Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

58407 miejsce

Emerytury - obecne reformy prowadzą donikąd

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-04-01 18:42

Rząd usiłuje podnieść wiek emerytalny uzasadniając to dobrem przyszłych emerytów. Jest to kolejny, po wprowadzeniu indywidualnych kont emerytalnych i OFE, krok w złym kierunku.

Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 Generic. / Fot. DantaddGdy w 1999 roku wprowadzano reformę systemu emerytalnego krytyczne głosy zagłuszała prowadzona w mediach intensywna reklama nowych funduszy. A już wtedy było wiadomo, że ta reforma nie rozwiąże narastających problemów. W miejsce umowy społecznej wprowadzono indywidualne konta emerytalne. Młodzi ludzie mieli nawet obowiązek założenia takich kont w prywatnych firmach ubezpieczeniowych.

W krótkim czasie składki wzrosły 20-krotnie (z 45,- zł przed reformą do 900,- obecnie), a pieniędzy w systemie nadal brakuje.

Problemy narastają a nasi politycy proponują obecnie dwa sposoby zaradzenia im. Pierwszy to podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat. Drugi to rodzenie dzieci. One to w przyszłości mają zarobić na emerytury obecnych pracowników. Nietrudno przewidzieć, że żadna z tych propozycji nie rozwiąże problemu. Pieniędzy w systemie emerytalnym będzie brakować.

Dlaczego brakuje pieniędzy?

Obowiązujące obecnie zasady zbierania składek na ZUS są anachroniczne. Powstawały w czasach, gdy produkcja była oparta na pracy ludzi. Wtedy rzeczywiście wzrost produkcji (wzrost gospodarczy) był ściśle związany z wielkością zatrudnienia.

To już przeszłość. Od lat 80-tych ubiegłego wieku ma miejsce burzliwy rozwój elektroniki. W przemyśle objawia się to przede wszystkim automatyzacją całych linii produkcyjnych. Obecnie ogromne fabryki, które dawniej zatrudniały tysiące pracowników, zredukowały zatrudnienie do kilkudziesięciu osób. Resztę załatwiają automaty. Zwalniani pracownicy nie znajdują zatrudnienia i nie płacą składek.

Teoretycznie powinni się przekwalifikować i przejść do sektora usług. To jednak tylko teoria. Zapotrzebowanie na usługi też jest ograniczone. Poza tym tam też występują redukcje zatrudnienia w wyniku komputeryzacji. Skutkiem jest rosnące bezrobocie, małe wpływy do systemu ubezpieczeń społecznych i coraz większe obciążenie tych, którzy jeszcze pracy nie stracili.

Czy przedłużenie wieku emerytalnego może pomóc?

Jest to mało prawdopodobne. Statystyki są tutaj jednoznaczne. Wśród osób 50+ panuje ogromne bezrobocie wynoszące obecnie 73 proc. Trudno uwierzyć, że armia bezrobotnych zasili jakimiś składkami fundusz emerytalny. Co gorsza, niewiele lepiej wygląda sytuacja wśród absolwentów szkół wyższych. Zatrudnienie znajduje zaledwie 50 proc. młodych ludzi.

Zwróćmy uwagę, że to bezrobocie nie wpływa w jakikolwiek sposób na spadek produkcji – ta idzie pełną parą a półki w sklepach uginają się od towarów. Wygląda na to, że ludzie pozostający bez pracy nie będą pracodawcom potrzebni.
Czy zatem większy przyrost naturalny jako recepta na ratowanie emerytur ma jakikolwiek sens?

