Facebook Google+ Twitter

Emeryci, drżyjcie o swoje emerytury!

Resort pracy przygotował założenia do projektu nowelizacji ustawy o emeryturach kapitałowych – poinformowała 10 czerwca na spotkaniu z dziennikarzami minister pracy Jolanta Fedak.

Projekt ten zakłada możliwość wybrania zgromadzonych środków z OFE, w chwili przejścia na emeryturę i przeznaczenie ich na dowolny cel. Nowością jest także propozycja zmiany podziału odprowadzanych składek do ZUS i OFE, z obecnych 7,3 proc. przelewanych do OFE - na 3proc., przy jednoczesnym zwiększeniu udziału składki ZUS z 12,2 do 16,5 proc. Pani minister raczyła zauważyć, że zmiany "poza korzyściami dla przyszłych emerytów pozwalają obniżyć koszty funkcjonowania systemu emerytalnego, którego obsługa generuje ogromny dług publiczny".

Z tej wypowiedzi minister pracy jednoznacznie wynika, że bliższe jest jej ratowanie budżetu i likwidowanie długu publicznego, niż „korzyści” przyszłych emerytów. Niezależne OFE nie generują bowiem długu publicznego, choć ich działalność pochłania część składek przyszłych emerytów, w odróżnieniu od przerośniętego do granic absurdu, zbiurokratyzowanego i zadłużonego po uszy ZUS. Prezes ZUS Zbigniew Derdziuk, na łamach Gazety Prawnej stwierdził, że „zadłużenie tej instytucji w bankach komercyjnych wynosi 1 mld 510 mln zł”. Dodał także, że sytuacja zakładu jest stabilna, a emerytury i renty są wypłacane terminowo.
Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie to, że z wypowiedzi wiceprezes ZUS Mirosławy Boryczki wynika, że „W 2010 roku wydatki Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będą wyższe o 68,6 mld zł od wpływów ze składek”.

ZUS-owi brakuje 50 mld zł

Pani minister Fedak nie wykluczyła też, w związku z trudną sytuacją budżetu, możliwości podjęcia przez rząd decyzji, by przez jakiś czas ZUS w ogóle nie przekazywał składek do OFE. "Taka ewentualność też istnieje, niezależnie od tego, jakie zmiany w systemie emerytalnym zostaną przyjęte" – oświadczyła. Nie bez znaczenia jest tu także aspekt demograficzny, który szerzej poruszę w kolejnym artykule. Kluczowym zagadnieniem jest przewidywany drastyczny spadek liczby osób w wieku produkcyjnym, związany z niżem demograficznym, przy jednoczesnej stałej tendencji do starzenia się społeczeństwa. Ten problem dotyczy praktycznie wszystkich krajów europejskich, w których już obecnie na jednego emeryta przypadają trzy osoby pracujące, przy czym dosć optymistyczne prognozy przewidują zmianę tych proporcji na ½ w 2030r. Według raportu Unii Europejskiej grozi nam "bolesna kombinacja niższych świadczeń i wyższych składek.

Polskę czeka demograficzna katastrofa

Drżyjcie więc przyszli emeryci o swoje emerytury, bo nasze „praworządne” państwo
wprowadzając swoiste „ janosikowe prawo”, ma zamiar nabijać pustą kiesę finansów publicznych, łupiąc bezlitośnie blisko 15 milionową rzeszę pracujących obywateli.

Zainteresowanych problemem emerytur zapraszam także tu http://www.wiadomosci24.pl/artykul/rozboj_na_emerytach_128404-2--1-a.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Panie Janie, z pustego i Salomon nie naleje. Kryzys systemów emerytalnych jest w stanie rozwalić Unię Europejską. Piszę o tym tu link oraz tu link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fantastycznie,że pisze pan to przed wyborami bo wiadomo który przyszły prezydent na pewno bez drżenia reki nie zawetuje tej ustawy. Ot i cała prawda kogo powinni popierać emeryci i renciści (a chyba i nie tylko,bo w kolejce czeka podatek katastralny). Oj się będzie działo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem, kolejne rządy (bo załatwienie tego problemu wymaga co najmniej dekady) liczą na cud (może dochody z gazu łupkowego), który pozwoli załatać dziurę budżetową. System emerytalny wymaga natychmiastowej reformy polegającej na cięciu przywilejów, przedłużeniu wieku emerytalnego z jednoczesnym wzrostem wysokosci składek. Biorąc jednak pod uwagę 15 mln zainteresowanych (tylko tych obecnych), stanowiących potencjalny elektorat, żaden rząd nie potrafi jasno powiedzieć, że to cięcia konieczne, że wybieramy pomiędzy emeryturą nieco okrojoną lub jej brakiem (w przypadku krachu całego systemu).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Henryku, mam pytanie związane z tym tematem: na ile prawdziwe są ogólniejsze informacje, że liberalne rządy żyjąc ponad stan, coraz bardziej zadłużają nas, tzn nasze dzieci i wnuki? Bo przecież jeśli prezydent miasta wybuduje np stadion itp za pożyczone, jak to się mówi od żyda pieniądze, to ma powód do wypięcia piersi do odznaczenia i astronomicznych w stosunku do szaraczków nagród i premii także dla swego personelu, a dodatku są to warunki korupcjogenne. A ogromne pożyczki i odsetki będą swoją pracą spłacać nasi potomkowie. Czy takie myślenie jest poprawne?
(5*)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.