Facebook Google+ Twitter

Emocje nie tylko w ringu

Sport dostarcza ogromnych emocji, i to nie tylko na boisku czy w ringu. Zdarzają się bowiem sytuacje, gdzie równie „gorąco” jest także na konferencjach prasowych.

sxc.hu / Fot. sxc.huKonferencje prasowe odbywające się przy okazji wydarzeń sportowych to okazja, by podzielić się uwagami na temat zawodów, rywali, taktyki czy innych spraw związanych z wydarzeniem. Czasami sportowców i trenerów podczas konferencji ponoszą emocje, a gdy tak się dzieje, robi się ciekawie.

W sportach walki konferencje prasowe mają duże znaczenie dla końcowego wyniku. To dobra okazja, by skruszyć psychikę rywala lub wyprowadzić go z równowagi. Taką sytuację obserwowaliśmy przy okazji walki Dereck Chisora-Witalij Kliczko. Chisora za wszelką cenę dążył do sprowokowania spokojnego Ukraińca–spoliczkował go podczas ważenia, a na konferencji przed walką co chwila docinał Kliczce. W ringu Chisora już nie był taki mocny, choć trzeba przyznać, że dzielnie walczył z Ukraińcem. Jeszcze większe emocje towarzyszyły konferencji po walce–Chisora wdarł się w awanturę z innym bokserem z Wielkiej Brytanii Davidem Hayem, groził mu nawet śmiercią. Na szczęście obaj „fighterzy” rozwiązali swoje problemy w ringu, a zwycięzcą pojedynku został Haye.

Konferencje prasowe z udziałem Mike Tysona zawsze gwarantowały wiele emocji, podobnie zresztą jak walki czarnoskórego boksera. Przypomnijmy–przed pojedynkiem z Lennoxem Lewisem, „Iron Mike” zapowiadał, że wyrwie mu serce i zje jego dzieci. Gdy Andrzej Gołota walczył z Tysonem, na konferencji prasowej usłyszał, że wróci w czarnym worku do Polski. Jak widać, ta groźba poskutkowała, ponieważ Polak zszedł z ringu po drugiej rundzie, mimo wyzwisk i głośnych protestów publiczności.

Także w Polsce mamy okazję obserwować pojedynki na słowa na konferencjach, jak choćby przed walką Najman-Pudzianowski. Najman wręczył "Pudzianowi" rakietki do Badmintona, natomiast najsłynniejszy polski strongman porównał walkę do starcia malucha z lokomotywą, gdzie lokomotywą był oczywiście Pudzian. Na jednej z konferencji doszło także do starcia Artura Szpilki i Krzysztofa Zimnocha, co zdecydowanie podniosło zainteresowanie walką. 23 lutego 2013 roku obaj bokserzy będą mogli wyjaśnić sobie wszystkie nieporozumienia w ringu.

W innych dyscyplinach sportowcy lub trenerzy bardziej się hamują, jednak nie brakuje ciekawych wypowiedzi. Celuje w tym zwłaszcza Portugalczyk Jose Mourinho, obecnie trener Realu Madryt. Dotyczą one głównie krytyki sędziów i niekorzystnych decyzji podejmowanych przeciw jego drużynie. Dziennikarze zawsze chętnie odwiedzają sale konferencyjne, w których bryluje Mourinho. Barwne i kontrowersyjne wypowiedzi wzbudzają jeszcze większe zainteresowanie danym spotkaniem, a Jose jest typem człowieka, który rzadko przyznaje się do jakiekolwiek błędu. Prędzej zrzuci winę na sędziów lub piłkarzy innych drużyn, co wywołuje potem dyskusję w mediach.

Caroline Wozniacki, jedna z najlepszych tenisistek na świecie, podczas jednej z konferencji wystąpiła w nietypowej roli. Przebrała się bowiem za dziennikarkę i zadała kilka pytań Novakowi Djokovicovi. Zdarzyło jej się także parodiować innego tenisistę Hiszpana Rafaela Nadala, w tym przypadku jednak nie wszyscy uznali to za dobry żart. Konferencje prasowe nie zawsze muszą być więc nudne, co więcej, mogą one znacznie przyczynić się do wzrostu zainteresowania danym wydarzeniem. Można się tylko zastanawiać, czy rzekome „bójki” nie są sprytnym zabiegiem promotorów...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Pomyłka, fakt. Poprawiłem. Dzięki za uwagę Ja radziłbym Ci również poprawić błędy w swoim komentarzu - w jednym zdaniu zrobiłeś aż 4 błędy - " poprawdzie?" serio?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Boze ludzie!!! przeciz chisora walczył z Witalijem a nie z Władimirem poprawdzie to!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.