 minut, przerwa 5-10 itd. Oczywiście to 45 minut jest umowne, jedna osoba potrafi się skupić nawet do 50 minut, inna tylko 35.

Skąd wzięło się to kryterium 45 minut?
Okazuje się, że nasz mózg potrafi pracować intensywnie właśnie taki odcinek czasu. Mówimy o maksymalnym skupieniu, tzn. pozbywamy się wszelkich dystraktorów, którymi są rozmowy telefoniczne przez komórki, odpowiadanie na SMS-y, szum telewizora, odpisywanie na maile, rozmowa z kolegą itp. Zadbajmy, aby nam nikt nie zakłócał spokoju. Umówmy się, że będziemy
nieosiągalni dla innych, może wywiesić kartkę na drzwiach pokoju z prośbą o ciszę? Zdaję sobie sprawę, że trudno o spokój w akademiku, ale może warto „uwierzyć” w czytelnię? Każdy we własnym zakresie powinien przemyśleć, kiedy i jakie okoliczności sprzyjają jego nauce. Przerwa nie powinna trwać dłużej niż 10 minut, ponieważ to dezorganizuje naszą działalność i wymaga od nas zbyt dużego nakładu energii, aby ponownie zabrać się do pracy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.