Facebook Google+ Twitter

ENEMEF Polskiego Kina 2013 - recenzja z nocy filmowej

Kontrowersyjny, odważny i zmuszający do refleksji - taki był ENEMEF w miniony weekend. Zaprezentowano: "W imię..." (premierowo), "Imagine", "Dziewczyna z szafy" oraz "Układ zamknięty".

 / Fot. Materiały prasoweGłośnym, obsypanym nagrodami na wielu festiwalach i długo wyczekiwanym filmem Małgośki Szumowskiej rozpoczął się maraton filmowy. Obraz przez wielu oceniany, jako ten który jest skierowany przeciwko Kościołowi, opowiada tak naprawdę o samotności. Nasz bohater zostaje przeniesiony z większej parafii na mazurską wieś, gdzie prowadzi ognisko dla chłopców z poprawczaków. Ucieczką dla Adama od wszelakich pokus jest wieczorne bieganie, podczas którego bezradnie szuka w górze rozwiązania swojego problemu. Reżyserka (Małgośka Szumowska) pokazuje nam księdza jak osobę świecką. Przede wszystkim jako osobę, która potrzebuje towarzystwa, a w scenie w której rozmawia ze swoją siostrą również i bliskości - osoby do której można się przytulić. Całość pozostawia nam do myślenia o życiu osoby konsekrowanej - zajrzenie do życia księdza od kuchni uświadamia nas w fakcie, że powołanie trzeba w sobie naprawdę odnaleźć.

O filmie "Imagine" Andrzeja Jakimowskiego mogę powiedzieć, że już dawno nie widziałem tak delikatnego i spokojnego obrazu, pozbawionego ciągle pokazywanej przemocy i scen erotycznych.
Głównym bohaterem jest Ian (Edward Hogg), który jako niewidomy nauczyciel przybywa do nowego ośrodka, aby uczyć swoich również niewidomych podopiecznych specyficznej metody poruszania się za pomocą echolokacji. Mieszkanką ośrodka jest też młoda kobieta - Eva (Alexandra Maria Lara), która nie chcąc pogodzić się z brakiem możliwości widzenia, jest zamknięta w sobie i nie chce, aby jej niepełnosprawność była widoczna. Ian, gdy rozpoczyna swoje zajęcia nie ma poparcia ani wśród przełożonych, ani wiary wśród uczniów. Jest podejrzewany o udawanie niewidomego, gdyż potrafi poruszać się bez laski i opisuje świat z dokładnością widzącego człowieka. Choć sam niejednokrotnie podkreśla, że podstawą „zobaczenia” czegokolwiek jest wyobraźnia, co skłania do przemyśleń widzącego widza nad wypowiedzianym prze niego zdaniem „Patrzą, ale nie widzą.”

Trzeci wyświetlany film "Dziewczyna z szafy" ma trzech głównych bohaterów: tytułową dziewczynę -Magdę (Magdalena Różańska) oraz jej sąsiadów Jacka (Piotr Głowacki) i jego autystycznego brata Tomka (Wojciech Mecwaldowski). Magda jest młodą kobietą, która w przesadny sposób stroni od ludzi, jej depresja skłania ją do targnięcia się na swoje życie. Natomiast Jacek jest pełnym życia projektantem stron internetowych, który lubi kobiety i mimo opieki nad autystycznym bratem Tomkiem stara się ułożyć sobie życie. Gdy Jacek musi udać się na spotkanie po raz pierwszy zostawia Tomka pod opieką Magdy. Ci dwoje bardzo przypadają sobie do gustu i tworzy się między nimi przyjaźń nie wymagająca słów.
Film Bodo Koxa stara się w zabawny lecz wyważony sposób przedstawić trudne sprawy takie jak: depresja, autyzm i opiekę nad chorym. Film jest wielowątkowy przez co może zbyt mało udaje nam się poznać bohaterów oraz ich sytuację.
„Dziewczyna z szafy” jest filmem dobrze zagranym z ciekawą historią, mimo to po wyjściu z kina nie pozostawia widza w stanie zamyślenia, a porównywanie do go filmu „Rain Man” jest lekko przesadzone.

Jako ostatni film, obejrzeliśmy "Układ zamknięty" w reżyserii Ryszarda Bugajskiego, ze znakomitym Januszem Gajosem w roli głównej. Film oparty jest na faktach i opowiada historię z 2003 roku trzech młodych i przedsiębiorczych mężczyzn, którzy postanowili otworzyć firmę, produkującą podzespoły elektroniczne. Padają oni niestety zmowie urzędników państwowych (prokuratora i urzędnika skarbowego), którzy za wszelką cenę starają się doprowadzić świetnie prosperującą firmę do upadku.
Całość oglądało się od samego początku z wielkim zaciekawieniem. Byliśmy świadkami znakomitej gry aktorskiej Janusza Gajosa, który wcielił się w rolę skorumpowanego prokuratora. Film został nagrodzony Wektorem w 2013 roku, nagrodą organizacji Pracodawcy Rzeczpospolitej Polskiej za "odwagę w dążeniu do przedstawienia prawdy o problemach, z którymi na co dzień zmagają się polscy przedsiębiorcy w starciu z bezwzględną machiną urzędniczą(...)".

Cały ENEMEF oceniam bardzo pozytywnie. Przedstawione filmy były interesujące, zastanawiające i godne polecenia. Mimo iż seans trwał prawie całą noc to czas się nie dłużył, a widz z zaciekawieniem czekał na to co się wydarzy w filmie i jaki następny obraz zostanie zaprezentowany.

Lubisz oglądać dobre filmy w telewizji? Dowiedz się, co jest emitowane! Sprawdź program tv!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.