Facebook Google+ Twitter

17 miejsce

ENEMEF: Noc Ekranizacji. Relacja z maratonu filmowego

Nocny maraton filmowy to uczta dla wytrzymałych, wytrawnych kinomanów. W moim przypadku filmy wyświetlono w kolejności: "Intruz", "Piękne istoty", "Igrzyska śmierci", "Dziewczyna z tatuażem".

plakat Nocy Ekranizacji z kadrami z filmów / Fot. ENEMEFW moim odczuciu kolejność filmów w Multikinie Wola nie była przypadkowa i taka być też nie powinna, jak i zestawienie filmów podczas takiego maratonu. Zestawiono tu obrazy będące ekranizacjami ostatnich sukcesów wydawniczych, bestsellerów. Z tych ostatnio dobrze sprzedających się książek powstały filmy należące do gatunków science-fiction, fantasy, thriller. Zadaniem organizatorów ENEMEF-u powinno być przygotowanie programu tak, by widz zachował uwagę i wyszedł zadowolony z sali kinowej.

Intruz (2013)


Na pierwszy ogień wyświetlono "Intruza", film z bieżącego roku zaledwie tydzień po jego polskiej premierze. Jest to ekranizacja powieści Stephenie Meyer pod tym samym tytułem. Andrew Niccol zekranizował zatem historię fantastyczno-naukową z wątkiem miłosnym. W głównej bohaterce jak i w pozostałych przedstawicielach gatunku ludzkiego zagnieżdżają się istoty pozaziemskie. Dobre dusze podróżujące po wszechświecie zazwyczaj opanowują ciała w całości, ale w tym przypadku napotkały opór. Najsilniejszą wolę walki wykazała młoda dziewczyna o imieniu Melanie.

Był to film nakręcony zapewne dla rozrywki, ku uciesze licznej grupy wielbicielek wątków miłosnych, nie jest to bowiem klasyczny film science-fiction. Mało jest tu efektów specjalnych i akcji, mało kosmitów bowiem przez większość filmu widzimy ich obecność tylko w oczach. Można za to podziwiać krajobrazy Gór Skalistych w środkowej części Stanów Zjednoczonych, pojazdy z lustrzaną karoserią m.in. lotusa, używane przez kosmitów.

Piękne istoty (2013)


"Piękne istoty" Richarda LaGravenese na podstawie pierwszej części powieści Kami Garcia, Margaret Stohl z udziałem takich gwiazd jak Jeremy Irons, czy Emma Thomson podane zostały jako drugie. Film pod względem fabuły romantycznej podobny do poprzedniego tylko tutaj zamiast kosmitów są obdarzeni, ludzie posiadający moc magiczną. Jest para nastolatków, on uczeń 3. klasy liceum w małym miasteczku Gatlin, ona nowo przybyła do zamieszkującej tu rodziny. Poznają się w trakcie rozpoczęcia nowego roku w szkole, łączy ich zamiłowanie do literatury, która w lokalnej społeczności jest zakazana. Razem muszą się zmierzyć z siłami światłości i mroku, bowiem dziewczyna w dniu szesnastych urodzin ma być pod władzą tylko jednej z sił, wybór leży w jej naturze. Historia to ładny fantastyczny obrazek z ukazaniem ekscentryzmu takiej obdarzonej mocą rodziny i innych mieszkańców miasteczka. Film jest zaliczany także do melodramatów i słusznie. Efekty specjalne są wystarczające jak na tę historię choć krytycy są innego zdania.

Igrzyska śmierci (2012)


"Igrzyska śmierci" w reżyserii Gary'ego Rossa są kinową adaptacją powieści Suzanne Collins. Na pobudkę coś nieco ambitniejszego jako trzecie w kolejności. Przyszłość, nowa rzeczywistość w państwie Panem powstałym na gruzach dzisiejszego USA, w której corocznie odbywają się igrzyska na śmierć i życie. Uczestnicy to 24 osoby wybrane losowo spośród ludności robotniczej w wieku 12-18 lat z 12 dystryktów, z jednej jednostki jedna dziewczyna i jeden chłopak. Zwycięzca może być tylko jeden. Igrzyska odbywają się ku uciesze mieszkańców stolicy, władz oraz rozładowaniu agresji społeczeństwa. Przerażeni mieszkańcy nie mogą nic poradzić na los młodzieży. Pewnego roku w dystrykcie 12 wylosowana zostaje Primrose Everdeen, która dopiero weszła w wiek 12 lat, jej opiekuńcza starsza siostra Katniss na ochotnika zgłasza się za nią, co zdarza się po raz pierwszy w tej jednostce.

