Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19149 miejsce

Emigracja: ból czy szczęście? Recenzja książki"W cieniu Sheratona"

Każdy w życiu ma cel, do którego dąży. Próbuje go osiągnąć wszelkimi środkami. Grupa Polaków z powieści Ireneusza Gębskiego w poszukiwaniu swojego celu wyemigrowała do Anglii i tam szuka tego, co dla nich najważniejsze.

Okładka książki "W cieniu Sheratona". / Fot. OkładkaDla wielu Polaków słowa: "Anglia" oraz "emigracja" to synonimy. Większość z nas ma ciocię z Wysp, która wysyła paczki czy dobrą koleżankę, która wyjechała po maturze na zarobek. Bohaterowie książki "W cieniu Sheratona" to ludzie różniący się wiekiem, doświadczeniem i zainteresowaniami. Mają jednak coś wspólnego - przyjechali do Wielkiej Brytanii, aby poprawić swój standard życia, aby odnaleźć coś czego im brakowało w Polsce.

Historie tych ludzi zbiegają się w ich miejscu pracy, hotelu Sheraton, gdzie jedni pracują w kuchni, inni są kelnerami, a jeszcze inni co rano zrywają się z łóżka, aby wysprzątać pokoje gości. Każda z tych historii jest do siebie podobna, a zarazem różni się od siebie całkowicie. Mamy Jurka, który boryka się z swoją przeszłością, Ewelinę, która sama jeszcze nie wie czego szuka oraz Anię i Rafała, którzy będąc z sobą w związku, nie potrafią się porozumieć. Z pozoru brzmi pesymistycznie, ale gdy wchodzimy w ich świat, powoli zauważamy, że wszystko zmienia się na lepsze. To ciężka i mozolna praca, ale zdecydowanie opłacalna. I nie chodzi mi tylko o znaczenie dosłowne tego słowa. Autor doskonale przelewa na papier mieszane uczucia postaci: ich rozterki, zawody, nadzieje i idee.

"Sprawdź, jak tysiące Polaków za granicą żyje, pracuje, bawi się. I kocha." -czytamy na okładce książki Ireneusza Gębskiego. Wydano multum książek opowiadających o emigracji, o życiu na obczyźnie, ale wydaje mi się, że mało z nich porusza temat miłości. Większość z nich to raczej zbiór narzekań, ukazanie monotonności codzienności, braku ideałów i tęsknota. Czytając „W cieniu Sheratona” nie poczułam tęsknoty, poczułam za to silną potrzebę budowania czegoś nowego, lepszego, potrzebę zmiany. Owszem, bohaterowie powieści także narzekali na "za mało funtów" czy "cholernych Anglików", ale pośród tego wszystkiego potrafili odważyć się i spróbować prawdziwie żyć - nieważne gdzie. Potrafili odnaleźć siebie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.