Reforma systemu powinna uwzględniać współczesne technologie i stosunki pracy. Rozwiązania rodem z XIX wieku oparte wyłącznie na składkach płaconych przez pracowników zupełnie nie przystają do współczesnych realiów. Fundusz emerytalny powinien być, podobnie jak podatki, częścią dochodów osiąganych przez pracowników i firmy. Współczesne zdobycze techniki mogą i powinny służyć wszystkim – pracodawcom i pracownikom. Wydaje się to oczywiste. Dlaczego więc się tego nie robi?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

b.ojciec
  • b.ojciec
  • 06.04.2012 13:24

Zdumiewa mnie, że brakuje pieniędzy w ZUS na emerytury wypłacane dziś. Społeczeństwo ulega demagogii rządzących. Przecież obecne emerytury i te, które będą wypłacane przez najbliższe powiedzmy 20 lat pochodzą ze składek wielkiego powojennego wyżu demograficznego. Największego w historii powojennej. Co się stało z tymi składkami?

Może odpowiedź kryje się w pożyczkach z funduszu emerytalnego. O ile pamiętam, u schyłku komuny fundusz emerytalny ZUS był bardzo bogaty. Ostatni rząd komunistyczny "pożyczył" z niego pieniądze na wieczne nieoddanie. Pierwszy rząd niekomunistyczny "pożyczył" znowu na tej samej zasadzie.
Jeżeli obecne składki płaci ogromny wyż demograficzny, to mrzonką jest spodziewać się poprawy w "reformach" przesuwających wiek emerytalny. Te "reformy" obliczone są nie na to, że więcej pieniędzy wpłynie do kasy ZUS, a na to, że więcej przyszłych emerytów wymrze przed nabyciem praw emerytalnych.
Gdyby rząd chciał naprawdę zwiększyć wpływy składek emerytalnych, to ścigałby płacenie wynagrodzeń "pod stołem". Do powszechnej praktyki należy zatrudnianie inżyniera formalnie za najniższe wynagrodzenie i płacenie mu 2x tyle "pod stołem". (Wiem, bo sam tak brałem pensję.) Od tego już się składki emerytalnej nie płaci.

Dodatkowo czynnikiem redukującym przyszłych emerytów i to bez wydłużania wieku emerytalnego jest obecnie horrendalne bezrobocie wśród ludzi po pięćdziesiątce. Brak kasy: na życie, na najzwyklejsze leczenie skutecznie wyeliminuje część przyszłych emerytów.

Oczywiście, na miejscu obecnych 30-, 40- latków nie byłbym spokojny, bo skoro wyż demograficzny nie uzbierał sobie składek, to z nimi, rugowanymi przez automaty, bo wszak "zysk jest najważniejszy" (nie "człowiek jest najważniejszy") może być tylko gorzej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
pracobiorca
  • pracobiorca
  • 04.04.2012 10:51

Sprytnie chcą pozabierać zdobycze ludzi pracy .W Polsce jest już powszechne ubóstwo , a o prace za 1500 zł brutto(1100 zł ) już Polacy zebrają .Za chwile wprowadzić będą chcieli 10 -cio albo nawet 12 -sto godzinny dzień pracy -oczywiście za 1500 zł . brutto.Już teraz Polacy tyrają (jeśli uda im się zdobyć , wyżebrać prace ) po 19 , 12 godzin dziennie.Później zabiorą nam wolne Soboty , i znowu coś wrednego wymyśla .
GDY BYŁ BLOK KRAJÓW SOCJALISTYCZNYCH ,to i kapitaliście w europie zachodniej bardziej sprawiedliwie wynagradzali ludzi pracy .Teraz chcą wszystkie zdobycze ludzi pracy -OKUPIONE CIERPIENIEM , KRWIĄ - tak ad hok, nam zabrać .NIE NIE MA NA TO ZGODY !!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
popieram to
  • popieram to
  • 04.04.2012 01:29

Rząd i podległe mu media rozpala konflikt między młodszymi a starszymi obywatelami fałszywie przekonując, że obecnie pracujący utrzymują rencistów i emerytów. Kłamstwo wyraża się w tym, że każdy kto pracuje ma zabierane co miesiąc składki na późniejszą rentę i emeryturę. Jeżeli rządy roztrwaniają te pieniądze, to nie wolno im kłamać, że ktoś kogoś utrzymuje.

