Facebook Google+ Twitter

Emocjonujący mecz Podhala Nowy Targ z Cracovią Kraków

Lider tabeli PLH Cracovia Kraków pokonała w Nowym Targu mistrzów Polski Wojas Podhale 3:5. Przez dwie tercje dominacja krakowian była wyraźna, jednak w ostatnich dwudziestu minutach nowotarżanie byli w stanie „wyciągnąć” wynik z 0:4 na 3:4.

Początek meczu to kontrowersyjna kara dla gracza Podhala Frantiska Bakrlika, którą już po 15 sekundach gry w przewadze wykorzystali goście. Chwilę później, po błędzie nowotarskiej obrony, krakowianie cieszyli się z prowadzenia 2:0. W tym momencie trener Podhala wziął czas i nieco uspokoił grę mistrzów Polski. Jednak nie potrafili oni sforsować szczelnej obrony popularnych Pasów. Dopiero w 8. minucie gospodarze oddali pierwszy groźniejszy strzał w meczu. Jednak uderzenie Dariusza Łyszczarczyka pewnie obronił Rafał Radziszewski. Kilkanaście sekund później w sytuacji sam na sam z bramkarzem Podhala znalazł się Filip Drzewiecki, ale Tomasz Rajski pewnie obronił strzał. Do końca tercji gra toczyła się w środkowej strefie lodowiska, a żadna z drużyn nie stworzyła sytuacji stuprocentowej.

Pierwsze minuty drugiej tercji, to kilka akcji pod obiema bramkami, ale obaj bramkarze spisywali się dobrze. W 25. minucie, oko w oko z Rajskim stanął wychowanek Podhala, grający w Cracovii Michał Piotrowski, ale ponownie górą był golkiper Szarotek. Nowotarżanie usilnie próbowali dostać się pod bramkę Radziszewskiego, ale nie udawało im się to często. W 33. minucie Cracovia wykorzystała grę w przewadze. Niezbyt silny strzał z niebieskiej linii Mariana Csoricha odbił się od nowotarskiego gracza i wpadł do siatki po łapaczce zaskoczonego bramkarza gospodarzy. Chwilę później, po fatalnym błędzie dwójki nowotarskich obrońców, goście prowadzili już 0:4. Ta bramka podłamała nowotarżan i w 37. minucie mogło być już całkowicie po meczu. Jednak w sytuacji sam na sam z Rajskim w słupek trafił Piotrowski.

Trzecia tercja to metamorfoza Podhala. W 42. minucie z bliska bramkarza Cracovii pokonał Milan Baranyk. Nowotarscy kibice mocniej zaczęli wspierać swoich zawodników, a ci poczuli wiatr w plecach. W 47. minucie pięknym strzałem w długi róg drugą bramkę dla gospodarzy zdobył Łyszczarczyk. Niecałe 40 sekund później było już tylko 3:4. W zamieszaniu pod bramką największym sprytem pokazał się Bakrlik i wydawało się, że remis jest kwestią czasu. Zdenerwowany trener Cracovii wziął czas i już po 24 sekundach goście odskoczyli na dwubramkową przewagę. Nowotarżanie mieli jeszcze kilka okazji na zdobycie bramki, ale nie udało się im to. Stało się faktem, że Cracovia przedłużyła passę zwycięstw z rzędu do 16.

Wojas Podhale Nowy Targ – Cracovia Kraków 3-5 (0-2,0-2,3-1)

0:1 D.Laszkiewicz 2 (L. Laszkiewicz, w przewadze), 0:2 Hlouch 3 (Spirin), 0:3 Csorich 33 (Cerny, w przewadze), 0:4 Klouch 34, 1:4 Baranyk 42 (Podlipni), 2:4 Łyszczarczyk 47 (Sulka), 3:4 Bakrilik 48 (Baranyk), 3:5 Pasiut 48 (M. Piotrowski)
Sędzia: Kryś (Katowice
Kary: 8-8 minut
Widzów: 1500 osób

Podhale: Rajski – Sroka, Wilczek, Różański, Zapała, Kacir – Łabuz, B.Piotrowski, Batkiewicz, Podlipni, Łyszczarczyk – Dutka, Pospisil, Baranyk, Voznik, Barklik oraz Galant i Sulka

Cracovia: Radziszewski – Csorich, Kuc, L.Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz – Marcińczak, Dulęba, M.Piotrowski, Pasiut, Drzewiecki – Noworyta, Cerny, Hlouch, Badzo, Spirin

Opinie trenerów po meczu:

Rudolf Rohacek (Cracovia): Jestem zadowolony z meczu, no może poza trzema minutami w trzeciej tercji. W pewnym momencie zawodnicy poczuli się wygranymi i zabrakło koncentracji. Jednak udało się nam strzelić piątą bramkę i już do końca kontrolowaliśmy mecz. Dla mnie był to mecz ligowy, a czy graliśmy równocześnie mecz Pucharu Polski to sprawa działaczy.

Milan Jancuska (Podhale): Na przebieg meczu wpłynęły dwie szybkie bramki. Potem w trzeciej tercji udało się nam wrócić do gry, ale szkoda tej ostatniej bramki. Jednak widać, że tworzymy już zespół i zapewniam, że na play off będziemy bardzo mocni. Myślę, że nowy gracz ze Słowacji wkrótce już zagra. Na pewno do końca grudnia będziemy mieć pełen skład i będziemy w pełni fizycznie przygotowani. Ostatnim czasem graliśmy mecze bez wielu kontuzjowanych graczy i to wpływa, że nie wszystkie ataki są w pełni zgrane, ale na pewno z czasem to się ułoży.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.