Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35556 miejsce

Emigracyjna pamięć o Wacławie Iwaniuku

W obszernej, liczącej blisko pół tysiąca stron książce pt. „Podróż w głąb pamięci. O Wacławie Iwaniuku szkice, wspomnienia, wiersze” można odkryć wielość aspektów dzieła, które stworzył podczas swojego życia znakomity pisarz.

Okładka książki o Wacławie Iwaniuku. / Fot. Andrzej Piskulak Polski Fundusz Wydawniczy w Kanadzie zaprosił czytelników twórczości Wacława Iwaniuka, w niezwykłą podróż emigracyjnymi szlakami i tropami literackimi. Opublikowana została książka pt. „Podróż w głąb pamięci. O Wacławie Iwaniuku szkice, wspomnienia, wiersze”. Na tytułową „głębię” badawczą zjawiska, jakim jest Wacław Iwaniuk składają się poświęcone jego życiu oraz twórczości eseje, szkice i rozbiory, wspomnienia, rozmowy i wiersze.

Obecność niedostateczna


Zredagowany przez Jana Wolskiego, Henryka Wójcika i Edwarda Zymana obszerny tom zawiera prace kilkudziesięciu autorów z Polski i zza granicy – wybitnych krytyków i historyków literatury, poetów, a także osób spoza środowiska pisarskiego, którzy zetknęli się z Wacławem Iwaniukiem osobiście. Zgodnie oni uznali, iż jego obecność literaturze polskiej, a w emigracyjnej szczególnie, jest wciąż niedostateczna i niepełna. Stąd pomysł przygotowania książki, zawierającej wspomnienia o Wacławie Iwaniuku – człowieku i twórcy. (...) "Podróż w głąb pamięci" stanowi wyraz hołdu dla twórcy i jego dzieła, nie pozbawiona jest łatwo dostrzegalnych akcentów polemicznych” – piszą redaktorzy w słowie wstępnym. Intencją redaktorów było bowiem uzyskanie zapisu nie hagiograficznego, lecz krytycznego, ukazującego pełny obraz możliwych odczytań dzieła i życia poety.

Jego dom był "małą Polską"


"Podróż" jest książką o wybitnym poecie. O ważnej postaci polskiej kultury, jej życiu i twórczości. O człowieku, który ze względów czysto politycznych został skazany na ponad półwieczną banicję. O wielkim, żarliwym patriocie, dla którego rozstanie z krajem było wielką tragedią. O emigrancie bolejącym nad tym, że musi żyć na obczyźnie i bardzo tęskniącym, chociaż równocześnie będąc zdecydowanym antykomunistą nieskorym do żadnych kompromisów. O jednym z wielu niezłomnych, którego dom był "małą Polską" małość Polonii, brak w niej zrozumienia dla polskiej książki. O twórcy, którego nie tylko należy przypominać (i torontoński tom robi to w sposób niezwykle sugestywny), ale nade wszystko wydawać, uwzględniać w opracowywanych dla potrzeb współczesnego czytelnika antologiach i leksykonach.

Iwaniuk - poetą potrójnej klęski


Bogdan Czaykowski - eseista emigracyjny pyta: „Jakie jest miejsce Wacława Iwaniuka w powojennej poezji polskiej?" I natychmiast odpowiada w błyskotliwym szkicu: „Chodzi mi nie o zwykłą rangę: wybitny, wielki, znakomity, bo jest jasne, przynajmniej dla mnie, że Iwaniuk należy do czołowych poetów polskich, piszących poza Polską w okresie powojennym. Postawione pytanie ma inny charakter: co znajdujemy w poezji Iwaniuka, czego nie znajdziemy u innych wybitnych poetów polskich tego okresu? I czy stworzył on wiersze mające szansę przetrwania poza czas mu współczesny?” Według Czaykowskiego „Iwaniuk był poetą potrójnej klęski: klęski swojej ojczyzny, swoich ideałów i klęski osobistej”.

