Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11836 miejsce

Emeryci topili Marzannę. Zobacz film!

Pierwszy dzień wiosny bardzo uroczyście powitali członkowie Koła nr 5 Polskiego Związku Emerytów i Rencistów wraz z Centrum Aktywności Lokalnej mieszczącym się na warszawskiej Białołęce.

Pierwszy dzień wiosny. Topienie Marzanny. / Fot. Ewa KrzysiakPrzed Centrum Aktywności Seniora na Tarchominie spotkała się grupa emerytów chętna do wzięcia udziału w topieniu Marzanny. Kolorowy korowód śpiewających kobiet i mężczyzn zwracał uwagę mieszkańców stolicy. Niektórzy przechodnie (starsi, młodsi i dzieci) dołączyli do nich i razem udali się nad Wisłę, by tam uroczyście powitać wiosnę.

Nasi przodkowie wierzyli, że niektóre magiczne obrzędy mogą nadejście wiosny przyspieszyć. Jednym z nich, kultywowanym w niektórych rejonach kraju i w czasach współczesnych, jest topienie Marzanny, zwanej również Moreną, Marzaniokiem, Śmiercią, Śmiercichą, Śmiertką, Śmierztecką, Zimą. Była ona uosobieniem śmierci, zimy, chorób, o czym świadczą nadawane jej imiona. Wierzono, że zniszczenie jej spowoduje szybkie nadejście wiosny, a więc niszczono ją poprzez spalenie lub utopienie. Topienie Marzanny na Białołęce. / Fot. Ewa Krzysiak

Marzanna przybierała najczęściej postać kobiety, ale zdarzało się, że na Śląsku topiono męską kukłę tzw. Marzenioka. Najczęściej w większośći rejonów Polski kukły wykonywano ze snopka słomy, ubierano w białe płótno i ozdabiano wstążkami i innymi ozdobami. Tak wystrojoną kukłę niesiono ponad głowami i wyprowadzano poza miejsce zamieszkania - najczęściej nad rzekę, strumyk itp.
Później pozbawiano jej ubrania, palono, topiono albo wyrzucano śpiewając przy tym różne piosenki lub deklamowano wiersze np taki jak ten:

Płyń sobie Marzanno
Szumiącym potokiem,
Nad morze szerokie,
Nad morze głębokie Topienie Marzanny. / Fot. Ewa Krzysiak

Zgiń, przepadnij zimo
I nie wracaj do nas,
Na przyjęcie wiosny
Otwórzmy ramiona.
/Wanda Chotomska
/

W czasach współczesnych tradycja topienia Marzanny odchodzi coraz bardziej w zapomnienie równocześnie tracąc swój sens magiczny. Najczęściej nadejście wiosny w ten sposób świętują dzieci z przedszkoli i szkół podstawowych razem z nauczycielami.

Jednak na warszawskiej Białołęce tradycja topienia Marzanny jest nadal żywa (co obrazuje filmik i zdjęcia) i nie ulegnie zapomnieniu.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Właśnie tak spiewali Starsi Panowie: "Wesołe jest życie staruszka
Wesołe jak piosnka jest ta
Gdzie stąpnie, zakwita mu dróżka
I świat doń się śmieje: ha ha..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wesołe jest życie staruszka?! 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ooo, ciekawe...To może te krasnoludki ocaliły pozostałe Marzanny od śmierci.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.03.2011 07:16

Tak piękne, że grzech je topić, a nie daj Boże, spalić. Krasnoludki szeptały po kątach, że część z nich ocalała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marzanny były piękne. Pani włożyły dużo pracy, by je zrobić i by tak wyglądały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

He! Bardzo ładne Marzanny i bardzo optymistyczne towarzystwo! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak widać tradycja ma szansę przetrwać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.03.2011 18:34

Duch w narodzie nie ginie, Ewo świetna relacja:) Piąteczka jak zawsze 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.