Film ukazujący mechanizmy władzy i prawa rządzące show telewizyjnym. Uczestnicy muszą walczyć o sympatię sponsorów, widzów oraz z kłodami rzucanymi pod nogi w trakcie rozgrywki przez ekipę realizacyjną. Dużo walk w lesie, za mało moim zdaniem kulisów powstania igrzysk śmierci i samego państwa, postacie i dialogi jednak się bronią. W tym obrazie nie jest wszystko takie oczywiste nawet jeśli występuje tu wątek miłosny. Jennifer Lawrence w roli głównej spełniła swoją rolę wiarygodnie, Lenny Kravitz w roli dobrodusznego stylisty, Stanley Tucci jako prowadzący show są ozdobą tego filmu wraz z Woodym Harrelsonem i Donaldem Sutherlandem w obsadzie.

Dziewczyna z tatuażem (2011)


Ostatni film, już nad ranem, dla najwytrwalszych jako nagroda "Dziewczyna z tatuażem" w reżyserii Davida Finchera. Ekranizacja powieści "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona z niezłą obsada: Daniel Craig jako dziennikarz śledczy, Rooney Mara jako Lisbeth, czyli tytułowa dziewczyna z tatuażem, Christopher Plummer jako Henrik Vanger zleceniodawca śledztwa, Stellan Skarsgård jako Martin Vanger. Thriller odstający od fantastycznych historii poprzednich filmów na maratonie, to ekranizacja powieści kryminalnej i film też nie dla młodszych, wrażliwych widzów na bodźce wizualne bowiem zawiera niekiedy zaskakujące sceny erotyczne, opisy i obrazy szokujące. Historia oskarżonego o zniesławienie dziennikarza i dziewczyny doświadczonej przez życie, których losy połączyło wspólne śledztwo nad sprawą domniemanego zabójstwa sprzed 40 lat w rodzinie Vangerów.

Film trzyma w napięciu i uwadze nawet po tylu godzinach seansu, nie jest prosty, trochę mroczny a aktorzy spisali się znakomicie, Rooney Mara naprawdę przekuła sobie te wszystkie miejsca kolczykami, co dodaje jeszcze autentyzmu. Film w pewnym momencie zmienia tempo narracji, można pominąć niektóre szczegóły intryg, ale montażyści musieli i tak dużo wyciąć z tej 2,5 godzinnej ekranizacji.

Jako wytrawny filmomaniak nie przysypiałam w żadnym momencie maratonu (to zawsze plus też dla filmów), przerwy były dość długie, nawet do 20 minut, więc można było rozprostować kości. Bufet był cały czas otwarty za co zawsze podziwiam załogę kina. Co do filmów to uważam, że ułożono je w kolejności od najsłabszego do najlepszego , co jest w zasadzie słuszne by zatrzymać widza do końca i by się nie nudził. Także od najnowszego do najstarszego, co może mieć również znaczenie. Najpierw trochę rozrywki a potem zastanawiający obraz, tu może przy zmęczeniu być problem, ale bronią się w pamięci rzeczy pierwsze i ostatnie w kolejce.

Na ostatnim filmie było już mniej widzów, może to skutek zmęczenia a może tylko tego, że to jednak najstarszy obraz z wybranych i mogli go po prostu już widzieć. Wybór filmów może dla par, szczególnie pierwsze dwa i młodych zafascynowanych książkami ale to, Dziewczyna z tatuażem najbardziej mnie przyciągnęła, nawiasem mówiąc ciekawie się oglądało w kinie obraz puszczony z Blu-ray. Taka Noc Ekranizacji to była nie lada gratka dla czytelników współczesnej prozy, konfrontacja innego medium jakim jest film z książką. Należy pamiętać, że rządzą się innymi prawami i zawsze będą się różnić, choćby wizją reżysera. A jak to ktoś powiedział gdyby książki ekranizować zupełnie wiernie to by było po prostu nudne. Maraton zaliczam do udanych i nie żałuję spędzonego czasu i braku snu. Ale dla równowagi nie należy chodzić na nie zbyt często, bo stracą swój urok, a my się przemęczymy.

Masz ochotę obejrzeć dobry film wieczorem w telewizji? Sprawdź program tv!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Moniko - Gratuluję wytrwałości - Życzę także równie dużej...w pisaniu pracy naukowej ;-)
Połamania pióra po prostu! I połamania rąk i nóg w trakcie obrony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Moniko, tym się proszę nie martwić. Damy radę ;-) Poza tym, jestem pod wrażeniem szybkości relacji! Czy Pani w ogóle nie spała?! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

z góry (a właściwie z dołu:P) przepraszam za tak dużą ilość tekstu, ale to jednak prawie 10 godzin wrażeń:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.