Głos i samotność w chórze poetów


Z kolei Jerzy Święch spróbował odpowiedzieć na postawione przez siebie pytanie, czy w chórze poetów współczesnych głos Iwaniuka jest dostatecznie wyrazisty i na tyle przekonujący, żebyśmy mogli usłyszeć w nim własny głos poety? W wielostronicowym rozbiorze twórczości poety daje wnikliwą odpowiedź. Warto się także pochylić na szkicem Janusza Kryszaka zatytułowanym Wacław Iwaniuk: samotność poety. „Owo poczucie samotności motywowane zarówno doświadczeniem biograficznym, jak i w równym stopniu doświadczeniem poetyckim budowało w miarę upływu lat coraz wyraźniej introwertyczny ton poezji (....)”- pisze Kryszak.

Status emigranta w sytuacji wygnania


Zbigniew Andres z kolei skoncentrował się w swoim niezwykle przekonującym eseju na tym, w jaki sposób sytuacja wygnania i status emigranta sprzyjają metaforyzacji i mityzacji zjawisk świata. W tym omówieniu książki jedynie wzmiankuję o wybranych autorach, którzy wzbudzili moje zainteresowanie swoimi wnikliwymi wypowiedziami.Śledząc uważnie wspomnienia takich autorów, jak m.in.: Edward Zyman, Irena Habrowska-Jellaczyc, Maja Elżbieta Cybulska, Edward Dusza, Jan Wolski, Anna Lubicz - Łuba, Natan Gross, czy Henryk Wójcik dochodzimy do wniosku, że Podróż jest zupełnie nieznanym świadectwem, ukazującym specyfikę i topografię emigracyjnego życia literackiego. Głównie w Kanadzie, ale nie tylko. Przybliża ludzi, dla których słowo polskie stało się na obczyźnie wyzwaniem i misją. Właśnie tak a nie inaczej odbierać należy działalność Polskiego Funduszu Wydawniczego, instytucji charytatywnej, która powstała z inspiracji i dzięki ogromnemu wysiłkowi przedstawicieli emigracji niepodległościowej, której czołowym reprezentantem był Wacław Iwaniuk. Ta piękna, rzetelna i imponująca rozmachem książka jest dziełem tych, którzy kontynuują dziś prace swoich sławnych poprzedników, wiedząc, że – jak słusznie stwierdził autor "Ciemnego czasu" – „gdyby nie było słów, wszystko byłoby bezimienne”. Zwłaszcza tam, na obczyźnie, z dala od żywych źródeł polskiej kultury.

Siła ducha


I wreszcie "Podróż" jest pośrednio również książką o samej tej instytucji, jaką jest Polski Fundusz Wydawniczy, która mówi nie tylko o sile ducha i charakteru polskiego środowiska literackiego w Kanadzie, ale także o rozumieniu przezeń najgłębszego sensu swej emigracyjnej egzystencji. Jednym z jego aspektów jest zachowanie w zbiorowej pamięci tego, co w dziejach polskiej diaspory było (i jest) najważniejsze: jej związków z narodowym dziedzictwem.

Czas na normalną filologiczną pracę


Na zakończenie tej niezwykłej i intrygującej ze wszech miar podróży intelektualnej warto wspomnieć i to, że czytelnik znajdzie w książce po raz pierwszy zweryfikowany biogram poety, wykaz jego twórczości, wykaz druków zwartych oraz ważniejszych prac krytycznych o jego pisarstwie, a także noty, indeks osobowy i bogaty serwis zdjęć poety - od dzieciństwa po jedno z jego ostatnich zdjęć, na kilka tygodni przed śmiercią. Po uważnej lekturze "Podróży" podzielam opinię recenzenta tomu, prof. dr hab. Krzysztofa Dmitruka, który uważa, że w przypadku Wacława Iwaniuka „pozycja ta zamyka fazę rekonesansów i rozpoczyna etap normalnej filologicznej pracy analitycznej”. Nie mam też wątpliwości, że czytelnik doceni niezwykłą rzetelność oraz dbałość redaktorów i wydawców o to, by przybliżyć możliwie najpełniej fenomen iwaniukowego pisarstwa. Wierzę też, iż od tej pory Kanada pachnieć mu będzie nie tylko żywicą, ale przede wszystkim... literaturą polską.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.