Facebook Google+ Twitter

E(m)picka wojna o aborcję

Zwolennicy wolnego dostępu do wiedzy seksualnej atakują cenzorów wolności edukacji za pomocą klawiatury.

 / Fot. Okładka Książki, z ocenzurowanym słowem Odkąd Ruch Palikota wszedł do Sejmu, można zauważyć zwiększoną aktywność przeciwników wszelkiego rodzaju ukrócania wolności obywatelskich.

W czwartek (27.10.2011) nawyborczej.pl pojawiła się informacja o tym, że Empik przenosi "Dużą książkę o aborcji" z działu dla młodzieży do działu dla dorosłych. Pomimo że książka przeznaczona jest dla młodzieży, pod naciskiem 3000 podpisów z petycje.pl, Empik poddał się. Ale nie poddali się Polacy, którzy uważają, że młodzieży nie powinno się zakładać klapek na oczy.

Tego samego dnia, co publikacja o ugięciu się Empiku, pojawiła się kontrpetycja, by przywrócić książkę na dział dla młodzieży.

Pozycja została wycofana z działu dla młodzieży, ponieważ, jak napisała Natalia Olszewska (na petycje.pl), "książka ta w żadnym wypadku nie powinna znajdować się na półce z pozycjami dla młodzieży, ponieważ przyczynia się do propagowania aborcji, podając ją jako łatwe i szybkie rozwiązanie problemu, jakim jest niechciana ciąża".

Najwidoczniej Pani Natalia ma takie pojęcie o aborcji, jak ja o fizyce kwantowej. Bo aborcja nie jest ani łatwa, ani szybka. Może właśnie dlatego taka książka powinna znajdować się w dziale dla młodzieży, by ludzie, którzy mają nikłe pojęcie o danej sprawie, nie wmawiali dzieciom bzdur. Łatwa i szybka byłaby wtedy, gdyby bez zagrożenia dla zdrowia kobiety, można było ją przeprowadzić widelcem podczas przerwy na kawę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.