Facebook Google+ Twitter

Emimem i Rhianna - I love the way you lie

Duet porusza temat przemocy wobec kobiet. Opowiada o kobiecie, która lubi być bita i okłamywana. Pomimo, że wszyscy uważają, że powinni się rozejść, oni nadal trwają, bo ona "lubi cierpieć".

Emimem i Rhianna - I love the way you lie / Fot. YoutubeJednym z głośnych problemów dzisiejszego świata jest przemoc wobec kobiet. Pomimo, że ogół społeczeństwa uważa to za zło, kobiety w chorych związkach racjonalizują przemoc.
Dochodzi do absurdalnego momentu, w którym nie potrafią być szczęśliwe. Potrzebują cierpieć by czuć się kochane. Eminem i Rhianna swoim utworem zwracają uwagę, że na świecie są kobiety z poważnymi problemami psychicznymi (przecież użycie słowa stuknięte byłoby politycznie nie poprawne). Nie mówią tego wprost. Po prostu opowiadają historię jednego z takich związków. Refren ma podkreślić, że podporą psychopatycznego związku jest właśnie kobieta.

"Będziesz tam stał i patrzył się jak się spalam... jak płaczę. OK, bo przecież kocham sposób w jaki mnie kłamiesz " To dopiero początek. Kobieta wyrzuca swojemu mężczyźnie, że znowu zawalił. Chodzi o zdradę, może o coś więcej.

On zaczyna się tłumaczyć, "nie wiesz jak to jest ... mam nóż przy tchawicy" (steel knife in my windpipe
- dosł. rurawietrzna, określenie winpipe jest swego rodzaju nazwą własną. Pomimo zabawnego dosł. tłumaczenia jest używana w medycynie) , nie mogę oddychać... będę walczył dopóki mam na to siłę... jestem na haju miłości
i jednocześnie pijany w nienawiści
". High to angielsko słowo oznaczające upojenie. High ma wiele znaczeń. Niestety polski język, będą bardzo bogatym, nie posiada jednowyrazowego oznaczenia tego specyficznego rodzaju upojenia. High jest upojeniem w sensie najwyższego szczęścia. High jest spowodowany adrenaliną, serotoniną (w tym miłością, serotonina i kilka innych chemikaliów bierze udział w procesie miłości) lub środkami odurzającymi typu marihuana, extasy itp.)
High w tym przypadku to moment w którym, już lepiej być nie może.

Mężczyzna "czuje się jakby wciągał farbę. Im bardziej go to krzywdzi tym bardziej to kocha. Dusi się." Upada na podłogę, jego puls spada... już prawie ma zapaść. "Before I’m about to drown - gdy właśnie mam utonąć" . "Ona reanimuje mnie - She resuscitates me".
Robi to pomimo nienawiści do niego, a on to w niej kocha. On traktuje ją jak szmatę, ona nadal o niego dba.

Jednak nie do końca. Nie chce z nim zostać, otwiera drzwi i wychodzi. On ją łapie za rękę. Ich oczy spotykają się, rozpalone w nienawiści i rozpaczy. Z jego ust wydobywa się proste pytania. "where you going? - gdzie idziesz?". Ona patrząc w jego rozwścieczone oczy szybko odpowiada. "I'm leaving you - odchodzę od Ciebie". "No you ain't - nie, nie zostawiasz". W tym momencie prawą ręką wciąga ją spowrotem do mieszkania.

Nie jest to ich pierwsza sprzeczka, "sytuacja się powtarza" - "here we go again". "To wszystko jest takie poje...chane", szalone.

"Bo gdy jest dobrze, jest wspaniale tak, Supermanem jestem, wiatr w pelerynie mam. Ona jest Louis Lane"

"Ale gdy jest, źle... załamuje sie, nie poznaje kolesia (którym jestem)." Od szalonej miłości do szalonego gniewu. Dochodzi to tego, do czego nie powinno. Jeśli choć raz się zdarzy nie ma wymówek, każda normalna kobieta odchodzi. "Położyłem na niej swoje ręce - I laid hands on her". Nie po to by ją przytulić. Ręce na niej wylądowały, ale były zaciśnięta w pięść. Ona się zwinęła. Musiało ją boleć. Znowu płakała, a on znowu jej mówił jak bardzo ją kocha.

