Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

118403 miejsce

Emigracja i rewolucja na przykładzie Polski i Egiptu

Rewolucja a la Egipt mogłaby się zdarzyć niedługo i w Polsce. Mogłaby, gdyby nie emigracja, która rozładowuje napięcie rewolucyjne...

Kiedy patrzę na płonące samochody w Egipcie, na rzucających kamieniami demonstrantów, na zrywanie podobizn prezydenta Mubaraka z billboardów, to myślę sobie, że w Polsce też taka sytuacja mogłaby się zdarzyć. Przecież nad Wisłą dzieją się podobne historie - brak reform (a raczej uwstecznienie reform), brak pieniędzy, bieda, korupcja, nietykalna władza. Polska różni się od Egiptu tylko tym, że jest uznawana za kraj demokratyczny i następuje (marionetkowa, ale) rotacja u władzy - czego nie ma od 30 lat w Egipcie. Poza tym to dwa niemal identyczne kondycyjnie państwa. Dlatego obawiałem się przez chwilę, że rewolucja a la Egipt może zdarzyć się niedługo i w Polsce. Że Polacy w końcu nie wytrzymają biedy oraz bezradności i wyjdą na ulicę. I oczami wyobraźni zobaczyłem już jak lecą kamienie na Wiejskiej, jak płoną limuzyny polityków - jak zdjęcia uśmiechniętego Tuska i "wszechwiedzącego" Kaczyńskiego znikają z billboardów i plakatów.

Wiem, że Polacy mają w sobie ogromne pokłady frustracji społecznej - sam ją odczuwam. Domyślam się co może czuć pracownica supermarketu siedząca cały dzień na kasie i dostająca najniższą krajową, za którą można jedynie związać koniec sznura z końcem gałęzi. Domyślam się jak boli wychowywanie dzieci nad Wisłą, w kraju gdzie nie ma żadnych poważnych osłon socjalnych dla rodzin i nawet za leki dla dziecka trzeba płacić grube kwoty. Domyślam się co czuje rolnik, który od dwudziestu lat hoduje świnie i wciąż próbuje wyjść na zero. Co czują powodzianie, gdy ich domy zalewa kolejna fala, a politycy składają tylko obietnice bez pokrycia kosztów kataklizmu...

Dlatego zrozumiałem, że rewolucja w Polsce też mogłaby nastąpić. Mogłaby, ale raczej nie nastąpi. Bo jest jeszcze jedna różnica między Polską a Egiptem: Egipcjanie, gdy nędza i bezradność zajrzą w oczy, nie mają wyjścia jak tylko walczyć o swoje na kamienie i benzynę - mało kto z nich, jeśli w ogóle, ma szansę wyjechać do światowego emigranckiego raju jakim są Wyspy Brytyjskie. Muszą dostać wizę, co jest w praktyce mało możliwe, bo Anglia patrzy podejrzliwie i nieprzychylnie na emigrantów z Afryki. Swoją drogą większość Egipcjan, Tunezyjczyków nawet nie wie gdzie ma się zgłosić po wizę - autorytarne rządy ograniczają prawa obywatelskie. Poza tym z Egiptu do UK geograficznie jest daleko.

A Polacy? Polacy, kiedy ich przyciśnie bieda i brak nadziei, mają lepszą alternatywę niż wychodzić na ulicę z kamieniami i kukłami Tuska - mogą wziąć dowód osobisty, wsiąść w pierwszy lepszy autokar/samolot i zaraz być w Anglii. Po co mają walczyć z wiatrakami? Po co nastawiać na szwank zdrowie i życie? Lepiej pojechać na Wyspy, gdzie płacą lepiej, gdzie żyje się lepiej i spokojniej. Gdzie ludzie są normalni, gdzie politycy są normalni.

Emigracja rozładowuje wściekłość i napięcie rewolucyjne. Oczywiście jest jeszcze coś takiego jak patriotyzm, bardziej zakorzeniony w sercach Afrykańczyków, niż Polaków, Litwinów, Ukraińców. I to na pewno jest jakaś zaleta mieszkańców Czarnego Lądu. Jednak z miłością do ojczyzny jak z każdym narkotykiem trzeba uważać, żeby nie przedawkować, bo w łatwy sposób można z patrioty stać się patridiotą. No ale to już tak na marginesie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ja
  • Ja
  • 30.01.2011 22:23

Panie Dziennykarz, był Pan w Egipcie? Widział Pan szanowny, w jakich warunkach ci ludzie żyją? Ja właśnie stamtąd wróciłem, rozmawiałem z wieloma Egipcjanami i rozumiem doskonale, dlaczego protestują. Zapewniam Pana Dziennykarza, że największa bieda, którą widziałem w Polsce, w Egipcie byłaby w sumie uważana za klasę średnią. Bzdury pan pisze, panie Dziennykarzu!

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 30.01.2011 12:35

Panie Koźmiński przechodzi pan samego siebie, cóż za dogłębna analityczna analiza.... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
(PS)
  • (PS)
  • 30.01.2011 10:25

Ciekawe ciekawe

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jacho
  • Jacho
  • 30.01.2011 08:18

Nie ma pan pojęcia o czym pisze. Polecam pojechać na kilka tygodni do kairu (nie do kurierów) i prowincji. Pana porównanie jest jakby Chiny i USA były identycznymi rezimami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 30.01.2011 07:46

Panie Balkus, dawno większych bzdur nie czytałem, dziękuje, utwierdza to mnie w przekonaniu, że emigracja ma dodatkowe plusy, wyjeżdżają ludzie o dziwnych poglądach i rozumowaniu. Zbędni nieudacznicy i malkontenci, którym najzwyczajniej nie może się w Polsce udać, bop do tego potrzeba kreacji, w przeciwieństwie do machania łopatą w Anglii.
Jeżeli ktoś dostrzega jakiekolwiek podobieństwa pomiędzy Polska a Egiptem powinien zagłębić się w jakakolwiek literaturę, ''wyłowić '' wtedy łatwiej przyczyny protestów egipskich.
Emigracja panaceum na zrujnowanie przez niezadowolonych Polski - takiej tezy pozazdrościć mogą pacjenci zakładów psychiatrycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.