Lekceważenie społeczeństwa przez rządzących jest na tyle duże, że zignorowano wiele tysięcy osób protestujących przed sejmem. Stwierdzono, że decyzje zapadają w sejmie. Zlekceważono mimo, że protestowały związki zawodowe Solidarność, które wyniosły do władzy parlamentarzystów podejmujących decyzje sprzeczne z oczekiwaniami społeczeństwa.

Demokracja przedstawicielska, czyli parlamentarna, okazuje się nie wystarczająca, by zapewnić rządy demokratyczne. Począwszy od Jana Jakuba Rousseau jest oczywiste, że wyższą postacią demokracji jest demokracja bezpośrednia. W ustroju takim w drodze referendum każdy obywatel wyraża swój pogląd na temat proponowanych ustaw. Demokracja bezpośrednia staje się realna i tania w niedalekiej przymości w związku z powszechnym korzystaniem z Internetu.

Wybór przedstawicieli, czyli parlamentarzystów, od wielu lat okazuje się zawodny również z tego powodu, że poszukują często własnych interesów i brakuje im wyobraźni oraz odpowiedzialności. Częsta zmiana przynależności partyjnej po wyborze do parlamentu sprawia, że nie można oczekiwać, by zajmowali się losem przeciętnego obywatela.

Na zakończenie chcę dodać, że sensowny jest projekt, by mogli ewentualnie dłużej pracować ci, którzy tego pragną, bowiem wykonywana przez nich praca stanowi ich pasję życiową. Trzeba jednakże brać pod uwagę, że w przypadku większości społeczeństwa przedłużony wiek emerytalny stanowi katastrofę, bowiem już dziś pracodawcy nie chcą zatrudniać osób po pięćdziesiątce. Kpiną jest propozycja, by przechodzić wcześniej na emeryturę utrzymując się z połowy jej wysokości. Nawet pełna emerytura bardzo małej grupie osób pozwala na zaspokojenie potrzeb życiowych.

prof. zw. dr hab. Maria Szyszkowska

Komentarz został ukrytyrozwiń
popieram to
  • popieram to
  • 04.04.2012 01:28

Proponowana reforma emerytalna jest wyrazem braku szacunku dla człowieka

Proponowana reforma emerytalna jest wyrazem braku szacunku dla człowieka, podobnie jak cały szereg innych przejawów działań polskich polityków. Platforma Obywatelska zręcznie doprowadziła do wykluczenia wcześniej Samoobrony z życia politycznego. Ruch Palikota zmanipulował świadomość polskiego społeczeństwa stwarzając pozory partii lewicowej. Interesujące, że ogół społeczeństwa biorącego udział w wyborach odznaczał się na tyle bezkrytycznym sposobem myślenia, że uwierzył w tę lewicowość. Odebrało to głosy SLD. Partia ta również ma program pozornie lewicowy, skoro aprobuje – podobnie jak Ruch Palikota – liberalizm ekonomiczny. Na marginesie trzeba tu dodać, że jedynie pozostająca poza parlamentem PPS ma odwagę konsekwentnie domagać się wartości socjalizmu. Zastanawiam się nad przerażająco nikłą wiedzą, skoro socjalizm kojarzy się jedynie z PRL. Wielki socjalista, mistrz Żeromskiego, Edward Abramowski i jego rzeczywista troska o człowieka są zapomniane, by poprzestać na tym przykładzie.

Wracając do reformy emerytalnej, partie wyraźnie się samookreśliły, bowiem Ruch Palikota ujawnił brak lewicowości wstrzymując się w czasie głosowania. PiS głosując przeciw reformie emerytalnej potwierdził wypowiadany przeze mnie w odczytach i w prasie pogląd, że ta partia w sprawach społecznych jest lewicowa. Poparcie przez PSL stanowiska Platformy potwierdza obserwację, że partia ta szuka jedynie władzy a nie troszczy się o polską wieś.

