Facebook Google+ Twitter

"Endriu" powraca - Gołota nakłada rękawice

Chyba nie ma w Polsce osoby, która nie kojarzyłaby Andrzeja Gołoty. Jedni go kochają, drudzy nienawidzą, ale wszyscy zasiądą przed telewizorami, by sobotniej nocy obejrzeć kolejną walkę popularnego "Endriu".

Czy tym razem Gołota pokona przeciwnika? / Fot. AKPAAndrzej Gołota stanie na przeciw Mike'a Mollo, niezbyt dobrze wyszkolonego boksera pochodzenia włoskiego. Zarówno Polak, jak i jego rywal na co dzień mieszkają w Chicago, ale w zasadzie na tym podobieństwa się kończą.

"Endriu" to doświadczony pięściarz mający za sobą potyczki z największymi ikonami wagi ciężkiej lat 90-tych. Warto podkreślić, że wówczas królewska kategoria była najmocniej obsadzona w historii boksu zawodowego. Andrzejowi przyszło skrzyżować rękawice z takimi tuzami, jak: Riddick Bowe, Mike Tyson, czy Lennox Lewis. Co prawda wszystkie te starcia Gołota przegrał, jednak dwie walki z "Big Daddym" przeszły do historii profesjonalnej odmiany szermierki na pięści.

Po niechlubnej porażce z Lamonem Brewsterem, po której wokół naszego ciężkiego krążyły dowcipy opiewające sławne 53 sekundy, Polak nie pojawiał się na ringu aż do zeszłego roku. Wówczas, po dwuletnim rozbracie z boksem, pokonał w katowickim Spodku Jeremy'ego Batesa, solidnego "kelnera" ze Stanów Zjednoczonych. W październiku ubiegłego roku uporał się z Kevinem McBridem, z którym wygrał także Mollo.

Jeśli przeanalizować bokserskie rzemiosło, Mike przy Andrzeju wypada blado, mając przewagę jedynie w sile ciosu. Jednak to właśnie nokautujące uderzenie Amerykanina może przysporzyć masę kłopotów. Gołota bowiem nigdy nie potrafił walczyć z tego typu pięściarzami. Podobny styl prezentował wspomniany Brewster i wiemy, jak to się skończyło. Mike'owi jednak sporo brakuje do pogromcy Polaka.

Najbliższy rywal "Endriu" zapewne swoją szansę będzie upatrywać w szybkim nokaucie i wydaje się, że jeśli nie uda mu się ta sztuka do trzeciej rundy, szalę pojedynku na swoją korzyść przechyli nasz rodak. Wszystko bowiem przemawia na jego korzyść. Doświadczenie, technika, kondycja. Jeśli ciosy Mollo będą pruły w powietrze, a on sam szybko się zmęczy, zwycięzca walki może być tylko jeden.

Jest tylko jedno ale... Gołota nie może dać się trafić, a biorąc pod uwagę jego wiek oraz ilość ciosów zebranych podczas walki z McBridem, może być z tym kłopot. Z drugiej jednak strony, Andrzej do najbliższej potyczki przygotowywał się jeszcze intensywniej niż do październikowego starcia z Irlandczykiem, więc szanse na pokrzyżowanie planów Mollo wcale nie muszą być tak małe.

Od sobotniej walki dużo zależy. Jeśli Polak poniesie porażkę, zapewne będzie to jego ostatni występ na zawodowym ringu. W przypadku wygranej, promotor Gołoty Don King zapewne w niedługim czasie zorganizuje mu pojedynek o mistrzostwo świata. W przypadku Mollo ewentualna przegrana nie przekreśla jego dalszych startów, a zapewne zaowocuje jedynie spadkiem w poszczególnych rankingach.

Od pewnego czasu wiadomo, że jeśli między linami ringu staje Gołota wszystko może się zdarzyć. Podobnie będzie w sobotę w nowojorskim Madison Square Garden. Z jednej strony będziemy mogli zobaczyć dobrze wyszkolonego, utytułowanego amatora ze sporym bagażem doświadczeń na profesjonalnych ringach. W drugim narożniku ujrzymy młodego, głodnego sukcesu, choć prymitywnego technicznie bombardiera o włoskich korzeniach.

Jeśli chcesz widzieć, jak potoczy się ich konfrontacja, włącz telewizor w nocy z soboty na niedzielę. Transmisja w programie drugim Telewizji Polskiej. Pozostaje tylko mocno zacisnąć kciuki. Początek o godzinie 3. Go Endriu!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Dzieki za plusa, ale ten smiech to z jakiego powodu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

znaczy plus-punkt

Komentarz został ukrytyrozwiń

lewy prosty....
ha ha ha ha ha aha ahaaaaa

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie chcę być ...(jak to napisać?)????

Wie jedno że ten artykół powiniewn być na pierwszej stronie!!!!

A Tego M.Mollo to naserio wpuscili w (maliny) wystawili na Molo ha ha ha ha aha aha aha ta walka to najleprzy nius jaki usłuszałem w mediach od 10 lat serio ha ha ha ha zwarzając na ranking Mike Mollo i
Poczucie humoru które dopisuje Rywalowi Andrzejowi Gołocie.Rewelacja rewelacja rewelacja....ha ha ha ha ...ha ha aha aa...

? stawiałem ci plusa człowieku za tego niusa już???????????????
juz sprawdzam ha ha ha ha ha ha ha aha aha ha ha ha ah aha haaaa....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gołota wygra! W końcu musi, trzymam kciuki.

Teraz troszkę nie na temat :
Sport na W24 kuleje strasznie...prawie żadnych informacji...a tyle się wydarzyło! Żal...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem iż pienściarz Andrzej Gołota jest obecnie bardzo popularny cóż...jesli jest się Profesjonalnym Pięściarzem to bez błysków fleszy się nie obejdzie tak to juz ma pięściarz tej rangi co P Andrzej Gołota.

Co do walk Pana Andrzeja G to mam jako kibic i chłopak po szkółce mieszane uczucia?
Oby się tylko nie zebrało na uciekanie!!? A powinno być ekstra!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tyle, ze Mollo walczac z McBridem trafil na tlustego, wolnego i... przepitego Kevina o czym bylo glosno w srodowisku bokserskim w USA. Irlandczyk byl wowczas kompletnie nieprzygotowany, a do walki z Golota wyszedl w naprawde dobrej formie. Mollo ma tak naprwde tylko mocny cios i wiek - reszta na korzysc Andrzeja. Jesli Endriu nie da sie trafic w pierwszych rundach wygra w cuglach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten Mike Mollo zniszczy Gołotę w pierwszej rundzie. Jak on bije i jaki jest szybki można sobie zobaczyć na Youtubie . Tego ocięzałego słonia Mc Bride'a, z którym Gołota meczył sie ostatnio , chyba przez siedem czy osiem rund, Mollo wykończył momentalnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.