Facebook Google+ Twitter

Emokracja - subkultura czerni i złości

Ostatnimi czasy ulice naszych miast, kluby, nawet kanały muzyczne pokroju MTV czy VIVA ogarnęła fala EMO. Czarnowłose nastolatki ubrane na czarno z podkreślonymi czarną kredką oczami... Od tej czerni niejednej pociemniało już przed oczyma.

Ciemne włosy z obowiązkową grzywką, równie ponure ubranie oraz nadmiar makijażu to podstawowe punkty na drodze do przeistoczenia się w prawdziwe emo. Jednak wygląd to nie wszystko. Stając się emo, wkraczamy w nowy świat pełen łez, krwi i samo umartwiania się. Pytacie, czemu życie emo pełne jest krwi? Otóż szanujący się osobnik emotional zawsze nosi w portfelu żyletkę, którą potrafi się samo okaleczać bez najmniejszych oporów wycinając różnego rodzaju napisy, bądź też podcinając sobie żyły... Jednak w nic w przyrodzie nie powstaje bez przyczyny. Skąd wzięła się nowa moda? Czy jest to nowo powstały nurt filozoficzny, czy raczej styl życia?

Dawniej...
W rzeczywistości emo jest to skrót od angielskiego terminu emotional hardcore lub emocore i odnosi się do stylu muzyki zapoczątkowanego w latach 80. minionego stulecia a w swoim brzmieniu nawiązującego do hardcore punka. Muzyka ta cechowała się wielką emocjonalnością, co w owych czasach było wielkim oderwaniem się od "brutalnych" standardów punkowych wytyczanych przez zespoły takie jak Minor Threat czy Black Flag.
W utworach emocore przeważały teksty wyrażające złość, melodyjne przejścia oraz szorstki i wściekły krzyk wokalisty. Większość produkcji tego okresu stała na niskim poziomie, ponieważ zespoły w myśl popularnej w owym czasie zasady do it yourself nagrywały swoje utwory w warunkach domowych... W latach 90. zespoły emo przeszły kolejną przemianę w wyniku której narodził się nowy styl-screamo.

Dziś...
Na początku XXI wieku część zespołów popowych wprowadziła do swojej muzyki elementy krzyków, przejęła termin emo oraz wykreowała poprzez swoje własne wizerunki artystyczne (charakterystyczna grzywka, duże ilości makijażu) nowy styl, wykorzystujący elementy mody punkowej. W swoich tekstach prezentuje treści o bezsensie życia, potęgując to na scenie udawanym płaczem czy też samo okaleczaniem. Nowy styl oraz cała powstała wokół niego otoczka szybko przypadły do gustu nastolatkom zarówno za Oceanem jak i w Europie.

W ten sposób powstała nowa subkultura, ciemna, smutna, pełna złości i nienawiści do otaczającego świata. Subkultura samobójców, recydywistów umartwiających się nad swoim bezsensownym żywotem. Dlatego niech nie zdziwi was widok płaczącej na ulicy dziewczynki w czerni, czy też chłopca stojącego na krawędzi dachu z wyciągnięto do przodu nogą. Reagując odbierzecie im przyjemność z tego, co robią oraz utwierdzicie w przekonaniu, iż życie nie ma sensu.

Zobacz także:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Kiepski stylistycznie tekst.
Nie odpowiadasz na postawione na wstepie pytanie (moim zdanie - zreszta zbedne): 'Czy jest to nowo powstały nurt filozoficzny, czy raczej styl życia?'. Szkoda, ze cala Twoja wiedza na temat tej subkultury opiera sie na skapych informacjach z Wikipedii... Przydalaby sie np. rozmowa z przedstawicielem subkultury jakas glebsza analiza niz te pare poblazliwych impresji. Przed opisaniem zjawiska, warto je najpierw zrozumiec.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.