Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22807 miejsce

Emocje silniejsze od naszej woli

Postrzegamy w takich przypadkach problem wagi, wyglądu. Sam problem otyłości nie bierze się jedynie z nadmiaru spożywanego przez nas pokarmu. To jedynie skutek uboczny, który towarzyszy tej chorobie.

Ludzi otyłych spotykamy często w naszych okolicach, ignorujemy ich, współczujemy, ale najczęściej wyśmiewamy. Kiedy widzę człowieka z dużą nadwagą, pierwsze pytanie, jakie przychodzi mi do głowy, to jak można było doprowadzić się do takiego stanu? Przyznając szczerze, kiedyś sama miałam z tym problem i uważam, że pomimo dużej utraty wagi, problem nadal pozostaje.

Postrzegamy w takich przypadkach w większości problem wagi, wyglądu. Jednak sam problem otyłości nie bierze się jedynie z nadmiaru spożywanego przez nas pokarmu. To jedynie skutek uboczny, który towarzyszy tej chorobie. Osoba, która źle się odżywia ma problem nie tylko ze stosowaniem diety, ma również problemy psychiczne. Może być to ciężkie do zrozumienia i nie do końca widoczne w niektórych przypadkach. Jednak z własnych obserwacji, które prowadzę na sobie i mojej rodzinie, wynika, że tak zwane objadanie się, nie rozpoczyna się od zachcianki a następnie jej zjedzenia. Wszystko rozpoczyna się od bodźca emocjonalnego.

Spięcia między osobami, konflikty, stres, przykre sytuacje. Wszystko to wyzwala w nas emocje, z którymi sami nie potrafimy sobie poradzić. Świadomie próbujemy ich nie okazywać, ze względu na wszelakie okoliczności. Jednak nasza podświadomość nie pozwoli nam na to. Prędzej czy później emocje zostaną okazane, nawet w tak nietypowy sposób, jak jedzenie.

Niektórzy z nas nieświadomie „zajadają swoje emocje”, sprawiamy sobie przyjemność, której nam brakuje, poprzez batonik, kawałek czekolady, ciastko itp. Wszystko zależy od osoby. A wystarczyłoby np. przytulenie, zapłakanie, czyli uwolnienie emocji w bardziej naturalny sposób. Dlaczego jednak tego nie robimy? Dlaczego w trudnych sytuacjach chowamy się ze swoimi emocjami?

Według mnie jesteśmy czasem zbyt dumni i pyszni, chcemy pokazać, że mamy mocny charakter. Jednak nosząc maskę człowieka z dobrym samopoczuciem, dla pozorów, możemy sobie tylko zaszkodzić. A wystarczy czasem po prostu w zaciszu własnego pokoju zapłakać, boksować w poduszkę by mieć spokój duszy.

Apeluje do Was, drodzy czytelnicy, okazujcie emocje niezależnie od sytuacji, dla Swojego dobra.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

I właśnie tu robimy potężny błąd, bo przyjemność ( jak to ujęłaś nagrodę za stresy i nerwy) możemy dać sobie w inny sposób nie za sprawą jedzenia. Wykonać taką czynność jaka nam da taki sam poziom przyjemności jak jedzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo trafnie to ujęłaś, ale ja np. wole zrobić sobie mega-kanapkę niż jeść słodycze...w taki właśnie sposób wynagradzałam sobie nerwy i stres...chwilą przyjemności...no niestety efekt jest taki sam. Na moje szczęście "wzięłam" się za siebie i już widoczne są efekty :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tekście brałam pod uwagę tylko te bardzo silne emocje. Wiadomo, że nie każda emocja wywołuje u Nas objadanie się przekąskami, pamiętając, że nie każde sięgnięcie po smakołyk oznacza nie radzenie sobie z własnymi emocjami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze słówko: wypłakanie i przytulanie nie pomaga. Wrażliwości nie można się pozbyć poprzez chwilowe uwolnienie emocji. Zwłaszcza, że jest dobrą cechą ludzkiej osobowości. Ludzie bardzo wrażliwi, którzy ciągle coś przeżywają musieliby cały czas pochlipując tkwić w czyichś ramionach a kto to zniesie ? Mimo wszystko trzeba znaleźć w sobie siłę. Trzeba trzymać "szlaban na lodówkę." Pomaga mi, jak mówię do siebie: " Masz wybór. Masz. Będziesz taka jak chcesz. Twój wybór. Twój".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Również mam takie jak i Ty spostrzeżenia. Dodatkowy problem, który się pojawia - to kompleks braku silnej woli, poczucie winy z tego powodu i zajadanie tego poczucia winy kolejnymi przysmakami ... Niemniej jednak genetyka też robi swoje. Widzę wokół siebie wielu ludzi, którzy jedzą o wiele więcej niż ja i nic. Zero problemu. Jednak, jak się pilnować - można zachować bezpieczną średnią wagę. Czego życzę wszystkim pulchnym i zmierzającym ku pulchności!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.