Nagle się otrząsnął. Podnosi ją z ziemi i zaczyna przepraszać. "I'll never stoop so low again - Już nigdy tak nisko nie upadnę, zdaje się, że nie wiem ile jest we mnie siły."

Ona to znosi, przecież to kocha, gdy on ją krzywdzi, ona to uwielbia.

On dalej się tłumaczy, nie do niej, ale do siebie. Tłumaczy swoje czyny, chce sobie wmówić, że nie upadł tak nisko. Bo przecież "gdy się zakochasz, nie możesz oddychać" jeść, spać i myśleć. "Spotykacie się, i żadne z was nie wie co w was uderzyło... gęsia skórka, kiedyś sam ją miałem. Teraz chce Ci się k...a wymiotować na widok tej osoby. Kiedyś obiecywałeś, że nigdy jej nie uderzysz".

"Wasze twarze są blisko" jednak nie po to by się pocałować, "plujecie na siebie trucizną".

Wygląda na to, że wszystko się zmieniło, miłości już nie ma, wzajemnego szacunku i uwielbienia. "Słowa" - nienawiści pieśń.

"Szarpiecie się za włosy...drapiecie się" - znaleźli się w piekle nienawiści. "Gdy jesteś zagubiony w tym momencie... gniew przejmuje kontrolę, kontroluje was obu... wszyscy wiedzą, że lepiej będzie, gdy się rozejdziemy".

Walka się skończyła. Eminem zwraca uwagę: "obiecałeś jej, że następnym razem się powstrzymasz". Ale nie chłopcze, tak nie będzie, bicie kobiety nie przechodzi. "nie dostaniesz drugiej szansy, życie to nie gra komputerowa." W grze jak coś zawalisz, możesz wrócić do poprzedniego momentu. W życiu tak nie można, zarówno czyny jak i słowa ranią ludzi... i... nie da sie... po prostu, się ich nie da wymazać.

"Teraz patrzysz jak wychodzi (z twojego życia) oknem, pewnie dlatego nazywają to ramą okna - window pane".

Patrzysz na całą sytuację i widzisz dziewczynę wychodzącą przez okno, i nagle... cała scena rozpada się jakby była zbudowana z puzzli. Okazuje się, że to co było window pane (ramą okna) jest slangiem na LSD. Narkotyk powodujący halucynacje. Wszytko było jasne to tej pory... teraz nasuwa się pytanie, czy ona wyszła przez okno... czy po prostu wpadła do "wonder land" (krainy czarów) przez okno magii, tak jak Alicja. Czy jest poza domem, czy leży na dywanie w błogiej nieświadomości? Narkotyk może powodować, halucynację w, której opuszcza dom, lub po prostu widzi okno jako drzwi i nim wychodzi.

W tym momencie uderza nas refren, "będziesz stał i patrzał jak się spalam.. lubię cierpieć... kocham Twoje kłamstwa".

On tłumaczy, że przecież ich charaktery są "tak samo złe". W miłości przecież są "tak samo zaślepieni". Przemoc w miłości nie wydaje się dla niego problemem. Może takie rzeczy się dzieją "gdy tornado spotyka się z wulkanem".

"Wiem, że kocham Cię zbyt mocno by nie dać za wygraną". Namawia ją by weszła do środka, spojrzała mu prosto w oczy i w tym momencie obiecuje jej, że "następnym razem, gdy będę zdenerwowany, wyceluję pięść w ścianę, następnym razem, nie będzie następnego razu". Eminem płynnie przechodzi do umysłu kobiecego boksera by zaprezentować nam jego myśli. "Wiem, że te słowa to kłamstwa, jestem zmęczony grami, po prosty chcę ją spowrotem". W tym momencie ona wraca, bierze swoje torby i kładzie je koło łóżka. Siada na nim, on na nią patrzy i myśli. "Wiem, że jestem kłamcą. Jeśli spróbuje k...a odejść jeszcze raz, dowiąże ją do łóżka i spalę tę chatę".

"Jest w porządku, bo ja lubię tak cierpieć".

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.