Facebook Google+ Twitter

ENEJ: Po prostu jesteśmy sobą i to najbardziej trafia do słuchaczy

O trwającej wielkiej trasie koncertowej, zbliżającym się Przystanku Woodstock, młodzieńczej energii i przepisie na hit rozmawiam z zespołem ENEJ.

 / Fot. Łukasz PepolPiotr "Lolek" Sołoducha, Mirosław " Mynio" Ortyński i Jakub " Czaplay" Czaplejewicz postanowili usiąść i zamienić ze mną przysłowiowe „dwa słowa”.

ENEJ to zwycięzcy Must be the Music (2011r.) oraz twórcy takich hitów jak ,,Radio Hello”, ,,Skrzydlate ręce”, ,,Tak smakuje życie” czy ,,Lili”. Tego lata zespół ENEJ może zobaczyć niemal każdy, trasa wakacyjna liczy kilkadziesiąt koncertów w całym kraju, a energia i radość płynąca ze sceny ma szansę zagościć w każdym zakątku Polski.



Weronika RudnickaI się zaczęło i trwa na dobre. Wielka wakacyjna trasa koncertowa po całej Polsce.
Enej: Trasa trwa już od początku maja. Można powiedzieć, że na chwilę obecną jesteśmy mniej więcej gdzieś w środku listy koncertów.

Jak wyglądały przygotowania do występów?  / Fot. Łukasz Pepol
Przygotowania były, owszem, robiliśmy próby i ogrywaliśmy nowy materiał. W tej chwili na koncert zespołu ENEJ składają się utwory z trzech płyt. Oczywiście z przewagą materiału z najnowszej płyty Folkhorod.

Którego koncertu wręcz nie możecie się doczekać?
Oczywiście Przystanek Woodstock, na którym zagramy po raz trzeci. Nie będzie to sam koncert dla nas, ale także 2 dni luzu, uczestniczenia w festiwalu, słuchania innych kapel.

No właśnie, jak jesteśmy już przy temacie widowni, to, jaka jest najlepsza? Skandująca, tańcząca i roześmiana czy ta, która ze łzami w oczach i zapalniczkami w rękach rozpływa się przy Waszej twórczości?
Publiczność ze łzami w oczach to zdecydowanie nie nasza publiczność:) ENEJ to energetyczna muzyka młodych ludzi. Czujemy się swobodnie i dobrze, jeśli ludzie bawią się, skandują, tańczą. To nas napędza i nakręca.

Taka reakcja wiązana
Jasne, że tak. Jeśli energia dawana przez nas ze sceny wraca do nas to automatycznie dostajemy extra kopa. Gramy dla ludzi, dla uśmiechu na twarzy i dobrej zabawy.

A pamiętacie jakiś koncert, kiedy to właśnie publika dostarczyła Wam niezapomnianych wrażeń?
Wrócę tu do tematu Woodstocku. W 2010 roku, kiedy z Eliminacji do Przystanku Woodstock udało nam się zagrać na dużej scenie dla 100tys. publiczności to było coś. Nogi ugięły nam się, gdy stanęliśmy na tej gigantycznej scenie.

 / Fot. Łukasz PepolA juwenalia Kortowiada 2011?
To było świeżo po programie Must be the Music. Był ogromny tłum, euforyczna atmosfera, na tyle poruszająca, że kiedy nasz trębacz schodził ze sceny miał łzy w oczach:)

Wystarczy spojrzeć na Wasze zdjęcia, posłuchać kilku kawałków i wręcz nie można się oprzeć wrażeniu, że bije od Was młodzieńcza energia. Stworzyliście wokół siebie świat, do którego chcą należeć całe rzesze ludzi. Ale, przecież każdy ma dni czy nawet tygodnie, kiedy czuje się totalnie wyczerpany i zdołowany. Zatem jaka jest Wasza recepta na uśmiech i wiarę w siebie. I co możecie powiedzieć Waszym fanom, którzy przeżywają gorsze dni?
Jasne, że każdy ma gorsze dni-my także. Mamy na to kilka recept. Można je wyczytać z tekstów naszych piosenek. Mowa tu chociażby o znanym z radia utworze 'Tak smakuje życie' czy mniej znanym 'Żyj'. Widząc fanów pod sceną na naszych koncertach myślę, że nie musze mówić, co mają robić, aby uśmiech ich nie opuszczał. Oni już dobrze wiedzą, są już pozytywnie zarażeni ENEJem:) / Fot. Łukasz Pepol

Sytuacje, miejsca czy ludzie inspirują Was do tworzenia nowych tekstów?
Głównie czerpiemy inspiracje z życia. Nie piszemy filozoficznych tekstów o przemijaniu i egzystencji. W naszych piosenkach mówimy o prostych rzeczach, ludzkich sytuacjach, które przytrafiają się każdemu z nas. Stąd może tak dobrze i mocno trafiają one do młodych ludzi.

A jakiej muzyki słucha, na co dzień, najbardziej znany zespół w Polsce?
Wbrew pozorom, na co dzień słuchamy najróżniejszej muzyki. Wiele osób mogłoby się zdziwić gdyby miały podsłuch w naszym busie i wiedziałyby, czego my tu słuchamy:)

Rozwiń myśl
Od folkowych kapel, poprzez muzykę, która aktualnie króluje na listach przebojów, po zespoły o mocniejszym brzmieniu. Słuchamy muzyki z różnych gatunków, bo to rozwija naszą muzyczną świadomość, a często i inspiruje w przypadku swojej twórczości.

Jaki jest, zatem przepis na hit, który poruszy całą Polską? / Fot. Łukasz Pepol
Nie ma encyklopedycznego wytłumaczenia czy kulinarnego przepisu na hit.

Jakiś jednak musi być
W naszym przypadku działa to dosyć prosto. Robimy to, co czujemy, co nam gra w serduchu i jest zgodne z naszymi gustami. Nie silimy się na pisanie 'radiowych' hitów tylko pod publiczkę. Nie kopiujemy też nikogo, po prostu jesteśmy sobą i chyba to trafia najbardziej do słuchaczy.

Czego Wam życzyć na nadchodzące miesiące?
Wytrwałości zdecydowanie, zdrowia i siły!:-) Reszta sama przyjdzie. Przed nami jeszcze sporo podróżowania, długich wyjazdów z domu i wiele koncertów. Czasem doskwiera nam fakt, że z naszymi rodzinami nie widujemy się często, jednak świadomość tego, że robimy coś pozytywnego i wywołujemy uśmiech, choć na jednej twarzy słuchacza na koncercie jest wspaniała i wtedy zapomina się o wszystkim.

Dziękuje za rozmowę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.