W sprawie tak istotnej jak gwarancja środków utrzymania powinno następować zatarcie podziałów na lewicę i prawicę. Partie o przeciwstawnych poglądach mogą i powinny jednoczyć się w sprawach mających znaczenie dla całego narodu. Unia Pracy miała kolejny raz możliwość zamanifestowania swojej lewicowości, ale nie słychać głosu przedstawicieli tej partii. Być może nie są oni dopuszczani do mediów.

Dyktatura większości w parlamencie, czyli Platformy Obywatelskiej, pozostaje w sprzeczności z demokracją. W tym ustroju obowiązuje szacunek dla partii mniejszościowych, bowiem reprezentują one poglądy części społeczeństwa, a rządząca większość ma obowiązek uwzględniania stanowiska grup mniejszościowych.

Sens ruchu o nazwie Solidarność należy poddać w wątpliwość zważywszy nie tylko upadek edukacji na który zezwala oraz brak oczekiwanej wolności światopoglądowej, brak demokracji telewizyjnej, ale przede wszystkim brak troski o człowieka. Stało się to szczególnie jaskrawe za rządów PO. Na marginesie należy dodać, że ponowne wybranie tej partii w czasie ostatnich wyborów było głębokim nieporozumieniem.

Należy wiązać nadzieję związane ze zbieraniem podpisów przez SLD i OPZZ pod obywatelskim wnioskiem w sprawie referendum odnośnie reformy emerytalnej. Nie można godzić się z tym, żeby grupa osób, zajmująca się bardziej troską o własną karierę w strukturach europejskich niż o dobro Polaków, narzucała reformy krzywdzące człowieka, a zwłaszcza pracowników fizycznych. Oburzenie wywołuje lekceważenie osób biednych i wykonujących prace podrzędne, ale istotne z punktu widzenia społeczeństwa. Być może urzędnik zdolny będzie wykonywać swoją pracę dłużej niż obecnie, czyli zgodnie z projektem reformy ale nie osoba, która musi zaangażować w swoją pracę duży wysiłek fizyczny.

Projekt tej reformy emerytalnej jest jednym z przejawów poszukiwania środków finansowych nie tam, gdzie one są. Rozdęta biurokracja oraz szara strefa, jak również niezbadane sposoby dochodzenia do wielkich majątków, zasiliłyby budżet. Podobnie do zasilenia budżetu przyczyniłaby się kontrola przeprowadzonych prywatyzacji, przepisy nie pozwalające na raje podatkowe, etc. Warto tu dodać, że sprawą, która przy tej okazji powinna być załatwiona jest przyznanie bezrobotnym zasiłków.

Rząd i podległe mu media rozpala konflikt między młodszymi a starszymi obywatelami fałszywie przekonując, że obecnie pracujący utrzymują rencistów i emerytów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ad Rem
  • ad Rem
  • 03.04.2012 22:10

@ Młoda , nie popadaj w skrajności . Niektóre zawody będą objęte " wcześniejszą emeryturą" . Długość życia ciągle wzrasta . Kiedyś 60 -cio latek to staruszek , teraz wiek średni. Projekt końcowej ustawy w powijakach ,do końcowego kształtu daleko . Nie ma co za młodu panikować. Urodzi pani 3 dzieci i przez 9 lat państwo za panią zapłaci składki emerytalne. Teraz najwięcej mają do powiedzenia ludzie na emeryturze , których reforma nie tyczy . Jeśli nie będziemy myśleć perspektywicznie będziemy okupywać ogon Europy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe zjawisko nastąpiło emeryturami interesują się tylko ludzie po 40 roku życia a 20 latkowie nie reagują wcale a to ich się głównie dotyczy no obudzą sie kiedyś ale już będzie dla nich za późno czeka ich świetlana przyszłość według Tuska i jego ekipy zostaną skazani na ubóstwo obecnie przyszłość tych ludzi jest żadna no i ,,OBY NAM SIĘ LEPIEJ ŻYŁO PANIE TUSK''

