Facebook Google+ Twitter

Energetyczny orgazm i śpiewana akrobatyka - wywiad ze Skin Diary

Niewiarygodnie mocny głos, jak na delikatną kobietę, jaką jest Jessica Jekyll, sycylijska fantazja Pierpaolo de Luca, wspaniałe brzmienie gitary basowej w rękach Rene Fläx oraz szczypta egzotyki w wykonaniu pochodzącego z Iranu perkusisty.

od lewej: Pierpaolo, Jessica, Puya oraz Rene / Fot. http://i100.photobucket.com/albums/m32/skindiary/SkinDiary-grossKopie.jpgPuya Shoary tworzą berliński zespół Skin Diary, który coraz to większymi krokami zmierza ku sukcesom w branży muzyki alternatywnej. Wiadomości24 rozmawiały z wokalistką Jessica Jekyll oraz gitarzystą Pierpaolo de Luca:

Jesteście polskiej publice, jak dotąd nieznanym zespołem. Moglibyście przybliżyć, co gra "jeden z najlepszych zespołów niemieckiej stolicy" - jak pisze o was niemiecka prasa.
Pierpaolo: Gramy wyważoną mieszankę rocka z przeróżną muzyką światowa i trochę dance. Temu towarzyszy niesamowicie charakterystyczny wokal Jessiki. W zasadzie, wszyscy ludzie na całym świecie mogliby nas polubić - każdy znajdzie coś dla siebie! (śmiech)

Jak doszło do powstania zespołu?
Jessica: Pierpaolo usłyszał 6 lat temu, któregoś pięknego dnia, dość przypadkowo, mój głos na jakiejś płycie. Potem zadzwonił do mnie i zostawił następującą, jakże szarmancką, wiadomość na sekretarce: "Zakochałem się w twoim głosie. Musimy koniecznie coś razem zrobić. Ewentualnie - może to być muzyka". Jak można oprzeć się takiej propozycji? Następni członkowie zespołu znaleźli się dość standardowo - przez przyjaciół, przez ogłoszenia.

Skąd nazwa zespołu?
Pierpaolo: Skin Diary - to proste. Od naszej skóry, która jest jak pamiętnik. Pozostają na niej ślady czasu, ślady naszej działalności - choćby same tatuaże...

Czy Skin Diary jest dla Was raczej czymś w rodzaju hobby, czy wiążecie z zespołem plany zawodowe?
Pierpaolo: Tylko jeden z członków naszej grupy pracuje normalnie - no prawie normalnie... Każdy z nas poświęca każdą nadarzającą się możliwość i każdą chwilę życia, by wspomóc zespół finansowo - czy to jest kasa od rodziców, zasiłek dla bezrobotnych czy też gdzieś tam zdobyte dofinansowanie jest mniej ważne. Liczymy na to, że któregoś dnia muzyka nam to zwróci.

Macie za sobą już ponad trzysta występów. Udało się zebrać wierną grupę fanów?
Pierpaolo: Tak! Rozpoznajemy ich po koszulkach z napisem "Skin Diary"- machają nam nieraz przez ulicę, kiedy gdzieś się przypadkiem spotkamy! Czasem są tak mili, że pomagają nam finansowo - żeby z nas i naszej muzyki też coś wyrosło... (śmiech).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Moge tylko powiedzieć zespół i jego muzyka pobudza do rytmu. A kiedy jest się szczęściażem i udało sie ich usłyszeć na żywo to niewiele brakuje stać się ich wielkim wielbicielem. Bardzo interesujacy wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

powtórzę to, co napisałem na priw - świetny wywiad. 5 postawiłem wczoraj :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.