Komentarz został ukrytyrozwiń
Młoda
  • Młoda
  • 03.04.2012 20:17

Artykuł ukazuje moje obawy. Wiem, że podwyższenie wieku emerytalnego prędzej czy później musiało mieć miejsce, ale tak bezmyślnego posunięcia naszych posłów się nie spodziewałam. Rozumiem, że poseł lub profesor uniwersytecki mogą pracować nawet do 80-tki i uzyskiwać świetne wyniki. Ale sprzątaczka lub nauczyciel w gimnazjum lub operator dźwigu w wieku 67 lat to będzie wrak człowieka, nienadający się do takiej pracy, a innej przecież nie będzie. I w ten sposób znów damy się wykorzystać innym.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grzegorz Grzeliński
  • Grzegorz Grzeliński
  • 03.04.2012 10:15

Oprócz zmniejszającej się pracochłonności produkcji, współwinnym ogromnemu bezrobociu jest globalizm. Duże korporacje wyprowadziły z Europy niemal całą produkcję do Chin, przede wszystkim tę charakteryzującą się wyższą pracochłonnością (tekstylia, odzież, obuwie elektronika). Wg. oficjalnych danych, z Chin sprowadzamy towary o wartości 9 razy wyższej niż tych, które im sprzedajemy. W rzeczywistości ten deficyt jest wielokrotnie wyższy. Potwierdzi to (prywatnie) każdy właściciel sklepu z odzieżą czy butami zaopatrujący u azjatów np. w Nadarzynie pod Warszawą. Trudno im wyprosić fakturę na wyższą wartość niż 25% faktycznych zakupów. Doszło już do tego, że pamiątki z Zakopanego czy Sopot są made in China. Takie kraje jak Polska są w szczególnie trudnej sytuacji bowiem nie mogą tego deficytu równoważyć sprzedażą know how, czy wyrobów bardzo wysokich technologii jak to czynią kraje wysoko rozwinięte. Z tego biznesu największe korzyści odnoszą wielkie sieci handlowe, które z jednej strony mają do dyspozycji przeogromny rynek azjatycki, z drugiej za pół darmo kupują Chińskie badziewie zalewając nim swoje hipermarkety np. w Polsce eliminując większość naszych firm odzieżowych obuwniczych i innych zwiększając w ten sposób bezrobocie, a im większa bieda u nas tym większy popyt na azjatyckie badziewie i tak rośnie bezrobocie i będzie coraz większe. Coraz mniej ludzi pracuje, a co zatem płaci podatki do budżetu i składki emerytalne. Wielcy od finansów szukają rozwiązań na kryzys finansów publicznych najczęściej w kieszeniach przeciętnych ludzi, a udają, że nie wiedzą, gdzie prawdziwa przyczyna kryzysu. Polecam znakomita książkę francuskich autorów pt Chiny światowym hegemonem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję wspaniałej orientacji w istniejących realiach, niestety tak zwane stado i tak woli, zamiast pomyśleć, wierzyć w ciemnoty wciskane przez złotoustych decydentów

Komentarz został ukrytyrozwiń
bezrobotny 60+
  • bezrobotny 60+
  • 01.04.2012 19:33

Bardzo dobry i trafny artykuł. Porusza przemilczane aspekty kolejnych "REFORM" tworzonych przez polityków. Do wymienionych absurdów "REFORM" systemu emerytalnego należy dodać tzw. "umowy śmieciowe" - pracodawcy nie odprowadzają składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne więc brak pieniędzy na emerytury, renty, zapomogi oraz na ochronę zdrowia. Receptą ma być wyższa składka i dłoższy okres pracy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.